ostatnia aktualizacja strony 1 rok temu

Wywiad dla meksykańskiego magazynu Harper’s Bazaar
» 20 sierpnia 2017 » Diana

Co starasz się pokazać swoim ubiorem?
Chcę czuć się dobrze. Od czasu do czasu lubię zmienić mój styl, ale nie będąc przy tym niewolnikiem mody. To coś indywidualnego i najważniejsze, aby dawał poczucie bezpieczeństwa, to właśnie tworzy look.

Twoje ciało jest godne pozazdroszczenia, ale nadal masz swoje kształty. Czy kiedykolwiek miałaś obsesję na punkcie szczupłości?
Cóż, teraz zdaję sobie sprawę, że gdy miałem 20 lat, nie wyglądałem tak pięknie, byłam tez dużo bardziej niepewna. Teraz dużo bym oddał za powrót do tych czasy, kiedy było mi łatwiej utrzymać figurę! Chociaż lubię dbać o siebie, nigdy nie miałam obsesji na punkcie szczupłości i zgadzam się z ojcem, który mówi: „Nie ma lepszego ubrania niż trochę mięsa na kości”.

Jak czujesz się teraz ze swoim ciałem?
Jestem bardzo związane ze sportem i zdaję sobie sprawę, że należy włożyć dużo wysiłku, aby osiągnąć efekty, ale nie karzę się za to jeśli potrzebuje dnia odpoczynku, dnia w łóżku lub w spa. Każdy z nas jednak od czasu do czasu potrzebuje się  poruszać.

Czym różni się Shakira z El Dorado od tej z Pies Descalzos ?
To ta sama  Shakira, ale na różnych etapach ewolucji, wiem, że niektórzy tęsknią za muzyką z Pies Descalzos, ale muzyka, którą tworzę zawsze będzie odzwierciedlać  moment, w którym jestem. El Dorado ma wiele piosenek o miłości i radości, a album Pies Descalzos był bardziej o młodzieńczych udrękach. Chociaż bardzo lubię te piosenki, to lubię też spokój, jaki posiada teraz Shakira. Tęsknię za niewinnością przeszłości … i również energią i wytrzymałością! (Śmiech). Już nie mogłabym podróżować z jednego kraju do drugiego i pracować po 12 godzin tego samego dnia … Nie wiem jak to robiłam.

Jakie wartości są dla ciebie istotne jako dla 40 latki?
Uczciwość i lojalność.

Czy uważasz, że udało ci się osiągnąć sukces?
Teraz tak, ale nie dotyczy to tylko osiągnięć w mojej karierze, chociaż jestem bardzo wdzięczna za nią moim fanom. Za największy triumf uważam rodzinę, którą udało mi się stworzyć. Jeśli moje dzieci wyrosną na dobrych ludzi, którzy troszczą się o innych, to uznam to za sukces.

Jesteś piosenkarką, kompozytorką, filantropką, dziewczyną, matką i kobietą. Jak zachowujesz równowagę tych wszystkich ról, nie wariując przy tym?
Posiadanie dzieci sprawia, że nie jesteś już swoim szefem. Miałam określone tempo mojej pracy: kiedy mogłam odpoczywać, co uznać za priorytet… teraz tak nie jest. Teraz dzieci ustalają moje tempo (śmiech). Jestem jednaka wdzięczna, ponieważ pomogły mi one bardziej się skupić i pracować skuteczniej. Gdy pracuję nad projektem jestem w nim w 100%, jeśli jestem z nimi jest tak samo. Mam to szczęście, że posiadam luksus zabierania ich do pracy, a także partnera, który wspiera mnie i pozwala mi znaleźć czas na moją karierę, gdy tego potrzebuję.  Bez dwóch zdań priorytety w moim życiu zmieniły się i najważniejsi są teraz oni.

Czy chciałbyś być matką córki?
Chciałbym, ale czas pokaże, co przyniesie przyszłość. Jestem teraz bardzo szczęśliwa z rodziną, którą mam. Poza tym, bycie jedyną dziewczyną jest świetne, jestem traktowana jak królowa.

Jaka radę dałabyś swoim dzieciom w temacie jak traktować kobietę?
Myślę, że ich ojciec jest dla nich najlepszym przykładem jak robić to ze szczerością, cierpliwością, podziwem i bezwarunkową miłością.

Czy tak jak wiele kobiet wpadałaś w pułapkę uchwycenia perfekcji?
Nie wpadłam, bo ciągle, w nią wpadam. My kobiety żyjemy pod dużą presją, z każdym krokiem na przód dawne oczekiwania stają nam na drodze i starają się nas zatrzymać. Teraz jesteśmy w stanie pokazać, że jesteśmy w pracy tak samo cennymi pracownikami jak mężczyźni, ale nadal możemy ponieść porażkę w innych dziedzinach, takich jak rola matki, partnerki. Kroczymy po bardzo cienkiej linie. Równocześnie tylko my same jesteśmy zdolne uwolnić się od naszych ograniczeń. Staram się pamiętać, że perfekcja to rzecz subiektywna i że sama jestem swoim największym krytykiem.

Co w twoim związku z Pique? W jaki sposób jesteś przez niego uzupełniana?  
On jest bardzo rozsądny, ja nieco bardziej dramatyzuje. On mnie uspokaja i pomaga nabrać dystansu. Oboje jesteśmy trochę głośni (śmiech), ale zawsze z poczuciem humoru. Jesteśmy oddani naszej relacji. Skupiamy się na naszych dzieciach. Szukamy także czasu by być sami. Ważne jest to, że przekazujemy naszym dzieciom w rodzinnym środowisku miłość, a nie stres czy obojętność.

Jeśli miałabyś cały dzień dla siebie, bez dzieci, pracy, partnera, jak byłby twój idealny plan? 
Film, książka i koc. Perfekcja.

Czy uważasz, że szczęście ma swoją granicę?
Myślę, że jestem coraz szczęśliwsza, mam nadzieję, że nigdy nie dowiem się, czy istnieje ta granica.

Skany z magazynu: