EL DORADO

posłuchaj utworów z najowszego albumu

ostatnia aktualizacja strony 3 lata temu

Nominacja
» 28 lutego 2015 » Jogi

Miło nam oznajmić, iż Shakira otrzymała nominację do nagród Echo Awards 2015 w Kategorii Female rock/pop International. Mocno ściskamy kciuki za zwycięstwo artystki. A póki co przypominamy jej występ na tej samej ceremonii rok temu:

Female rock/pop International
Kiesza
Lana Del Rey
Shakira
Taylor Swift
Zaz


Gotham USA 2006
» 23 lutego 2015 » Jogi

Zapraszamy was na kolejny wywiad z serii Throwback Friday – a w nim o jej płycie, o tym co lubi a co nienawidzi w koncertowaniu, o jej zamiłowaniu do tańca i planach na przyszłość. Gorąco zachęcamy do przeczytania! :)

Jak wpadłaś na pomysł z tytułem Oral Fixation?

Zawsze czułam, że jestem nie tylko artystką ale w pewien sposób komunikuję się z ludźmi.
Słowo ma dla mnie ogromne znaczenie. Pomyślałam, że ta terminologia będzie bardzo
adekwatna do albumu. Jestem narratorem, oral-fixator. Moje usta są moim największym
źródłem przyjemności – śpiewanie, rozmawianie, jedzenie, całowanie osoby która na to
zasługuje.

Jak myślisz, dlaczego twoja muzyka odnosi sukcesy w tylu krajach?

Myślę, że w moich piosenkach jest szczerość. Pochodzą z bardzo osobistego miejsca.
Uważam, że ludzie lubią identyfikować się ze szczerością, nieważne w jakim języku te
piosenki są napisane. Kilka lat temu nie umiałam ani trochę mówić po angielsku ale byłam
wielką fanką Nirvany i słuchanie Smells like teen spirit sprawiało, że czułam się w określony
sposób, pomimo że nie miałam pojęcia o czym śpiewają. Jeśli muzyka jest autentyczna,
pochodzi z osobistego miejsca, ludzie ją poczują.

Kiedy poczułaś, że „udało” ci się w USA?

Na mojej trasie koncertowej, 3 lata temu, kiedy promowałam Laundry Service. Ten album
pozwolił mi zaprezentować siebie jako artystka w wielu nowych miejscach – Ameryce i
innych państwach. Właśnie to zawdzięczam nauce angielskiego. Nie było łatwo stworzyć
Laundry Service. 4 lata temu mój angielski był bardzo ograniczony i było dla mnie
ogromnym wyzwaniem pisanie o moich osobistych przeżyciach i o moim punkcie widzenia,
perspektywach w innym języku. Chciałam także zachować w tych piosenkach mój styl
pisania piosenek w języku hiszpańskim. To było kiedy koncertowałam podczas trasy a ludzie
chłonęli moją muzykę – wtedy poczułam, że odniosłam sukces.

Czym różnią się twoi fani z USA od fanów latynoskich?

Nie są inni. Najpiękniejszą rzeczą jaką nauczyłam się dzięki podróżom przez te wszystkie lata
śpiewając piosenki po hiszpańsku jak i angielsku i mają kontakt z wieloma kulturami – ludzie
są do siebie o wiele bardziej podobni niż myślimy. Ludzie w Turcji reagują na La Torturę tak
samo jak w nowym Jorku czy Kolumbii, wszyscy mamy wspólny mianownik.

Czy uważasz, że dojrzałaś jako artystka od czasu ostatniego albumu?

Na pewno była to ewolucja. Tak bardzo dojrzałam jako producentka, że myślę iż jestem
gotowa produkować płyty innym artystom. To jest piękne. Zawsze jest tyle do nauczenia się i
do udowodnienia samej sobie. Ale ciągle szukam tej „jedynej” piosenki. I to mnie w tym
wszystkim trzyma.

Powiedz coś o swoim tańcu – to coś w rodzaju twojego znaku firmowego. Jak nauczyłaś
się tak ruszać?

Urodziłam się w Barranquilli, kolumbijskim wybrzeżu. Tam taniec jest czymś tak naturalnym
jak mówienie lub chodzenie. Niektóre ruchy, które dodaję do swojego tańca biorą się z tego
co widzę, czym się inspiruję. Stworzyłam też kilka swoich własnych ruchów. To mieszanka
wielu różnych styli – w dzieciństwie miałam styczność z wieloma kulturami, afrykańską,
arabską. Nikt nie nauczył mnie tego robić. Uważam taniec za formę sztuki. Zawsze szukam
nowych sposobów na interpretowanie muzyki przez ludzi.

Jak to robisz, że masz tak świetną figurę?

O matko! Ciągle próbuję się pozbyć tych kilku kilogramów, które mi przybyły po Bożym
Narodzeniu! Dziś dużo ćwiczyłam, ponieważ niedługo nagrywam teledysk. Cały czas jestem
w podróży, pracuję, mój grafik jest napięty więc nie mam zawsze czasu na ćwiczenia. Ale
zawsze kiedy muszę nagrywać teledysk – wtedy walczę z czasem. To ciężkie, moje ciało –
muszę walczyć z grawitacją. Ale każda kobieta ma ten problem. No może z wyjątkiem Gisele
Bündchen.

Skąd biorą się w twojej głowie pomysły na teledyski?

Teledyski są ambasadorami piosenek. Zawsze jest to wyzwaniem i jestem bardzo uważna,
jeśli chodzi o opowiedziane w teledyskach historie. W dzisiejszych czasach dużo
wizualizujemy i nie chcę by ktoś coś źle zinterpretował. Koncepcja pochodzi ode mnie ale
lubię współpracować z reżyserami i słuchać ich opinii. Muszę czuć się komfortowo z moim
teledyskiem. Teledysk to fizyczny sposób na tworzenie muzyki.

Kim są twoi ulubieni artyści?

Jestem wielką fanką Depeche Mode. Kocham The Cure, The Police, Led Zeppelin, The
Beatles. W większości rockowe zespoły. Oczywiście Nirvanę. Kocham Tom Petty & The
Heartbreakers. Ale kocham też muzykę brazylijską, kolumbijską i reggae, Boba Marleya.

Podpisałaś kontrakt z Sony w wieku 13 lat – zawsze chciałaś występować czy miałaś też
inne aspiracje?

Był taki okres w moim życiu kiedy chciałam być astronautką. Mogłabym dawać koncerty na
księżycu! Ale to były dziecięce fantazje. Zawsze chciałam być piosenkarką, tancerką pisać
teksty. Zawsze głęboko wierzyłam w to, że do tego jestem stworzona. W wieku 8 lat
zrozumiałam, że mogę stworzyć muzykę do myśli, które przeleję na papier – tak powstała
moja pierwsza piosenka. Od tego momentu ciągle pisałam. Całe życie byłam nieśmiała ale
próbowałam to ukryć. Scena to miejsce, w którym nie mam żadnych zahamowań.
Zakochałam się w występowaniu przed publicznością – scena to miejsce, gdzie czuję się
najpewniej.

Co jest twoją ulubioną rzeczą podczas trasy koncertowej?

Bycie na scenie przed ludźmi śpiewającymi moje piosenki – wtedy czuję, że nie jestem sama.
To sprawia, że czuję iż są ludzie, którzy myślą tak samo jak ja na temat różnych spraw. To
przeciwieństwo samotności.

A twoja najmniej ulubiona rzecz?

Lotniska – szczególnie imigracja.

Nad czym teraz pracujesz?

Teraz miksujemy piosenkę razem z Wyclefem Jeanem z The Fugees. To stało się w wakacje i
chcę to zamieścić na Oral Fixation. Więc zaraz udaję się do studia by nad tym popracować i
niedługo powinniście usłyszeć to w radiu. Za kilka tygodni będziemy kręcić teledysk. A
później muszę udać się do Europy – mam kilka zobowiązań a następnie musimy zacząć
przygotowywać trasę koncertową.

Pomimo bycia wielką gwiazdą wydaje się, że bardzo strzeżesz swojego życia prywatnego
– nie widujemy cię w US WEEKLY. Starasz się unikać rozgłosu?

Z paparazzi przeszłam już wiele, wisieli nawet na drzewach by zrobić mi zdjęcia. Ale mam z
prasą wspaniałe relacje. Nie czuję się źle traktowana. Mam z nimi świetny kontakt i jestem
szczęśliwa, bo widzę jak przez nich cierpią inni artyści. Ale prowadzę też życie, które
każdemu dziennikarzowi może się wydawać potwornie nudne. Od 6 lat spotykam się z tym
samym mężczyzną, nie imprezuję i rzadko można mnie spotkać na zakupach, ponieważ
nienawidzę ich robić.

Gdzie teraz mieszkasz?

Na Bahamach.

Często bywasz w Nowym Jorku?

Może z 4 razy w roku.

Co najbardziej lubisz robić, gdy jesteś w Nowym Jorku?

Moje podróże tu są bardzo frustrujące, ponieważ wyjeżdżając zawsze mam wrażenie, że
mogłam zrobić dużo więcej.

Jakie masz plany na przyszłość? Czy zamierzasz dalej być skupiona na ścieżce
śpiewanie/pisanie czy rozszerzyć horyzonty np. na aktorstwo?

Przede wszystkim ciągle chcę szukać tej „jedynej” piosenki, której jeszcze nie napisałam.

A co z rodziną?

Pewnego dnia pragnę założyć własną rodzinę. Po tej trasie koncertowej planuję zrobić sobie
urlop, mieć trochę czasu dla siebie, na podróże i naukę. Pewnego dnia chcę mieć farmę ze
zwierzętami, chciałabym nauczyć się ogrodnictwa. Marzę o takich rzeczach.


Mi Verdad – występ
» 20 lutego 2015 » Jogi

Na gali Premios Lo Nuestro 2015 wystąpił zespół Maná wraz ze swoją piosenką Mi Verdad. Niestety Shakira nie pojawiła się na uroczystości i jedyne jej uczestnictwo w występie to taśma puszczona z teledysku. Mamy jednak nadzieje, że kiedyś wystąpią wszyscy razem. Mimo wszystko zachęcamy do obejrzenia ;)  Dobra wiadomość to taka, że artystka wygrała nagrodę w kategorii Najlepsza Wokalistka POP – gratulujemy!


Shakira w restauracji
» 13 lutego 2015 » Jogi

Shakira została zauważona przez Paparazzi w towarzystwie jej brata i rodziców, którzy wybrali się do restauracji w Barcelonie. Trzeba przyznać, że wokalistka wyglądała olśniewająco! W tym samym czasie Gerard i Milan zorganizowali sobie „męski wypad” i oboje byli widziani na meczu koszykówki. Zapraszamy do naszej galerii.


Throwback Friday [Eres ’99]
» 06 lutego 2015 » Jogi

Zapraszamy na kolejny wywiad z serii Throwback Friday – tym razem znowu zagłębiamy się w koniec lat 90 kiedy to zwyczajna dziewczyna z Kolumbii przechodzi metamorfoze i podejmuje odważną decyzje przenosząc swoją działalność muzyczną również na obszar rynku amerykańskiego. Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z treścią wywiadu oraz z oryginalnymi skanami.

ERES Kolumbia 1999

Co się teraz u ciebie dzieje?

Chyba jestem na granicy schizofrenii, jestem trochę szalona (śmiech) ale tylko tyle ile tego
potrzeba. Jestem w fazie transformacji zawodowej i osobistej, To moment zmian, mojej
metamorfozy. To dla mnie bardzo ważny okres.

Jakie są dobre i złe strony twojej metamorfozy?

Czasem jest niepewność i strach. Ale strach jest hamulcem i trzeba go zgnieść jak karalucha.
Teraz czuję pozytywne emocje, jestem silniejsza i wiem, że potrzebuję tych zmian.

Jakie obawy i niepewność masz na myśli?

Cóż, zamierzam wejść na nowy rynek. To dla mnie nowy świat, dotąd nieznany. Muszę
zacząć udzielać wywiadów w innych językach, pisać i śpiewać po angielsku. Przez 22 lata
mówienia, pisania, śpiewania, myślenia i czucia w języku hiszpańskim poczułam więź z tym
językiem a teraz musze zacząć życie w języku angielskim. Teraz widzę w tym więcej zabawy
i jest to dla mnie mniej bolesne. Na początku byłam przerażona tym co mam w swoich
rękach. Tak wiele osób mnie obserwowało, czułam się jak bakteria pod mikroskopem.

Po pisaniu przez tyle lat w języku hiszpańskim, nie uważasz że pisanie w nowym jezyku już nie będzie takie autentyczne?

Nie jest to łatwe do zrobienia ale nie jest też bardzo trudne. Pierwszy tekst jaki napisałam po
angielsku jest całkowicie w moim stylu, oddaje moją osobowość. Jest to to samo pisanie tej
samej osoby. To jak rzeźbienie ale z innej gliny. Jest trochę trudniej i sucho, ponieważ
angielski nie jest tak plastyczny jak hiszpański, który jest bardziej romantyczny, liryczny,
praktyczny i prosty. Sama jestem skomplikowaną osobą i ciężko mi czasem wyrazić swoje
pomysły. Mam ludzi, którzy mnie wspierają, jak Gloria Estefan która pomaga mi tłumaczyć
piosenki i będę z nią pisała piosenki na nowy album.

Skąd wziął się pomysł na album w języku angielskim?

To pomysł Emilio Estefana i Tommy’ego Mottoli. Widzą we mnie ogromny potencjał. Myślę,
że nie mogę zlekceważyć tej wielkiej szansy. Latynosi zmieniają historię muzyki, nie mogę
się temu oprzeć.

Zawsze mówiłaś, że twoje piosenki są dla ciebie jak własne dzieci. Teraz okazuje się, że
piszesz piosenki dla innych artystów…

Tak, napisałam kilka piosenek dla chłopca o imieniu Nicolás Tovar i wkrótce się o nim
dowiecie, to kolumbijski piosenkarz. Napisałam też teksty na nową płytę Jona Secady i
planuję pisać dla innych osób. Ale to o czym pisałam nie pasuje do mojego głosu ani mojego
stylu.

O czym mówią twoje piosenki?

Dużo, jestem osobą która pisze dużo o swoich doświadczeniach, ale jak każda kobieta
strasznie przesadzam i koloryzuję każdą z moich piosenek. Moje życie nie jest tak
dramatyczne, trzeba użyć trochę wyobraźni.

Wierzysz w szczęście?

Wierzę w przeznaczenie.

Więc czym jest to, co ludzie nazywają szczęściem?

Czasem gdy spojrzymy na jakąś sytuację pod innym kontem wydaje nam się to zbiegiem
okoliczności albo przypadkiem. Myślę, że istnieje powód dla każdego zdarzenia i istnieje
boski porządek, który rządzi całym światem. Myślę, że każdy ma swoją rolę i zadanie.

Jakie jest twoje?

Mam bardzo jasne zadanie, ale nie chcę o nim mówić w wywiadach, nie chcę by ktoś mnie
źle zrozumiał. Czasem duchowych rzeczy nie jest łatwo zrozumieć. Jednym z moich zadań
jest zabawianie ludzi i poprawne korzystanie z daru mowy ale mam też funkcje bardziej
duchowe. Mam słowa, które nie mają granic, to mój mały skarb.

Tłumaczenie: Sordomuda


Shakira opuszcza klinikę
» 03 lutego 2015 » Jogi

W dniu swoich 38 urodzin o godzinie 16:30 (polskiego czasu) Shakira została zauważona przez paparazzi kiedy wraz z Gerardem i nowonarodzonym Sashą opuszcza klinikę Teknon w Barcelonie. W naszej galerii możecie znaleźć pierwsze zdjęcia.


Wszystkiego najlepszego!
» 02 lutego 2015 » Mizey

2 luty 1977 – na świat przychodzi mała dziewczynka, której nadano imię Shakira, a jej imię pochodzi z języka arabskiego i oznacza kobietę pełną łask oraz wdzięczną. Przez wiele lat ciężkiej pracy stała się piosenkarką światowego formatu, matką dwójki dzieci, idolką… A dziś w jej 38 urodziny pragniemy złożyć jej najserdeczniejsze życzenia: przede wszystkim zdrowia, bo to ono jest najważniejsze, miłości, pociechy z dzieci, dużo weny do tworzenia nowej muzyki, pomyślności oraz oddanych fanów! Oczywiście też i koncertów dla najlepszej publiczności, jaka jest w Polsce :D Gerardowi, który obchodzi dziś 28 urodziny życzymy tego samego oraz sukcesów w drużynie FC Barcelony! Oby w życiu wszystko dobrze im się układało :)

Jak co roku znana strona o Shaki organizowała międzynarodową akcję z okazji urodzin artystki. Każdy mógł przesłać zdjęcie lub filmik. A oto efekty:


Throwback Friday [Aló ’99]
» 30 stycznia 2015 » Jogi

Witamy was w kolejny piątek. Cofamy kalendarze o 16 lat i czytamy o Shakirze, która była już o krok od międzynarodowej kariery. W nim mówi głównie o swoim ojcu. Za tłumaczenie serdecznie dziękujemy Asi. Zapraszamy do przeczytania:

ALÓ Kolumbia Czerwiec 1999

Jakie masz najwcześniejsze wspomnienie związane z twoim tatą?

Przechowuję w pamięci wiele obrazów z moim ojcem w roli głównej. W każdym z nich jest
czuły, dbający, zaciekawiony tym, co dzieje się w moim wnętrzu. Odbywaliśmy owocne
rozmowy o każdej porze, ale szczególnie w czasie obiadu. Zdecydowanie słowo jest tym co
nas łączy najmocniej, poza wieloma innymi wspólnymi aspektami.

Czy używałaś jakiegoś specjalnego przydomka, gdy do niego mówiłaś?

Mówiłam na niego z moimi braćmi Papá Pipo, ale najbardziej lubię mówić po prostu Papá. Za
każdym razem gdy podchodzę do niego go pocałować mówi że to piękne.

Gdybyś miała napisać piosenkę o swoim ojcu składającą się z dwóch zdań, co byś
napisała?

Jak dotąd nie czułam się na siłach by napisać o nim piosenkę, ponieważ mam wrażenie, że
moje uczucia do niego są niemalże święte. Są we mnie głęboko zakorzenione i boję się, że nie
znajdę słów by je opisać. Myślę, że się boję.

Co lubicie robić razem, gdy spędzacie ze sobą czas?

Jemy, czytamy i oglądamy filmy z Clintem Eastwoodem.

Czy kłócicie się ze sobą?

To bardzo trudne, ponieważ oboje jesteśmy bardzo stanowczymi osobami, kochamy stawiać
swoje warunki, ale najczęściej wspólnie dochodzimy do wniosków i zgadzamy się ze sobą.
Ale to o co zawsze się denerwuje to gdy nie kładę się spać przed 24 lub gdy nie biorę witamin
po każdym posiłku. Mój tata chce bym była silna i zdrowa.

Pamiętasz jakieś upomnienie albo karę, jaką ci wymierzył?

Mój ojciec podniósł na mnie rękę dwa razy. W obu przypadkach, ze strachu, pamiętam totalną
utratę panowania nad sobą

Czy nadal prosisz o pozwolenie by później wrócić do domu?

Cóż, mam długie godziny pracy, przeciągające się sesje zdjęciowe i wywiady, ciągłe podróże
– jest już do tego przyzwyczajony, że wracam do domu wraz ze wschodem Słońca. Ale gdy
wychodzę na imprezy zawsze mówi, że za późno chcę wrócić. Wtedy muszę go pocałować i
czekam aż zmieni zdanie.

Jaka jest najcenniejsza rzecz w twoim życiu, którą od niego otrzymałaś?

Bez wątpliwości , jest moim autorytetem. Mój ojciec zawsze dzielnie znosił to co niszczyło
jego życie, to co go obrażało. Zawsze odznaczał się spokojem ducha i uśmiechem
wytatuowanym na twarzy. Zawsze bronił swoich praw, jak kochać i być kochanym. Otwarcie
mówił o swoich pomysłach, niczego nie udawał. To nauczyło mnie jak ważna jest uczciwość i
siła charakteru. Zaszczepił we mnie miłośćdo tekstów, do szanowania języka, wartości słów.
Muszę powiedzieć, że William Mebarak Chadid jest wspaniałym ojcem ale i również
doskonałą matką i to jest jedna z tych rzeczy, które w nim podziwiam. Myślę, że by się czuć
spełnionym wszyscy musimy mieć kanarka, który będzie o nas śpiewał. Mój ojciec nigdy nie
przestał tego robić, jest radością naszego domu.

Czy myślisz, że bez ich wsparcia byłabyś teraz kimś innym?

Moje oczy były przyzwyczajone do oglądania mojego taty przy maszynie do pisania mocno
wierzącego w swoje pomysły i przekonania, że jeden człowiek i jedna głowa mogą zmienić
los wielu ludzi, losy świata. Ten widok mam przed sobą, w moim sumieniu. To moja siła
napędowa, próbuję go naśladować ale także wyrażać swoje własne koncepcje. Sama
odkryłam poezję, która mówi do mnie przez muzykę.To był wielki cud w moim życiu.
Zawsze myślałam o sobie jako o piosenkarce dzięki mojej mamie, ale to ojciec nazywał mnie
kompozytorką.

Czy uczestniczy w pisaniu twoich tekstów?

Niektóre z moich rękopisów zna tylko ja i moje sumienie, ale wszystkie moje kompozycje,
które opublikowałam najpierw poznali moi rodzice. Jednak mimo, że sam jest pisarzem nigdy
w nie nie interweniował i nie próbował ich zmieniać, nawet próbował dodać przecinków w
żadnej z moich piosenek.

Czy ojciec jest odpowiedzialny za jakiś zakres twojej kariery?

Moja mama poświęca się głównie przy dokumentach i finansach. Mój ojciec podobnie jak ja,
nie przykłada zbyt dużej uwagi do cyfr, pomimo swojego fenickiego pochodzenia.

Które geny zawdzięczasz swojemu ojcu?

Dzięki Bogu nie są to jego cienkie nogi ani nos „Made In Liban” ale brwi, ramiona, – szerokie
ramiona, silne ręce, szeroki uśmiech i błyszczące oczy.Jestem wdzięczna za idealizm, to po
mojej mamie mam jasne poczucie rzeczywistości. Po niej mam stopy twardo stąpające po
ziemi a po ojcu głowę w chmurach. Widzisz to niemożliwe, by mówić o moim tacie nie
wspominając o mamie.

Czego nauczyłaś się dzięki swoim libańskim korzeniom?

Przyjemności jedzenia.

Czy to ojciec nauczył cię tańczyć?

Nie, urodziłam się z umiejętnością tańczenia w rytm darbuki. Nikt nie nauczył mnie tego
robić, to dowód istnienia genetycznej pamięci.

Co powiedział, gdy zobaczył że masz czerwone włosy?

Och, mam teraz rudowłose dziecko! On wie, że to tylko włosy. W środku nic się nie zmieniło.

Co chcesz robić by był szczęśliwy?

Na pewno nadal pracować, osiągać swoje cele zawodowe i realizować marzenia, które są
także jego marzeniami.


Shakira w klinice Teknon
» 27 stycznia 2015 » Jogi

WPIS BĘDZIE WIELOKROTNIE AKTUALIZOWANY

Jak podają zagraniczne media, Shakira urodziła drugiego synka w nocy z 28 na 29 stycznia, co niestety musi okazać się plotką, gdyż piosenkarka w raz ze swoją rodziną została przyłapana 29 stycznia podczas, gdy najprawdopodobniej wybierali się do szpitala. Plotki głosza także, że drugi synek pary nazywać się bedzie Sasha. Nadal czekamy na oficjalne potwierdzenie od samej Shakiry, dlatego też radzimy nie wierzyć w każda informacje napotkaną w internecie.

Jak podają Hiszpańskie Media Shakira znajduje się w klinice Teknon, gdzie wynajęła osobny apartament 327. Tam przebywa w towarzystwie swojego chłopaka Gerarda Pique oraz jej najbliższą rodziną. Tak samo jak w przypadku Milana artystka spędzi tam kilka najbliższych dni by móc zregenerować siły z dala od mediów. W przypadku pojawienia się kolejnych informacji będziemy umieszsczać nowe szczegóły.


Vanidades [Tłumaczenie PL]
» 26 stycznia 2015 » Jogi

VANIDADES 2014

Co najbardziej lubisz w swoich nowych perfumach Rock! By Shakira?

Jest to połączenie bardzo subtelne delikatne ale i stanowcze, dlatego można je nosić
zarówno w dzień jak i w nocy, w spódnicy lub skórzanych spodniach… (śmiech) Podoba mi
się połączenie bergamotki, marakui, jasminu i cedru. Drzewo cedrowe ma w sobie nuty
zarówno owocowe, kwiatowe jak i drzewne.

Która z nut zapachowych podoba ci się najbardziej?

Na prawdę lubię jaśmin, ale nie sam. W połączeniu z drzewem cedrowym, które jest nuta
główną oraz owocami, ponieważ jest trochę za słodki. Gdyby nie było cedru, perfum
mógłby być trochę za mocny. Chciałam by zapach był świeży i utrzymywał się cały dzien.

Jak udała się prezentacja perfum w Barcelonie?

Bardzo dobrze. Jestem bardzo zadowolona.

Miałaś na sobie bardzo ładną sukienkę.

Sukienka była od Balmaina a kurtka od Yves Saint Laurent. W sukienkach zawsze czuję
się dobrze. To dobre dla poczucia własnej wartości. Pomimo bycia w ciąży, możemy nosić
krótkie sukienki.

Jak przebiega ciąża?

Mam to szczęście, że moje obie ciąże przebiegały bardzo dobrze. Ale jest to wielkie
wyzwanie. To wspaniałe dzielić swoje ciało z inną istotą. To nie zawsze jest łatwe, są
chwile zmęczenia. Ale ogólnie jest bardzo dobrze.

Co jest największą lekcją jaką otrzymałaś dzięki macierzyństwu?

Wiele nauczyłam się od Milana i samej siebie, ponieważ macierzyństwo jest jak lustro:
poprzez swojego syna widzisz jaką osobą jesteś. W swoich sukcesach i błędach
popełnianych jako rodzic również widzisz siebie.

To interesujące.

Tak to bardzo ciekawe. Zobaczyć tak wiele aspektów swojej osoby. Wyraźnie widać co
trzeba poprawić a co nie.

Jak to wpłynęło na twoją karierę?

Bardzo wpłynęło na moją punktualność, ponieważ chciałam mieć jak najwięcej czasu dla
Milana. Musiałam podążać za jego rutyną, kiedy musi spać, jeść.. Przez to stałam się
bardziej ostrożna. Kiedyś nie miałam takiego poczucia czasu. Milan mi go dał.

To pozytywne.

Tak, teraz na szczęście dla wszystkich jestem bardzo punktualna.

A Katalończycy są bardzo punktualni.

Tak, to prawda.

Nad jaką rzeczą w związku z Gerardem musieliście wspólnie popracować?

Trochę różnimy się w jednej rzeczy: On zawsze masz czas a ja nigdy. On potrzebuje 5
minut na przygotowanie. Ubiera koszulkę jeansy i wygląda super. Ja potrzebuję na to o
wiele więcej czasu.

Jak pogodzić karierę i życie rodzinne?

Dla mnie to oczywiste, że moim priorytetem stała się teraz rodzina. To najważniejsze co
osiągnęłam w życiu. Kontynuuję osiąganie moich celów osobistych oraz spełniam swoje
marzenia, ale najważniejsi są dla mnie mój partner i dzieci. Ale miliony kobiet na całym
świecie godzą swoje życie zawodowe z rodziną. Żonglerka, to talent wszystkich kobiet a
nie mężczyzn, którzy umieją się skupić tylko na jednej rzeczy na raz.

Jakie są twoje plany na najbliższą przyszłość?

Na razie zajmuję się ciążą, przygotowuję na przyjście na świat drugiego dziecka.
Poświęcam się Milanowi i mojej rodzinie. Następnie rozpocznę pracę nad moim nowym
hiszpańskojęzycznym albumem, jestem tym bardzo podekscytowana.

Będziesz nagrywała płytę w języku hiszpańskim?

Tak.

Co robisz by się zrelaksować?

Leżę na kanapie i oglądam komedie.

Jakie komedie lubisz?

Sitcomy… Seinfield, Curb Your Enthusiasm. Ciągle je oglądam, rozśmieszają mnie.

Czy masz czas dla siebie? Jak go znajdujesz?

Teraz mam go coraz mniej. Jako matka, nawet gdy mam chwilę dla siebie czasem czuję
się winna, że nie poświęcam jej dla Milana. Staram się znaleźc równowagę pomiędzy
czasem dla siebie a czasem dla rodziny oraz pracy. Jest coraz trudniej.

Co lubi robić Milan?

Lubi się uczyć oraz spacerować…

Ostatnio wrzuciłaś fajny film, jak Milan uczy się czytać.

Milan lubi się uczyć a ja kocham go uczyć, tworzymy wspaniały duet.

Twoje ulubione miejsce w Barcelonie?

Mój dom.

Co najbardziej lubisz w tym pięknym mieście?

Gerarda.

Twoja kolejna trasa koncertowa?

Po nagraniu nowego albumu na pewno wyruszę w trasę.

Co zawsze masz ze sobą?

Makijaż, telefon i dobry humor.

Co cię drażni?

Obietnice bez pokrycia oraz kłamstwa.

Co lubisz czytać?

Książki historyczne oraz poezję.

Czy pogłoski o ślubie są prawdziwe?

Nie, to nieprawda.