EL DORADO

posłuchaj utworów z najowszego albumu

ostatnia aktualizacja strony 3 lata temu

Throwback Friday [Cosmopolitan ’99]
» 21 listopada 2014 » Jogi

Byłaś spokojnym dzieckiem… czy wybuchowym – taka jak jesteś na scenie?

Dorastałam z chłopcami – pomogło mi to, ponieważ teraz mam do czynienia z wieloma mężczyznami. Moimi towarzyszami zabaw były dzieci z sąsiedztwa a ja byłam ich szefową. Nasza ekipa nazywała się Águila-Halcón (Orzeł-Jastrząb, przypis redakcji) i bawiliśmy się w policjantów i złodziei. A lalki bawiły się same ze sobą w moim domu.

TŁUMACZENIE : Asia

Link do oryginalnych skanów : TUTAJ

Uczyłaś się w szkole prowadzonej przez misjonarki. Czego nauczyła Cię edukacja religijna?

To były bardzo awangardowe zakonnice, miały otwarty umysł. Edukacja religijna wzmocniła moją troskę o rzeczy o charakterze duchowym. Wzmocniła również moją surowość jeśli chodzi o luksusy – nie są one dla mnie priorytetem. Mimo, że pochodzę z rodziny jubilerów – sama jej nie noszę. Cała biżuteria jaką dostaje moja rodzina na moje urodziny, jest od mojej mamy… Myślę, że po tym wywiadzie więcej już jej nie da.

W Twoich tekstach wychodzi Twój buntowniczy duch..

Pochodzę z bardzo tradycyjnego społeczeństwa. Nie tylko dlatego, że wychowałam się w religijnej szkole. Przyczyniło się też do tego moje arabsko-kolumbijskie pochodzenie. Mamy sztywno zdefiniowany wzorzec do naśladowania. Miałam dość konserwatywne myślenie ale stosunkowo zmieniałam swoje nastawienie do rzeczywistości, do świata. Nie jestem taka sama jak 10 lat temu czy 10 sekund temu.

Jaki jest Twój kierunek?

Mam wiele kierunków, które skupiają się w jeden. Muzyka jest moim instrumentem, moimi nogami. Muzyką mogę dotrzeć do takich celów, które tylko ja znam. Nie mogę się tym podzielić, ponieważ nie chcę być źle zrozumiana. Lubię odkrywać świat, życie, uczucia, to co duchowe. Żyję uczuciami.

Jak możesz opisać w te 10 sekund swoją ewolucję?

Rockowe serce, eklektyczna osobowość, zmienna. Mogę być bardzo fizyczna i bardzo duchowa oraz głupia w stosunku do niektórych spraw. Jestem bardzo zorganizowana i metodyczna w mojej pracy ale w sprawach osobistych mam bałagan. Mam w sobie wiele przeciwności.

Czy kiedykolwiek czułaś się dyskryminowana jaka kobieta?

Tak ale nie ze względu na moją płeć, lecz ze względu na mój wiek. W pewnym momencie moje życia wszystkie sprawy zebrały się na raz i były dla mnie przeszkodą. Gdy natkniesz się na drobną 13letnią dziewczynkę, która chce być odpowiedzialna za produkcję swojej płyty i jesteś 40letnim facetem w garniturze i krawacie….

I który wszystko wie…

I nie zamierza na to pozwolić! To było logiczne i zrozumiałe ale ja długo nie potrafiłam powiedzieć – jestem kobietą i jestem za młoda. Ale stopniowo zdobywałam zaufanie i szacunek moich kolegów.

Powiedziałaś, że w sprawach zawodowych jesteś bardzo trudna, lubisz wszystko kontrolować.

Nie jest łatwo ze mną współpracować. Zdaję sobie z tego sprawę. Nie jest łatwo gdy nie jesteś takim perfekcjonista jak ja, nie mówisz w moim języku, muzycznym. Jeśli ktoś chce umieścić w moich piosenkach marakasy (rodzaj instrumentu – przypis redakcji) – nie zamierzam na to pozwolić, ponieważ nie zgadza się to z moją wizją artystyczną. Jeśli ktoś lubi robić rzeczy za pierwszym razem, lepiej niech ze mną nie pracuje, ponieważ ja lubię powtarzać rzeczy tysiąc osiemset dziewięćdziesiąt razy nie dopóki są idealne – ponieważ mój głos nie jest doskonały i nie chce by taki był – ale dopóki nie dostanę tego co miałam na myśli. Nie wracam do domu a niech inni sami uzgadniają, miksują, krytykują moje piosenki – jestem tam razem z muzykami i pracuję razem z nimi.

I kiedy trzeba dojść do rozwiązania jesteś stanowcza czy używasz swojej kobiecej kokieterii? 

Używam swojej kobiecości, by powiedzieć to co myślę. Ponieważ na początku nerwowość bierze u mnie górę, staję się impulsywna i popełniam błędy. Jestem w tym już 10 lat i powoli nad tym panuję. Uczę się mówić rzeczy w inny sposób.

Tabloidy są zmęczone pisaniem o Twojej miłosnej przeszłości. Czy mogłabyś skomentować swój związek z Osvaldem Riosem?

On był dla mnie bardzo dobry. Nie mogę się na niego poskarżyć. Wierzę, że świat jest naszym nauczycielem i w danym momencie uczy nas tego, czego potrzebujemy. Teraz jestem sama.

Jak wyobrażasz sobie idealnego partnera?

Musi mieć mózg!

Ogromna głowa…

Ręce pełne poezji, bym mogła utulić się w nich, stworzyć ogień i uspokoić wszystkie burze. Dziecięce serce. Patrzenie prosto w oczy. Ktoś komu możesz ufać. Przede wszystkim ktoś, w kogo wierzysz. To wszystko jest dla mnie ważniejsze niż mózg. Wolę szlachetne serce niż sterylną inteligencję.

A Ty, czego potrzebujesz by być idealną partnerką?

Więcej czasu. Chciałabym umieścić na moim zegarku więcej godzin. Byłam zazdrosna i zaborcza. Myślę, że kobiety są zazdrosne przed 20 rokiem życia. Zazdrość to niepewność. Uważam, że może nas czegoś nauczyć. Czasem byłam tak zazdrosna, że bałam się iż mój partner zniknie za rogiem z inną. Tego uczyła mnie trochę moja kultura.

Jak ewoluowało Twoje postrzeganie kobiet?

Kiedyś uważałam, że kobieta ma swoje miejsce w centrum domu, w centrum relacji. Jest odpowiedzialna za to by utrzymać związek. Teraz mniej cierpię, ponieważ sądzę iż role powinny być równo rozdzielone. Równość płci jest bardzo utopijna, ponieważ nigdy nie będą takie same i dobrze, że nie są! Zasadniczo – rodzimy się, rozmnażamy, umieramy – w tym jesteśmy tacy sami. Ale piętą achillesową mężczyzn jest żądza władzy a kobiet próżność. Kobieta może zabić z próżności a mężczyzna dla władzy.

A Ty co zrobiłaś przez swoją próżność?

Wiele rzeczy. Jeśli jesteśmy niewolnikami swojego ego, wierzę że śmierć jest wtedy wyzwoleniem ego. To jak zerwanie łańcuchów i dotarcie do świata gdzie nie ma gazet, piosenek, wywiadów.

Wracają do temat, czy tolerujesz lub wybaczyłabyś niewierność?

Wybaczyłam swojemu pierwszemu chłopakowi. Odpuściłam mu grzech niewierności, ponieważ był ze mną szczery ale nie zaakceptowałam tego. Chcę komuś wierzyć nie tylko z punktu widzenia wierności ale i wspierania mnie bezwarunkowo.

Jak widzisz miłość?

Na miłość trzeba być przygotowanym. W szkole uczą biologii, chemii, fizyki… ale nie uczą miłości. Szukamy partnera po to, by wypełnić naszą niepewność, by wzmocnić słabe strony naszej osobowości. Ale nigdy nie wypełnimy pustki najpierw, żeby kiedy pojawi się ta osoba, być wystarczająco silnymi, żeby razem moc obalić wszystkie przeszkody. Myślę, ze dlatego tylu związkom się nie powodzi, bo oboje szukają rozwijania się z tym drugim, dopasowania swojej osobowości do drugiej osoby

Chciałabyś mieć dziecko pozamałżeńskie lub bez partnera?

Dla mnie nie byłoby to idealne. Ale gdybym była u progu płodnych lat i nie miałabym partnera. Czemu by nie adoptować dziecka? Dla mnie jest bardzo ważne być matką ale jest wiele kobiet, które nie chcą się nimi stać i to też jest ważne. Człowiek uczy się być rodzicem.

Co najlepszego i najgorszego przyniosła Ci sława?

Sława jest sprawą temperatury. Jest gorąca kiedy jesteśmy uczłowieczani i nas prowadzi a zimna gdy jesteśmy ubóstwiani i nas oddziela. Dla mnie jest gorąca, ponieważ czuję się bardzo blisko ludzi, społeczeństwa.

Kim są Twoi bohaterowie?

Jezus Chrystus, mój tata i moja mama. Jestem bardzo podobna do mojego ojca w sprawa intelektualnych a do mamy w sprawach duchowych.

Dlaczego uważasz, że Twój nowy album Cię obnaża?

Ponieważ to moje wyznania, doświadczenie, życie. Wszystko! Było to trochę ryzykowne. Ten album jest analizą, samokrytyką, pamiętnikiem, końcem… Ludzie, którzy chcą się dowiedzieć kim naprawdę jest Shakira powinni go posłuchać.


Wywiad dla portalu parents.com
» 20 listopada 2014 » Jogi

Jak dobrze wiemy jakiś czas temu Shakira weszła we współprace z firmą Fisher Price – czyli firmą produkującą edukacyjne zabawki dla małych dzieci. Z tej właśnie okazji udzieliła wywiadu dla parents.com. Zapraszamy do zapoznania się z treścią:

Urodziłaś się w Kolumbii ale Milana wychowujesz w Hiszpanii i USA. Czy Twój styl wychowywania dziecka jest mieszanką tych trzech kultur?

Tak. W Hiszpanii rodzice rozmawiają z dziećmi jak z równymi sobie i to mi się podoba. Dzieci to odwzajemniają. W tych trzech kulturach rodzice są bardzo uważni na swoje dzieci. Gerard i ja dorastaliśmy w rodzinach, które były bardzo zżyte. I to sprawia, że jesteśmy bardzo kochającymi rodzicami.

Jak wykorzystujesz swoje pochodzenie w wychowaniu Milana?

Milan otrzymał swój kolumbijski paszport. Było to dla mnie bardzo emocjonujące wydarzenie. Chcę by poznał tę kulturę. Chcę go tam zabierać tak często jak będzie to możliwe. Chcę być pewna, że to też będzie część jego osoby – od muzyki, po jedzenie i rodzinę.

Jaki wpływ miał Milan na powstanie nowej linii zabawek Fisher-Price?

Miał ogromny wpływ – szczególnie na zaprojektowanie piłki nożnej, ponieważ kocha kopać piłkę. Chciałam by w tej kolekcji były ponadczasowe zabawki. Klocki są podobne do tych, którymi sama bawiłam się w dzieciństwie.

Prowadziłaś dziennik dotyczący pierwszego roku życia Milana – tradycja przekazana od Twojej matki. Jakie są Twoje ulubione momenty z tego okresu?

Jego pierwsze kroki! Byliśmy w studiu nagraniowym w Londynie – 1,5 miesiąca przed jego pierwszymi urodzinami. Kto wie, może muzyka zmotywowała go by powstał i tańczył!

Powiedziałaś, że chcesz mieć tyle dzieci by stworzyć własną drużynę piłkarską. Czy to aktualne?

(śmiech) Chyba byłam zbyt ambitna, gdy to powiedziałam. Dwójka lub trójka była by super. I bardzo chciałabym mieć córkę.

W jaki sposób pomogło Ci bycie matką?

Mam tendencję do tego, że chcę być zaangażowana w każdy aspekt mojej kariery i w przeszłości przez to często odkładałam swoje życie prywatne na bok. Bycie matką zmusiło mnie, w bardzo pozytywny sposób, do ponownego ustalenia priorytetów i zrobienia miejsca dla najważniejszych rzeczy. Musiałam zrozumieć, że są rzeczy przy których mogę odpuścić i świat się od tego nie zawali.

Źródło: KLIKNIJ TUTAJ
Tłumaczenie: shakira.org.pl


Throwback Friday cz.1 [JANE 2006]
» 14 listopada 2014 » Jogi

Witamy was gorąco w kolejny piątek, który otwiera kolejny rozdział z cyklu Throwback Friday – Kilka dni temu na naszym fapnage została umieszczona informacja o tym, iż w związku ze spóźnieniem w tym tygodniu publikujemy 2 archiwalne wywiady. Pierwszy jest z amerykańskiej edycji magazynu JANE, a drugi to Cosmopolitan z 1996 roku. Zapraszamy do przeczytania.

JANE USA 2006

Wszystko dążyło do tego by mój wywiad z Shakirą nie doszedł do skutku. Żaden z dorożkarzy na wyspie Nassau nie wiedział gdzie jest The Albany House – miejsce w którym miała odbyć się sesja zdjęciowa. Jeden z nich kłamie i podwozi mnie do hotelu Radisson pytając się swojego kolegi „Gdzie jest Albania’s?” Mężczyzna pokazuje na zachód i wspomina coś o różowym płocie. Mój dorożkarz tłumaczy mi, że mieszka na Bahamach całe życie i nigdy nie słyszał o żadnym różowym płocie. Jedziemy prawie godzinę. Kiedy w końcu dojeżdżamy zdziera ze mnie 60$. Dzięki! The Albany House jest bardzo stylowym miejscem, które kiedyś należało do twórcy Inspektora Gadżeta. Golfiarze Tiger Woods oraz Ernie Els razem z innymi inwestorami robią z niego ośrodek wczasowy.

Shakira pokazuje się w swojej piżamie i lokach. Jest malutka ale nie wychudzona. Sesja ma się odbyć na dworze. Zaczyna padać. Lokówka wypada jej z rąk i parzy jej ramię. Shakira płacze ale sesja się odbywa. Jej menadżer przekłada nasz wywiad mówiąc, że muszą jechać do szpitala by opatrzyli tam jej poparzenie. Kolejna koszmarna podróż taksówką. Nie działają telefony komórkowe, trzeba korzystać z budki. Mija godzina. W końcu spotykam się z Shakirą w Compass Point Studios. I wtedy coś mnie uderza: w jej ustach nawet najbardziej przypadkowe odpowiedzi są bardzo wyczerpujące i głębokie.

Przytul swoje poduszki i kapcie (podświadome przesłanie: zrelaksuj się)

Zaczynam cieszyć się z rzeczy, z których cieszą się dojrzałe kobiety.” Mówi Shakira. Możecie znać ją ze zmysłowych ruchów bioder i tańca brzucha w teledysku La Tortura.

„Sprawia mi przyjemność patrzenie się na moją porcelanę.” Teraz jej domem są Bahamy (ma też swoje miejsce w Miami). 28letnia Kolumbijka odkrywa przed nami jak to jest w końcu znaleźć swoje miejsce na Ziemi i podziwiać swoje naczynia.

„To szalone życie zaczęło się kilka lat temu i od tego momentu nie miałam czasu się zatrzymać. Nie miałam tego uczucia, że zawsze znajdę swoją poduszkę i kapcie w tym samym miejscu. To są takie rzeczy, które naprawdę się lubi, wiesz?” Gdy Shakira mówi „szalone życie” mówi to bardzo pokornie. To co ma na myśli to nagranie swojego pierwszego anglojęzycznego albumu w 2001 roku, spędzenie kilku lat jeżdżąc po całym świecie w celu promowania go i sprzedanie 13 milionów egzemplarzy płyty – wyczyn, który zaprowadził ją do królestwa takich gwiazd jak Mariah Carey czy Madonna.

W pomieszczeniu w którym siedzimy leci Led Zeppelin, AC/DC i panuje tu wyszukany styl. Początkowo nagrywała Oral Fixation vol.2 w swoim domu ale teraz przeniosła się tutaj by robić ostatnie miksy.

Pytam się jej – jest ubrana w zwykły różowy tshirt i luźne spodnie – czy teraz mając swoje miejsce na Bahamach przyszedł czas na dziecko ze swoim partnerem 31letnim Antonio De La Rua.

„ To są pierwsze oznaki, czyż nie? Wybieranie właściwej porcelany, szaleństwo na puncie sztućców. Ale teraz nie jest jeszcze na to właściwy czas. Teraz cieszę się, że mam wielką dopasowaną kolorystycznie szafę.”

Mówi dalej wspominając Freuda i Junga, opowiadając o tym jak zwierza się ze swoich snów psychoanalitykowi (i obawia się, że kiedyś jej laptop pełen zapisków z  jej snów zniknie). Przypomina mi o bogatej tradycji Ameryki Południowej magicznego realizmu.

Nie pozwól by poparzenie lokówką cię zwolniło (podświadome przesłanie: nie ustawaj w tym co robisz)

Kluczową ciekawostką jest to, że napisała swoją pierwszą piosenkę w wieku 8 lat mieszkając w kolumbijskim porcie Barranquilla. Czy w wieku 9 lat sprzedała miliony płyt? Nie. Występowała gdzie tylko mogła – w hotelach, centrach handlowych. „Miałam instrumentalne wersje piosenek La Isla Bonita, Material Girl oraz napisanych przeze mnie piosenek stworzone specjalnie dla mnie przez muzyków więc miałam repertuar składający się z 5-6 piosenek, które mogłam śpiewać i zarabiać tak pieniądze.”

W wieku 15 lat jej sytuacja się poprawiła, mówi Shakira ekscytując się „Było mnie stać na własny samochód. Byłam pierwszą osobą w mojej szkole, która miała swój własny samochód  – Oldsmobile Omega 8-B z 1977 roku.”

„V-8” poprawiam ją mając nadzieję, że nie zepsuję jej historii. Poza samochodem, podpisuje również kontrakt z wytwórnią muzyczną oraz nagrywa dwa albumy, które nie odnoszą sukcesu w Kolumbii. Ukierunkowała się muzycznie oglądając MTV „ Nigdy nie zapomnę tego dnia, Po prostu chciałam zobaczyć twarz Kurta Cobaina. Miałam przeczucie, że jest słodki. Ale nigdy nie było jej widać.” Mówi przykrywając sobie twarz włosami.

I kiedy w końcu ujrzała jego twarz „Był nawet słodszy niż myślałam.” piszczy. Dalej opowiada o swojej miłości do The Cure i Metallica. A jak już mówimy o włosach to jej są teraz bardzo kręcone ale nie co bardziej przygładzone niż widzimy to w telewizji.

                Nastoletnia Shakira przeniosła się do Bogoty by zagrać w operze mydlanej, ponieważ ktoś musiał opłacać rachunki. W końcu jednak wróciła do muzyki i stała się wielką gwiazdą w Ameryce Południowej. Zarówno Pies Descalzos jak i ¿Dónde están los ladrones?sprzedały się w USA w ilości pół miliona egzemplarzy. Ale zapewne nigdy wcześniej o niej nie słyszałeś, dopóki Laundry Service na której chwali swoje skromne piersi i opowiada o przyjemnościach pod ubraniem jej partnera nie podbiło list przebojów.

                Na pewno nie umknął tobie jej taniec. Na moje pytanie, czy nie uważa że jest zbyt seksowna odpowiada „Kobieta musi być zmysłowa. To część naszej natury. Lubię podkreślać moją kobiecość.”

                Jej tata urodzony w Nowym Jorku ma libańskie korzenie. Jej mama jest Kolumbijką. „Miałam ostre zasady w domu. Chodziłam do katolickiej szkoły. Występowałam tam z tańcem brzucha kiedy miałam 5 lat. I nosiłam strój typowy dla tego tańca, z odsłoniętym brzuchem. Więc zdałam sobie sprawę, że skoro zakonnice nie robiły mi z tego problemu, to kto będzie?”

„Nie ja.” Odpowiadam.

                Bądź szczera ze swoimi przyjaciółmi i rodziną, nawet gdy chowają się za krzakami (podświadome przesłanie” bądź lojalna)

                Ciekawa rzecz wydarza się podczas sesji zdjęciowej. Gdy idę przywitać się z narzeczonym Shakiry – Antonio, nagle zauważam dorosłego dżentelmena wskakującego w krzaki. Kiedy podchodzi do niego Antonio i jego przyjaciel zaczyna miałczeć. Tym kotem okazuje się być czarujący mężczyzna o imieniu Divier, złota rączka w obozie Shakiry.

                Później, gdy odwozi mnie do Radissona – przypadkowo w tym samym miejscu później odbywa się sesja zdjęciowa do okładki jej najnowszego albumu – Divier wyjaśnia mi po hiszpańsku, że zna piosenkarkę od kiedy była małą dziewczynką. Menadżer piosenkarki mówi, że Divier i jego żona mieszkają w domu Shakiry i Antonia i jest bardziej jej rodziną niż asystentem.

                W latynoskim świecie Shakira i Antonia są paszą dla tabloidów. On jest bardzo przystojny. Kiedy go spotykam ma na sobie białe polo, okulary przeciwsłoneczne i trzydniowy zarost. Jego ojciec Fernando do 2001 roku był prezydentem Argentyny. Wszyscy byli przeciwko ich związkowi ale udało im się przetrwać.

                „To był okropny i bolesny czas. Wspierałam wtedy Antonia, tak samo jak on wspiera mnie.” Antonio jest prawnikiem i czuwa nad interesami Shakiry. „ Ochrania mnie w każdym znaczeniu tego słowa.” Wyjaśnia Shakira. I inspiruje Shakirę do pisania swoich tekstów, które często opisują związki te udane jak i nieudane.

                „Kochanie kogoś jest jednym z najbardziej ekstremalnych uczuć jakich można doświadczyć. Czujesz drugą osobę jak swoją krew, swoje ciało, staje się twoją egzystencją i jesteś jego satelitą. Odczuwam to jako przyjemność, ciepło, komfort ale i niepokój, udręczenie.”

                Może to jet lag (zespół nagłej zmiany czasowej – przypis redakcji) ale chce mi się płakać. Nigdy nie spodziewałabym się, że gwiazda popu może tak stawiać na piedestale osobę którą kocha. Przenosimy się na lżejsze tematy. „Jestem normalną osobą i lubię chodzić boso.” Odpowiada Shakira kiedy pytam się ją, czego najbardziej jej brakuje. „Chodzenia do supermarketu boso.” Zauważcie, że nie wspomina o chodzeniu do łazienki na stacji benzynowej boso. (nawiązanie do Britney Spears, która w 2004 roku weszła do łazienki na stacji benzynowej bez butów – przypis redakcji)

                Naucz się rzeźbić z dzieckiem z Minnesoty (podświadome przesłanie: zaadaptuj się do otoczenia i urozmaicaj swoje zajęcia)

                Shakira robi o wiele więcej niż tylko piszę muzykę. Interesuje się również sztuką. Zeszłe lato spędziła na rzeźbieniu trzech popiersi Antonia (z gliny, brązu i marmuru).  „Pamiętam jak kładłam się spać i myślałam o tym, jak wykończę jego nos.” Mówi Shakira machając palcami przy swoim nosie, pokazując jakie to było trudne.

                „Traktowałam to bardzo poważnie, stresowałam się. Ciągle gapiłam się na Antonia. Chciałam zapamiętać każdy szczegół. To były tortury.” Ale udało jej się, odniosła sukces. „Popiersie wyglądało jak on, ale bardzo młody. Tak ja go widzę. Widzę młodego chłopca. Podoba mi się dziecięca twarz.”

                Pomiędzy rzeźbieniem Shakira napisała około 60 piosenek na swój najnowszy album. Dlatego nieuniknione było myślenie o nowym projektem jako o dwóch płytach – Fijación Oral i Oral Fixation – w dwóch językach hiszpańskim (i trochę francuskim oraz niemieckim, jeśli jak mówi tak sugerowała piosenka) oraz angielskim.

                Spytałam się jej czy kiedy zdecydowała się śpiewać po angielsku takie rymy jak song i thong (piosenka, stringi – przypis redakcji) nie zaczęły przeszkadzać jej fanom i nie zaczęli postrzegać jej bilingualizmu jako marketingowej taktyki.

                „Może na początku było trochę obaw. To normalne, kiedy w swoje życie wprowadzasz drastyczne zmiany – ludzie zaczynają się obawiać. Ale fani, którzy są ze mną od dawna wiedzą co mnie motywuje. Wiedzą jakie mam intencje.” Niektórzy zaczęli narzekać, kiedy przefarbowała swoje włosy na blond i zaczęła się seksownie ubierać i tańczyć ale raczej są szczęśliwi, że ją mają taką jaka jest.

                „Angielskim był dla mnie wspaniałym narzędziem bym mogła stać się eksportem. Hiszpański również.” I to działa – ludzie, którzy nie mówią po hiszpańsku kupuja jej hiszpańskojęzyczne albumy. „To globalizm.” Mówi zakreślając swoją ręką łuk symbolizujący horyzont. „Dziecko z Minnesoty może porozmawiać przez internet z dziewczyną z Kolumbii i chłopakiem z Japonii. Nacjonalizm nie jest tak możliwy do zaszczepienia w ludzkie głowy jak był 30 lat temu.”

                I jej muzyka również to pokazuje. Fijación Oral jest mieszanką bossa novy, Serge Gainsbourg lounge, reggaetonu i syntezatorów w stylu Depeche Mode. A jej anglojęzyczny brat Oral Fixation jest tak samo ambitny z śpiewającymi mnichami, Carlosem Santaną i słodkim popem.

                „Popowy artysta nie musi być wierny jednemu stylowi. Muszę być wierna swoim emocjom, mojemu humorowi. Byłoby nudno gdybym tylko tańczyła biodrami  cały czas i nie miała piosenek przy których mogę usiąść, zagrać na gitarze i opowiedzieć jakiejś historii. Muzyka jest ścieżką dźwiękową naszego życia. To ścieżka dźwiękowa mojego życia.”


Shakira wypełnia Kwestionariusz Prousta
» 06 listopada 2014 » Diana

W wiktoriańskiej Anglii podczas zabaw na salonach zachęcano uczestników do odpowiedzi na pytania osobiste, taki kwestionariuszem zyskał miano kwestionariusza Prousta na cześć jego autora, a poniżej możecie zobaczyć jak na takie pytania dla magazynu Donna odpowiadała Shakira:

1. Jaki jest Twój pomysł na szczęście?

Być w harmonii ze sobą i światem, w otoczeniu ludzi, których kocham, dzielenie się wszystkim tym co kocham z nimi.

2. Co cię najbardziej przeraża?

Obojętność.

3. Jakie jest Twoje największe osiągnięcie?

Fakt, że byłam w stanie spełnić moje marzenie z dzieciństwa jest jednym z moich największych osiągnięć. Ale mam jeszcze wiele do osiągnięcia.

4. Co cię charakteryzuje?

Wytrwałość.

5. Która z Twoich cech jest godna ubolewania?

To mój mały sekret!

6. Którą cechę podziwiasz u większości kobiet?

Myślę, że kobiety mają niesamowitą wrażliwość, a to pomaga nam lepiej zrozumieć, co dzieje się w otaczającym nas świecie.

7. A u mężczyzn?

Siłę i talent.

8. Ludzie, których szczególnie podziwiasz?

Mój ojciec i moja matka.

9. Jaka jest twoja największa ekstrawagancja?

Czasami robiłam tematyczne sesje zdjęciowe, które były naprawdę zabawne i mogą być postrzegane jako ekstrawaganckie … Ale ja nie uważam się za osobę ekstrawagancką.

10. Gdybyś mógł wrócić do życia jako inna rzecz lub osoba, co by to było ?

Chciałabym być ptakiem.

11. Gdybyś mógł zmienić w sobie jedną rzecz, co by to było?

Do dwudziestych urodzin bez problemu wymieniłabym 10 rzeczy, ale dziś nic nie chce zmieniać. Z biegiem czasu, można nauczyć się akceptować siebie takim, jakim jesteś.

12. Co jest największą miłością twojego życia?

Miłość mojego życia jest pasja, którą żyją. Kocham moich rodziców i mężczyznę, który jest obok mnie, mojego syna, moich przyjaciół.

15. Z którą postacią historyczną najbardziej się identyfikujesz ?

Uwielbiam mitologię grecką. Żałuję, że nie narodził się w starożytnej Grecji, mogłabym pójść na Akropol, wziąć udział w dyskusji o demokracji i zrobić trochę zamieszania (śmiech).

13. Twój fikcyjny bohater?

Harry Potter.

14. Kim są Twoi bohaterowie w prawdziwym życiu?

Moi bohaterowie to liczni anonimowi ludzie, których spotkałam, którzy dokonali zmian w realnym świecie.

18. Co jest dla Ciebie najcenniejsze?

Mój głos. Nie tylko po to, aby śpiewać, ale mówić w imieniu tych wszystkich dzieci w ramach mojej walki o dostęp do edukacji dla wszystkich.

21. Co sprawia, że się śmiejesz?

Złe filmy, Seinfeld i moi przyjaciele.

22. Co sprawia, że płaczesz?

Zły dzień.

25. Jakie jest Twoje motto?

Moje motto to „Nigdy nie posiadaj motta”, ponieważ każdego dnia mogę zmienić zdanie i moje myśli.

skany magazynu:
 




Wywiad dla Dzień Dobry TVN
» 01 listopada 2014 » Diana

Mama, filantropka, piosenkarka, tancerka. Shakira zaprojektowała właśnie swoją linię zabawek, by pomóc w powszechnym dostępie dzieci do edukacji. Swoją fundację założyła w wieku 17 lat. Czy Milan brał udział w procesie tworzenia zabawek? Z Shakirą rozmawiała dziennikarka Ula Chincz.

źródło: http://dziendobry.tvn.pl


Throwback Friday [Arena USA 2005]
» 31 października 2014 » Jogi

Kolejny Piątek to kolejny Throwback! Z racji tego, że kontynuujemy tradycje naszej strony to tym razem zaserwujemy wam wywiad z Amerykańskiego wydania gazety ARENA USA, która została wydana we wrześniu 2005. Za przetłumaczenie treści ponownie dziękujemy naszej niezawodnej Asi.

ARENA USA wrzesień 2005,

25 czerwca, piątek, studio Phenix, Monako, godzina 20:03

Shakira opiera się na stole uważnie słuchając piosenki ze sprzętu stereo stojącego naprzeciwko niej. Biodra się kołyszą, Shakira wykonuje ledwo dostrzegalne ruchy taneczne znane wszystkim, którzy oglądali MTV przez ostatnie 5 lat. Falowanie brzuchem, trzęsienie biodrami, ruszanie klatką piersiową. Jeśli udało ci się ukradkiem ją poobserwować, to zauważysz jak porusza bezgłośnie ustami śpiewając słowa piosenki, którą słyszymy w głośnikach.

„Lucky that my lips not only mumble” porusza barkami w rytm perkusji. „They spill kisses like a fountain. Lucky that my breast are small and humble…” wypycha klatkę piersiową do góry. „So you don’t confuse them with mountains”.

To oczywiście jej piosenka Whenever Wherever, debiutancki singiel w Wielkiej Brytanii w marcu 2002, który jest najlepiej sprzedającym się singlem na #2 miejscu w historii UK. Rekord został pobity przez zwycięzcę programu Pop Idol Willa Younga – Evergreen / Everything Is Possible, który został kupiony przez każdą kobietę poniżej 93 roku życia w kraju. Ale sukces Shakiry był nieunikniony, stała się numerem #1 w 30 krajach i mimo, że jest skromna została gwiazdą.

Powracając do studia, piosenka leci 4 razy zanim Shakira jest szczęśliwa. Poza krótką interpretacją kilka tygodni temu podczas ceremonii w Madrycie z okazji nominacji do organizacji Mistrzostw Olimpijskich na której pojawiło się pół miliona ludzi, Shakira nie wykonywała tej piosenki od dwóch lat. Ale zrobi to teraz. Dlatego na dole czeka już na nią policyjna eskorta.

NRJ Music Tour, Monaco Harbour, godzina 21:03

Za kulisami, ukryta przed 6tysięcznym tłumem za czarną kurtyną, Shakira ma na sobie dziwną parę butów. Mają bardzo wysoki obcas i wycięty otwór na palce, jakby ktoś wyciął go siekierą. „To jedyne wygodne buty, które udało mi się znaleźć i mogę w nich występować” protestuje zapewniając Arenę, że otwór jest zrobiony przez projektanta nie przez nią. „Normalnie występuję boso, ale mam naprawdę wielkie stopy i tłuste palce.”

To oczywiście kłamstwo. Nic w filigranowej piosenkarce nie jest duże ani tłuste. Jednak nie jest mini-Minogue. Ma krągłości we wszystkich miejscach, w których lubimy je widzieć. Niefortunnie dla jej historii, widzieliśmy wcześniej jej buty sportowe i nie są wstanie pomieścić więcej niż kopyta antylopy. Tłum zaczyna wariować słysząc pierwsze dźwięki piosenki Whenever Wherever.

Shakira występuje podczas największego radiowego tournée we Francji. Możemy cię tylko ostrzec, że jej taniec może być dla ciebie śmiertelny. Kolejnym kawałkiem jest La Tortura, gdzie możemy zaobserwować jeszcze więcej seksownych ruchów.

Po prawie trzech latach Shakira powraca. I widząc to co ja, nie ma w tym nic złego.

28-letnia Kolumbijka w krótkim odstępie czasu wydaje dwa zupełnie różne albumy – Fijación Oral  vol.1 oraz Oral Fixation vol.2. „Pierwszy jest po hiszpańsku, drugi po angielsku. Hiszpańskojęzyczny opowiada o emocjach płynących prosto z serca, anglojęzyczny – o emocjach płynących prosto z głowy, bardziej socjalnej tematyce.” Tak je opisuje, dyskretnie się uśmiechając.

Angielskiego nauczyła się na krótko przed nagraniem Laundry Service, jej debiutanckiego anglojęzycznego albumu w 2002 roku, który rozszedł się na świecie w 10 milionach kopii. I teraz zna jeszcze więcej dziwnych zwrotów niż wcześniej (mało prawdopodobne by jakiś angielski native speaker użył zwrotu „Small and humble”). Regularnie używa tych samych porównań i metafor, więc możesz rozpoznać jej ulubione anegdotki czytając stare wywiady. Warto o tym wspomnieć, ponieważ jest niezwykle inteligentna i chętnie dyskutuje o historii, polityce czy poezji.

Tytuł Oral Fixation wywodzi się z języka psychoanalizy . „To nie ja go wymyśliłam. Powinieneś spytać się pana Freuda i dowiedzieć się co miał na myśli.” Ale według Shakiry ma to szersze znaczenie. „Zawsze żyłam dzięki moim ustom. Poprzez rzeczy które mówiłam i których nigdy nie powinnam powiedzieć. Moje usta to prawdopodobnie moje największe źródło przyjemności. I największe narzędzie do wprowadzania mnie w kłopoty.” (W tym czasie jeszcze nie byliśmy świadkami śmiertelnej natury ruchów Shakiry podczas jej występu więc nie możemy zakwestionować celności tej wypowiedzi.)

Gwoli wyjaśnienia, jej usta robią wrażenie. Jeśli Joker urodziłby się kobietą w Kolumbii nemezis Batmana miałoby usta Shakiry. Rozciągają się w szerokim uśmiechu, którego kąciki dosięgają kącików jej oczu. Ma idealną cerę, poza jedną, małą, ledwo widoczną blizną po środku czoła.

Więc dlaczego dwa albumy? „Chciałam by moi niehiszpańskojęzyczni fani zrozumieli, że miałam karierę śpiewając po hiszpańsku przez 14 lat. I to ważna część mojej artystycznej wrażliwości. Są pewne rzeczy, które mówię tylko po hiszpańsku. Nigdy nie będę wstanie wyrazić siebie w ten sposób po angielsku i chciałam się tym z nimi podzielić.”

(…)

Shakira jest dziwną mieszanką katolickiego poczucia winy i szalonej, efektownej wirtuozerii. W jednym momencie obawia się, że zaprezentuje światu coś co nie będzie podobało się jej rodziców by zaraz potem wić się wokół statywu od mikrofonu podczas występu dla narodowej telewizji we Francji.

Jej wymówką jest to, że na scenie czuje się wolna i nic jej nie powstrzymuje. „W pewnym sensie czuję się zdradzona przez swoją naturę na scenie. To jedyne miejsce, gdzie mogę być sobą i czuję się wyzwolona. Kiedy występuję, czuję się jak podczas egzorcyzmów – oczyszczam się z tego co trzymało mnie w pułapce w ciągu dnia.”

W jej życiu codziennym od 6 lat zaangażowana jest w związek z Antonio De La Rua. I w Ameryce Południowej są sławni tak samo jak tutaj Beckhamowie. „Nigdy nie widziałam nas w ten sposób. Ale prasa okazywała nam ogromne zainteresowanie. To było kontrowersyjne, że syn prezydenta spotyka się z celebrytką. Sądzili, że sam chce zostać celebrytą. To by mu nie wypadało.”

„Jedynym problemem jest to, że nigdy nie będę mogła sobie zrobić operacji piersi – nie po tym jak śpiewałam, że jestem szczęśliwa, bo mam skromne piersi. Trudno. Właśnie przez takie rzeczy sprowadzam na siebie kłopoty. Piszę rzeczy bez zastanowienia się nad znaczeniem i konsekwencjami. I wtedy za każdym razem musze się tłumaczyć. Mówiłam takie głupie rzeczy! I ta jest jedną z nich.”

Gdyby Shakira była zaprojektowana przez mężczyzn w garniturach, nie mogłaby się lepiej nadawać do sprzedaży. Prawdopodobnie jest najlepszym przykładem światowej gwiazdy. Wystarczająco pobożna dla katolickich konserwatystów oraz wystarczająco wiarygodna dla purystów. A dla Areny? Rozum, sumienie i najbardziej wirujące biodra jakie kiedykolwiek widzieliśmy.


Shakira w Dzień Dobry TVN
» 30 października 2014 » Diana

W dzisiejszym Dzień Dobry TVN pokazano urywek reportażu z Shakirą, który powstał podczas poniedziałkowej konferencji promującej zabawki Fisher Price. Cały wywiad, który z kolumbijską piosenkarką przeprowadziła dziennikarka Dzień Dobry TVN Urszula Chincz ma zostać wyemitowany w ten weekend. W urywku, który możemy już zobaczyć Shakira wspomina wizytę w Polsce, gdy była w ciąży z Milanem.


Shakira dla The Huffington Post
» 28 października 2014 » Diana

Poniżej możecie przeczytać e-mailowy wywiad udzielony przez  Shakirę specjalnie dla The Huffington Post.

 

Co zainspirowało cię do tego, aby dołączyć co Fisher Price? Jakie masz nadzieje związane z ta kolekcja zabawek ?

Zawsze byłam zwolenniczką wczesnej edukacji dziecka, ale gdy pojawiło się moje własne zostałam zafascynowana tym jaką rolę mogą odegrać odpowiednie zabawki w procesie jego rozwoju, w tych najważniejszych wczesnych etapach życia. Zaczęłam szukać zabawek, które nie tylko bawią, ale również stymulują oraz wspierają jego rozwój i pomyślałam, dlaczego by nie popracować w celu stworzenia specjalnej linii do tych właśnie celów? Chciałam współpracować z Fisher Price, ponieważ szukałam firmy najbardziej innowacyjnej oraz rygorystycznej, jeśli chodzi o jakość i poznałam ich badania, procesy rozwojowe oraz pracowników ECD [Early Childhood Development – Wczesny Rozwój Dziecka], specjaliści, których posiadają przekonali mnie, że są idealnym partnerem dla tego przedsięwzięcia .

Mówi się, że macierzyństwo zmienia sposób postrzegania świata. Czy doświadczyłaś tego, gdy urodził się Milan?

Zdecydowanie. Jedną z tych rzeczy jest całkowicie nowy wymiar miłości niepodobnej do czegokolwiek innego. Poza tym, są również inne małe zmiany, które, choć nie wydaje się tak wielkie, są również ważne. Od kiedy stałam się mamą, to zostałam zobowiązana do przewartościowania nieco moich priorytetów. Już nie siedzę w studio do 3 nad ranem dopracowując linię perkusji, musiałam nauczyć się popuścić nieco wodze. Teraz mam w domu rodzinę, która mnie potrzebuję. Jednak nie sprawia to, że czuję jakbym musiała wybierać między jednym a drugim, bo posiadanie dziecka naprawdę bardzo mi pomógł zreorganizować swój czas i dać z siebie wszystko – ono przyniosło więcej dyscypliny i zorganizowania do mojego życia, co z kolei przyczyniło się do całkowitego poczucia równowagi.

Jaka jest najbardziej zaskakująca rzecz jaką zrobił Milan? Moment, w którym pomyślałaś „Te dzieciaki są coraz mądrzejsze, w każdym kolejnym pokoleniu”.

Bardziej, niż jakiś jeden konkretny przypadek to chyba te wszystkie małe chwile, które spędziliśmy razem na nauce – czytając, ucząc się rozpoznawać cyfry i litery. Robiłem to z nim zanim jeszcze nauczył się siadać, a ja jestem ciągle zadziwiona, kiedy widzę tę małą iskierkę zrozumienia w jego oczach, nawet w tak młodym wieku. Kiedy w końcu zaczął mówić i udzielać się mając około 18 miesięcy, był to jeden z najwspanialszych momentów dla nas rodziców.

Matki często czytają nieskończoną liczbę książek, o tym czego spodziewać się po urodzeniu dziecka. Czy jest coś takiego na co nigdy nie pomyślałabyś, żeby się przygotować?

No muszę przyznać, że jestem jedną z tych matek i prawdopodobnie przeczytałam każdą książkę i pobrałam każdą aplikację ciążową, było to bardzo pouczające i cieszę się, że to zrobiłam. Myślę, że zdobywanie samemu wiedzy to zaleta, ale z próbą przewidzenia jakie będzie twoje dziecko jest jak z patrzeniem w kryształową kulę. Nie ma skrótów, w końcu to nauka bycia rodzicem. Jestem pewien, że popełniłam błędy i prawdopodobnie jest wiele rzeczy, które będę próbować robić lepiej. Jeśli chodzi o jedną rzecz na którą książki mnie nie przygotowały to sposób w jaki twoje serce ciągle eksploduje, w dobrym tego słowa znaczeniu od momentu kiedy widzisz swoje dziecko po raz pierwszy, a potem za każdym razem, gdy ujawnia się jego osobowość podczas dorastania.

Opublikowałaś filmiki na których uczysz Milana czytać oraz dajesz mu małą lekcję historii w Waszyngtonie. Jak myślisz co podczas tych pierwszych lat jest najlepszą rzeczą jaka może zrobić matka w celu stymulacji rozwoju dziecka?  
Myślę, że to zaangażowanie w jak największym stopniu i zabawa oraz interakcji to jest naprawdę najlepsze, co można zrobić. Nie zależnie czy jesteśmy przygotowani, czy nie to my matki jesteśmy pierwszymi nauczycielami naszych dzieci. To nie znaczy, że każdy moment każdego dnia musi być zaplanowany i udokumentowany, ale myślę, że tworzenia więzi na wczesnym etapie, opierającej się na wymianie informacji między matką i dzieckiem zapewnia, że ​​będzie ono cieszyć się możliwie najlepszym środowiskiem do nauki, gdy już podrośnie i zobaczy to w pozytywnym świetle, a także dlatego, że będzie się to kojarzyć z wcześniejszymi momentami tworzenia tej więzi .

Myślę, że wielojęzyczne matki zadają sobie pytanie jak sprawić, żeby ich dziecko opanowało (co najmniej) dwa języki. W filmikach rozmawiasz z Milanem po angielsku i hiszpańsku. Jaka jest twoja rada dla matek starających się wychować swoje dziecko w więcej niż jednym języku?

To jest trudne pytanie. Nie jestem pewna, nawet eksperci w tej dziedzinie nie są zgodni, jeśli chodzi o techniki wielojęzycznego rodzicielstwa to w moim przypadku, to chyba trochę za wcześnie, aby na to pytanie odpowiedzieć. Wszystko co mogę powiedzieć to, że dzieci mają ogromną zdolność do nauki języków obcych we wczesnych latach, więc jeśli jest to w ogóle możliwe, aby wykorzystać ten czas i wprowadzić im inne języki od początku, to jest to wielka zaleta. Kluczem jest to, aby dzieci miały konsekwentny kontakt z językiem, którego próbujesz ich uczyć – znowu, to wszystko dotyczy zaangażowania i interakcji.

Zadziwia mnie jak dzieci porozumiewają się w erze cyfrowej. Dorastając nie miałam nawet telefon z klapką, a teraz widzę dzieci bawiące się iPadami w wieku 2 lat. Niektórzy ludzie uważają, że to najlepszy sposób na przygotowanie dziecka do jeszcze większej cyfrowej przyszłości, ale inni uważają, że może to utrudniać rozwój. Jaki jest twój stosunek do wykorzystania technologii w tak młodym wieku?

Kolejne trudne pytanie.  Nie można zaprzeczyć, że w niezliczone sposoby technologia stała się integracyjną częścią nawet w najbardziej prozaicznych czynnościach, a dzieci naturalnie przyciągają rzeczy, takie jak iPady, poprzez oferowane bodźce. Nie sądzę, że to utrudnia rozwój i istnieje wiele aplikacji edukacyjnych, które mogą być użyteczne jako narzędzia nauczania, ale uzależnienie od nich nie jest dobre. Bez względu na to, dzieci nadal potrzebują czasu, aby wyjść na zewnątrz, bawić się z innymi i po prostu być dziećmi. Widzę technologię w ten sam sposób jak oglądanie telewizji: wszystko z umiarem.

Założyłaś Fundación Pies Descalzos w wieku 18 lat I od tego momentu pomogłaś tysiącom dzieci, które były ofiarami ubóstwa, przemocy i migracji spowodowanej wewnętrznym konfliktem w Kolumbii. Jakie skutki może mieć edukacja dla poszczególnej osoby, a jak wpływa na kraju?

Spośród wszystkich idei, na które natknęłam się przez lata, wykształcenie jest jedyną, która ma moc przemieniania całych narodów i społeczeństwa. Dlatego ja naprawdę w to wierzę. Nie tylko zapewnia niesamowity zwrot z inwestycji, poprzez pomoc dzieciom, w staniu się lepszymi obywatelami i bardziej produktywnymi członkami społeczeństwa, ale również pomaga zapobiec tak wielu problemom społecznym, które są powszechne w krajach rozwijających się, jak przemoc i drobna przestępczość. Nie zawsze jest to łatwe przedsięwzięcie, a to wymaga cierpliwości i zasobów. Podliczając – nie ma lepszej inwestycji, w która możesz zainwestować.

źródło: huffingtonpost.com
tłumaczenie: shakira.org.pl


Throwback Friday [Blender USA 2005]
» 24 października 2014 » Jogi

BLENDER USA 2005

 TŁUMACZENIE  : Asia

Miss Universe

 

Potrafi przeklinać po arabsku, jest posiadaczką najlepszych bioder w historii muzyki i umawia się na randki z synem prezydenta. Teraz chce sprawić by Ameryka śpiewała po hiszpańsku. Reszta świata już należy do Shakiry. Czy jesteś pewien, że chcesz stanąć jej na drodze?

 

Shakira wspomina z radością jak rok temu podjęła szokującą decyzję. Rozpoczęła pracę nad następcą Laundry Service, albumu z 2001 roku który uczynił z niej tak wielką gwiazdę jaką była w hiszpańskojęzycznych krajach. I oświadczyła swojemu zespołowi, że ma już pomysł w jakim kierunku ma iść nowa muzyka „Powiedziałam, że akustyczne gitary są tym razem zakazane. To jedna z zasad. Wszystko zamienimy syntezatorami. Stworzymy album w stylu new wave.”

 

Laundry Service sprzedał się w ilości 3,5 miliona egzemplarzy w USA dzięki takim hitom jak Whenever Wherever czy Underneath Your Clothes – syntezatory zmiksowane z akustycznymi gitarami dodatkowo z elektrycznymi riffami, swawolnymi bitami i shakirowym gardłowym, arabskim wyciem połączone w  zuchwały sposób brzmiąc znajomo a jednocześnie całkiem pomysłowo. Więc drastyczna zmiana stylu wydaje się być szaleństwem. Album w stylu new wave? Co?

 

Ale siła woli stanowi większość ciała drobnej piosenkarki. I kiedy postawi zasady, ludzie są posłuszni: tylko syntezatory, i niech Bóg pomoże osobom, które narażą ją na akustyczne instrumenty. Przez kolejne miesiące zespół pracował tylko na elektronicznych keyboardach. Wszystko było spokojnie. Do czasu. Wtedy pewnego dnia zwróciła się do nich „Mam dosyć syntezatorów. Nie chcę ich już więcej widzieć. Przynieście tyle akustycznych gitar ile możecie.” I tak pozbyli się wszystkich syntezatorów, ponieważ Shakira nie mogła ich już więcej ścierpieć.

 

Ten scenariusz wyjaśnia nie tylko proces miksowania przeciwności podczas tworzenia nowego, hiszpańskojęzycznego albumu Fijación Oral na którym keyboardy w stylu new wave figlują z akustycznymi gitarami na latynoskiej dyskotece ale i jak to jest pracować z Shakirą. Ona jest tornado, ty jesteś drzewem. Albo poddasz się jej naciskowi albo wyrwie cię razem z korzeniami i rzuci w jakiś dom.

 

W filmowej dokumentacji z jej ostatniej trasy koncertowej, która została wydana na dvd Live & Off The Record Shakira kłóci się ze swoim menadżerem Freddym DeMannem o to czy może zagrać koncert w Argentynie. DeMann, były menadżer Madonny,prawdziwe ludzkie tornado – nie zgadza się na wyjazd na którym stracą pieniądze. Shakira patrzy się ze wściekłością, dąsa się, naciska, grozi, Freddy w fustracji trzyma ręce na głowie. „Czytaj z moich ust – nie jedziemy do Argentyny.” Wtedy zupełnie jak w sitcomie kiedy mąż nie potrafi przeciwstawić się swojej żonie przenosimy się do innej sceny – koncertu w Argentynie. Tak na marginesie to Freddy nie jest już dłużej jej menadżerem.

 

Shakira jest nie tylko przekorna ale i mądra: mówi biegle po hiszpańsku, angielsku oraz portugalsku. Zna też trochę włoskiego i potrafi przeklinać po arabsku. Czasem zdarzają jej się błędy w języku angielskim (humoristic zamiast humorous) ale ma też poetycki talent i modyfikuje swoje odpowiedzi w odniesieniu do Charles Baudelaire (francuski pisarz, nie żyje), Gabriel Garcia Marquez (kolumbijski pisarz, żyje), Woody Allen (amerykański reżyser, ledwo żyje). Prawdopodobnie jest mądrzejsza niż ty – chyba, że jesteś biegły w portugalski i przeklinasz po arabsku – ale ona nigdy by tego nie powiedziała.

 

Jest nie tylko mądra ale i utalentowana: ze swoim kolumbijsko-libańskim pochodzeniem rozwinęła potężną miksturę dwóch wokalnych tradycji , swoim vibrato trzęsie jak jej biodrami. A nad tym wszystkim, samowolą, inteligencją i talentem ma najlepsze biodra w historii muzyki chociaż o tym też by nigdy nie powiedziała. Łatwo ją rozbawić, doprowadzić do płaczu, siada po turecku z bosymi stopami i mówi fricking zamiast fucking, ponieważ nie pozwalają jej na to katolickie zakazy. Jest kochana dopóki nie zabronisz jej zagrać koncertu w Argentynie.

 

Shakira jest nie tylko gwiazdą, jest nauczycielem. Tej wiosny uczyła Amerykanów jak mówić po hiszpańsku.

 

Od czasów hitu Rickiego Martina Livin La Vida Loca z 1999 roku radiowe TOP 40 stawąło się bardziej Taco Bell niż McDonald’s (nawiązanie do tego, że muzyka coraz bardziej miała hiszpańskojęzyczne wpływy – przypis redakcji). Raperzy tu i tam rzucali „ay mami” a na featuringu pojawiali się latynoscy raperzy jak Fat Joe z Puerto Rico. Były też hity spanglish (piosenki w których występuje zarówno język hiszpański jak i angielski – przypis redakcji) Daddyego Yankee czy Frankiego J. Ale La Tortura, pierwszy singiel z Fijación Oral, nie jest dwujęzyczny, jest w 100% w języku hiszpańskim. Więc MTV wypuściło Making Of teledysku w jej rodzimym języku z angielskimi napisami.

 

Piosenka jest błyskotliwym, swawolnym duetem z Alejandro Sanz , który Amerykanom jest mniej znany niż Horatio Sanz, natomiast w krajach hiszpańskojęzycznych jest wielką gwiazdą. Śpiewa w roli jej kochanka, Shakira krytykuje go za zdradę. Mówi, że to nawyk i powszednia sprawa dla latynoskiej społeczności. Od kiedy wydała swój pierwszy album w wieku 13 lat jej piosenki opisują związki jako wspaniałą agonię a miłość jako zaklęcie które przemienia w pieska salonowego (perro faldero – piesek salonowy, cytat z piosenki La Pared , przypis redakcji).

 

„Wszystkie kobiety są takie same. Przysparzamy kłopotów.” 28letnia piosenkarka siedzi w kuchni w domu swoich rodziców w Miami o zmierzchu mając na sobie jeansy, biała bieliźnianą koszulę i złotą biżuterię.

„Myślę, że to kara od Boga za to, że stworzył na tej samej planecie kobiety i mężczyzn. Za prosta kradzież jabłka, zostaliśmy ukarani. Kobiety są pełne przycisków, malutkich przycisków, milionów przycisków. Mężczyźni mają tylko jeden – włącz i wyłącz. Mężczyźni potrzebują tylko jedzenia i sami wiecie czego. My potrzebujemy o wiele więcej. Jesteśmy jak beczki bez dna. Nie ma sposobu by usatysfakcjonować kobietę. Nigdy.”

 

A czy to tyczy się również ciebie?

„Tak. Kłopoty to moje drugie imię!”

 

W salonie, oglądając telewizję siedzi jej chłopak z którym jest już 5 lat, Antonio De La Rua. Napisała Laundry Service jako dłuższy list miłosny skierowany do niego (Dla ciebie będę kupowała więcej stringów i pisać więcej szczęśliwych piosenek – podsumowuje jej rozkosz) (tekst z piosenki The One – przypis redakcji). Jest o kilka głów wyższy od niej, sympatyczny ciemnowłosy prawnik w koszulce ciągle rozmawiający przez telefon. Jego ojciec Fernando był prezydentem Argentyny jednak zrezygnował z funkcji w grudniu 2001 roku, po dwóch latach kryzysu ekonomicznego odlatując helikopterem podczas gdy protestujący ludzie bili się z policją przed pałacem rządowym.

 

„Uwierzcie mi, Antonio jest święty” Mówi Shakira patrząc na niego przez okno. „Gdybym była nim, uciekła bym stąd dawno temu. Jestem królową dramatu. Dramat to moje nazwisko. Kłopoty to moje drugie imię a dramat nazwisko. Shakira Trouble Drama. (Trouble – kłopoty, drama – dramat, przypis redakcji)” śmieje się.

 

Jak jej muzyka Shakira jest pełna konfliktu i teatralności. Nawet tworzenie albumu przysparza łez, tortur i furii. „Codziennie cierpię z powodu różnych decyzji. Ludzie w około mnie widzą mnie jak płaczę i jaka jestem niepewna. Nie potrafię urodzić dziecka by nie odbyło się to bez bólów i skurczów. To masochistyczny sposób na karierę.”

 

„Ma obsesję na punkcie pracy” mówi Alejandro Sanz. „Myśli o piosenkach 24 godziny na dobę. W dodatku jest latynoską kobietą – ma wszystko czego potrzeba by być zbyt emocjonalnym.”

 

„Jest torturowaną duszą i trochę się z tym zmaga” dodaje producent Rick Rubin (pracował z Audioslave i Red Hot Chilli Peppers) z którym konsultowała się wybierając piosenki i wybierając muzyków. „Niewielu popowych artystów tak bardzo się angażuje, ma taką wizję całego dźwięku. Ale kwestionuje sama siebie i próbuje rzeczy na milion różnych sposobów.”

 

„Powinnam być aktorką teatralną ale mam za dużo zahamowań” mówi Shakira.

Zahamowania? Czy to ta sama kobieta, która na scenie nosi dopasowane niczym skóra węża skórzane spodnie i rusza klatką piersiową jakby czekała na swoją rolę przy rurze?

 

„O Boże. Nawet nie wiesz. Jestem taka nieśmiała. Super nieśmiała. Najbardziej nieśmiała osoba na świecie. Nie, nie najbardziej ale prawdopodobnie jestem druga w kolejce.” Śmieje się.

 

„Na przykład moje ciało. Umarłabym gdyby pewnego dnia paparazzi przyłapali mnie wychodzącą spod prysznica i zrobili mi przez okno zdjęcie. Nigdy nie pokazałabym się po tym na ulicy. Zmieniłabym nazwisko, paszport, ochronę..”

 

„Nie lubię obnosić się ze swoim życiem seksualnym. Nie mówię o tym i nie lubię nawiązywać do tego. Ale wierzę w zmysłowość. Zmysłowość powinna być flagą każdej kobiety. Nie wiem czy będę tak myślała za 30 lat. Może w wieku 50 lat będę prostytutką.”

 

Antonio, z komórką w ręce, informuje Shakirę że natychmiast muszą wyruszyć na lotnisko albo spóźnią się na lot na Bahamy, gdzie mieszkają. Blender pyta się go, czy Shakira jest tak dramatyczna jak o sobie mówi.

„Tak, całkowicie.” Odpowiada nieśmiało.

Więc co robi, gdy jest naprawdę źle?

„Trzymam się z daleka. Albo robię jej masaż” chichocze.

„O tak. On robi najlepszy masaż.”

 

Blender po raz pierwszy spotkał się z Shakirą w październiku 2001 roku przed wydaniem Laundry Service, kiedy jej sława docierała jedynie na południe od równika. Jej angielski był wtedy o wiele dziwniejszy i była zaskoczona jak Amerykanie na nią zareagowali.

 

„Pytali mnie czy nie jestem Britney Spears” opowiada siedząc na tarasie w hotelu w Miami. „Dwa razy dziennie. Czy jesteś Britney? Możesz dać autograf?”

Co za głupie porównanie, Shakira nigdy nie poślubiła by tancerza (mężem Britney Spears był tancerz – przypis redakcji). Dyplomatycznie mówi, że jest innej rangi „ Nie widzę między nami żadnego podobieństwa oprócz tego, że obie mamy blond włosy. A różnicą jest to, że ona jest naturalną blondynką a ja nie.” Śmieje się.

 

Shakira mówi, że jej popularność nie opiera się tylko na jej tańcu albo jej ciału „Nie wyglądam jak modelka ani nie jestem wysoka.” Ale na jej umyśle. „To najlepsza część jaką w sobie mam. W końcu to świat mężczyzn. To najlepsze narzędzie jakie możemy mieć. Kiedy widzisz kobietę , która trzęsie tyłkiem nie kojarzy ci się to z intelektem ale zmysłowością. Ale w latynoskim świecie wszyscy pojmują kim jestem.”

 

Kiedy przefarbowała włosy, zaczęła śpiewać po angielsku i nagrywać bardzo seksowne teledyski ludzi zaczęli mówić o niej, że się sprzedała. Ale Gustavo Cerati, respektowany argentyński muzyk rockowy, który wyprodukował dwie piosenki na Fijación Oral mówi o Shakirze jako o wzorze następnej generacji latynoskich piosenkarek „Wszędzie widzimy, kreskówkowe pop gwiazdeczki Disneya. Z nią jest inaczej – jest zaangażowana w produkcję i pisanie swojej muzyki. Dzięki niej wiele artystek  z Ameryki Południowej też zaczęło pisać swoje własne teksty.”

 

„Normalnie, latynoskie piosenkarki często są trochę nudne i nierozgarnięte. Ona nie jest zabawką – jest prawdziwą artystką.” Mówi Sanz.

 

Ciągle rosnąca latynoska populacja ponad 40 milionów ludzi w USA tworzy pożądany rynek dla handlarzy od polityków po Pepsi. Ale większość hiszpańskojęzycznych gwiazd, które spróbowały podbić tu rynek zaczęły szybko i powoli upadły (Ricky Martin, Marc Anthony, Enrique Iglesias) albo kompletnie im nie wyszło (Paulina Rubio). „To jedyna gwiazda, której może się udać i zrobiła to po swojemu.” Mówi Cerati.

 

A ponad tym wszystkim Shakira – multijęzyczna, trochę Latynoska, trochę Arabka – jest uosobieniem globalizacji, obalenia granic narodowych.

 

„Świat się kurczy.” Rozmyśla siedząc pewnego popołudnia w swoim domu na Bahamach kilka chwil po tym jak skończyła próby  i przed pakowaniem się nad czterodniowy wyjazd do Turcji. „Planeta chyba nigdy nie była tak mała, czyż nie? Czuję się globalnie, jak obywatel świata.”

 

Po Laundry Service postanowiła nagrać Fijación Oral a nie kolejny anglojęzyczny album mając nadzieję, że amerykańskie radio i telewizja będą chciały puszczać piosenki po hiszpańsku. „Teraz to bardziej prawdopodobne, że hiszpańskie piosenki będą rozpowszechniane w mediach niż 5 lat temu.” Mówi John Ivey, dyrektora radia KIIS FM w Los Angeles.

 

Życie w dwóch różnych światach wymagało podwójnego talentu i chęci. Wszystko rozpoczęło się w Barranquilla, kolumbijskim mieście portowym. Usłyszała piosenki disco Donny Summer. Spodobały jej się, ponieważ były zaraźliwe. Muzykę arabską poznała dzięki swojemu ojcu. Podczas gdy jej koleżanki gustowały w Milli Vanilli oraz New Kids On The Block ona wolała Metallicę, słuchając ich na słuchawkach na lekcjach z literatury i chowając się przed zakonnicami. Nie mówiła wtedy po angielsku i wszystkie teksty brzmiały dla niej jak bla bla bla. W wieku 13 lat została zelektryzowana piosenką Depeche Mode Enjoy The Silence. „Powiedziałam wtedy mojej mamie, że za każdym razem gdy słyszę tę piosenkę czuje dziwne mrowienie w moim brzuchu.”

 

Pierwszy album nagrała po tym jak zahaczyła producenta Sony w hotelowym lobby prosząc o nieplanowane przesłuchanie.  Jednak jej nastoletnie albumy nie przyniosły jej sukcesu, częściowo dlatego że były skandaliczne „Pierwsze piosenki jakie napisałam były dramatycznymi piosenkami o miłości. Trzynastoletnia dziewczynka śpiewająca o miłości i nienawiści to było trochę dziwne. Niektórzy myśleli, że jestem 30letnią kobietą. A lokalnym krytykom muzycznym nie podobał się pomysł nastolatki śpiewającej o miłości.”

 

Jej ojciec posiadał zakład jubilerski ale zbankrutował. Jako jedna z wielu arabskich rodzin które osiedliły się w Kolumbii, ma siódemkę dzieci z poprzedniego małżeństwa  zanim poznał matkę Shakiry Nidię. Nawet jako dziecko Shakira była nieposkromiona.

 

„Swojego pierwszego chłopaka miałam w wieku 12 lat. I moi rodzice o tym wiedzieli. Mój tata był bardzo zazdrosny. Miałam starszą siostrę w szkole medycznej i nigdy nie pozwalał jej nosić obcisłych jeansów.”

 

„Usiadłam ze swoim tatą i powiedziałam mu, że naprawdę lubię tego chłopca. Będę jego dziewczyną czy to ci się podoba czy nie. Chcesz wiedzieć o moim życiu? Czy chcesz bym wszystko przed tobą ukrywała? Powiedział, że chce wszystko wiedzieć.”

 

„Nigdy nie przechodziłam przez okres dojrzewania jako buntownik, biorąc narkotyki. Zawsze byłam grzeczną dziewczynką.”

 

Jej rodzice nadal są blisko niej zarówno mentalnie jak i fizycznie. „Moi rodzice od zawsze byli w centrum mojego wszechświata. No wiesz, mam już prawie 30 lat – jestem na trzecim piętrze – i ciągle słucham ich rad. Jestem jedynym dzieckiem z drugiego małżeństwa mojego taty, więc czasem byłam za bardzo chroniona. Ale to dziwne, bo mam bardzo dominującą osobowość. To paradoks.”

 

Kiedy Shakira miała dwa lata, jej starszy brat przyrodni, William, zginął w wypadku na motorze. „To pierwsze wspomnienie z mojego dzieciństwa. Pamiętam dokładnie moment, w którym moi rodzice się o tym dowiedzieli.” Skutkiem tego jest to, że Shakira jest przerażona śmiercią i ma na jej punkcie obsesję.

 

Rok temu, jej pierwsza menadżerka Patricia Tellez „Ktoś więcej niż menadżerka, moja siostra, prawdopodobnie największy przyjaciel jakiego miałam” umarła podczas snu na atak serca. A przyjaciółka z Barranquilla zmarła na raka szyjki macicy w wieku 32 lat. „To będzie bardzo smutny artykuł.” Mówi i śmieje się zrezygnowana.

 

„Niedawno zmarł papież. Czego my zwykli śmiertelnicy możemy oczekiwać? Życie jest tylko sekundą, ale musimy je przeżyć jak 10 minut.”

Żeby poradzić sobie ze swoim strachem przed śmiercią zaczęła chodzić dwa lata temu do psychoanalityka. „To jak podróż z przewodnikiem do wnętrza siebie. Poznałam wiele zakamarków mojego pokręconego umysłu. To pozwoliło mi dorosnąć ale wcale nie oznacza to, że jestem dojrzała!” Psychoanaliza doprowadziła ją do tytułu nowego albumu. Jesienią planuje wydać drugą część Oral Fixation, płytę anglojęzyczną.

 

„Nigdy nie przezwyciężyłam początkowego etapu w każdym życiu jakim jest etap oralnej fiksacji. Ciągle tu jestem. Ciągle żyłam przez swoje usta, jak osoba w więzieniu żyje przez okno. To ją trzyma przy życiu i to jej jedyna przyjemność. Moją największą przyjemnością jest to co mówię, co śpiewam, pocałunki które daję, czekolada którą jem. Moim nowym przedsięwzięciem jest znalezienie przyjemności wszędzie, nieważne jak.”

 

Na okładce Fijación Oral Shakira pozuje w białej sukni – pół dziewiczej, ślubnej sukni pól roznegliżowana jak na miesiącu miodowym – trzymając niemowlę blisko swej piersi. Zdjęcie jest mieszanką niewinności i płodności. Zwrot w latynoskiej i katolickiej ikonografii. Oczywiście w muzyce pop, tak jak u Freuda, oralna fiksacja ma inne, bardziej seksualne znaczenie.

 

„Wiedziałam, że to może być trochę prowokacyjny tytuł.” Przyznaje. „Ale słowo oralny jest bardzo ogólne i to w nim lubię. Przez nasze usta uczymy się odkrywać świat. Nasze usta są pierwszym źródłem przyjemności, czyż nie?”


vivir bajo este pellejo [wywiad PL]
» 17 października 2014 » Jogi

 TŁUMACZENIE : Rafał

Tekst źródłowy : KLIKNIJ

Jedna prawda dla każdego klawisza, który uderza w arkusz na rolce: tak to dla niej brzmi. Tam piszą prawdę, nie ma miejsca na inne rzeczy. Mężczyzna, siedzący przy maszynie do pisania, starannie wybiera każdą literę. Po kilku minutach wyjmuje kartkę, któr teraz waży, jest gruba od tuszu i pomysłów, i wkłada następną, aby wciąż pisać. Prawdę, oczywiście, bo tylko ojcowie piszą prawdę.

Jest rok 1985, w kolumbijskim mieście Barranquilla. Kroki idącego człowieka, Williama Mebaraka, obserwuje uważnie jego jedyna, ośmioletnia córka. Shakira Isabel Mebarak Ripoll kocha tego człowieka.

Czy to ojciec wyrobił w tobie nietypowy zwyczaj: pisania listów do Ronalda Reagana, Gorbaczowa i Arafata?

Tak! Do przywódców politycznych.

Ile lat miałaś?

Osiem. W tym wieku poprosiłam Świętego Mikołaja, żeby przyniósł mi maszynę do pisania. Na tej maszynie, mechanicznej, pisałam listy, psalmy, poezję, przepisywałam na czysto moje piosenki i tak, wysyłałam listy do światowych przywódców. Nie wiem czy docierały czy nie, do mnie nigdy nie dotarła odpowiedź.

Dlaczego do nich, a nie np. do Gabriela Garcii Marqueza, kogoś kto był bliżej?

Nie wiem, mój ojciec miał bardzo konkretny wpływa na moje życie, był też całkiem niespokojny, jeśli chodzi o politykę, widząc go siedzącego przy maszynie do pisania, redagującego artykuły dla lokalnej prasy i zawsze przemycającego swoje pomysły, opinie środowiska społecznego, środowiska politycznego, to był wielki wpływ. Ja w pewien sposób naśladując go, robiłam to samo.

To także on odkrył twój głos. Nazwałaś go obrońcą mojego vibrato. Trzeba było go bronić?

Tak, przed tymi, którzy uważali, że mała dziewczynka nie powinna go mieć.

Kim oni byli?

Np. mój nauczyciel muzyki. Albo moi koledzy ze szkoły, którzy mówili, że śpiewałam jak koza, bo miałam tak wyraźne vibrato. I tata zawsze mi mówił: „Nie waż się eliminować swojego vibrato, bo głos bez vibrato nic nie znaczy”. I rzeczywiście, to jest mój znak.

Pisałaś piosenki już w wieku 7 lat. Dlaczego piosenki, a nie wiersze?

Pisałam wiersze kiedy miałam 4 lata, nauczyłam się czytać i pisać kiedy miałam 3. W wieku 4 lat pisałam wiersze dla mamy, deszczu, róż, słońca. Kiedy miałam 8 zaczęłam pisać pierwsze piosenki. Kiedy skończyłam 12 lat, miałam już w repertuarze 35 piosenek. Później, kiedy miałam 13, podpisałam kontrakt z Sony Music i w tym momencie zaczęła się moja profesjonalna kariera.

W 1991 r., po udziale w każdym możliwym festiwalu, kolumbijski oddział spółki zauważył, że ta nastoletnia i ciemnowłosa Shakira ma już karierę i biznes. Jednak początek był raczej letni: debiutancka „Magia” i następna płyta, „Peligro” („Niebezpieczeństwo”), nie były przebojami.

Od tej pierwszej góry, Shakira z puszystymi włosami, w dopasowanej jeansowej spódnicy z wysokim stanem, i brzmieniem Madonny i Cyndi Lauper z lat ’80, które wbiły się w Kolumbii, nosi czarne koronkowe rękawiczki, bez palców, miną cztery lata do wielkiego uderzenia: „Pies descalzos” („Bose stopy”). „Estoy aqui” („Jestem tu”), Dónde estás corazón („Gdzie jesteś kochanie”) są z tego albumu, który napisała w wieku 17 lat.

Prowadziłaś swoją karierę w sposób bardzo niezależny. Teraz, poza byciem mamą, zależysz w pewien sposób od kariery Gerarda Pique, twojego partnera. Piłkarz może zmienić państwo, w którym mieszka, powinien to robić. Przed dwoma miesiącami podpisał kontrakt z Barceloną do 2019 r., ale później, mógłby się przenieść, np. do Niemiec.

Idę za nim na stepy, na Syberię (śmieje się). Była bardzo zabawna książka…kto był autorem? Jardiel Poncela? „Czekam na ciebie na Syberii, życie moje!”; (odnosi się do „Czekaj na mnie na Syberii, życie moje!”). Tam mogłabym na niego czekać. Pójdę za nim na koniec świata.

I wychowywać dziecko na obcej ziemi, która nie jest twoją?

Mieliśmy szczęście, by móc zostać w Barcelonie przez następne lata i o niczym więcej teraz nie myślimy. Całe życie byłam koczownikiem i nie boję się pakować walizek. Z lenistwa by mi się nie chciało, ale nie ze strachu.

Były słowa, zwyczaje, które musieliście sobie wyjaśnić z Gerardem, żeby się zrozumieć?

Jeśli trzeba było w którymś momencie coś wytłumaczyć to nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy, byliśmy wystarczająco zajęci innymi sprawami (śmieje się).

Czy jest jakaś walka: naturalne soki kontra Nutella?

Właśnie! Dobrze, to ja jestem w domu tą od dyscypliny, a Gerard jest bardziej od zabaw, sprawiania Milanowi przyjemności i dawania mu wszystkiego, czego chce. Uwielbia patrzeć kiedy się śmieje, cieszy się. Ja też, ale mam bardziej obsesję na punkcie jego dobrobytu, żeby spał dobrze, żeby dobrze jadł. Wydaje mi się, że to trochę zadanie matki, prawda? Aby zadbać o niego z tej strony. Ale dobre jest to, że [Gerard] towarzyszy mi w tym wszystkim.

Dlaczego macierzyństwo nadeszło w wieku 36 lat?

Ponieważ był to moment, który życie miało dla mnie przeznaczony. I dzięki Bogu, że tak było, bo miałam wystarczający czas dla siebie. Żeby czytać, studiować, podróżować po świecie, realizować się zawodowo. Kobieta dzisiejszych czasów potrzebuje czasu dla siebie, ech, bo teraz trochę mnie kosztuje, żeby chwycić książkę (śmieje się), ale dzięki Bogu, miałam czas na czytanie. Przeczytałam tyle książek, że myślę, że teraz nie zostaje mi nic innego jak czytanie poradników związanych z macierzyństwem.

Rozmawiając o tym: potrzebuje się ciszy, żeby komponować. Jak to jest z Milanem?

Jest dzieckiem bardzo współpracującym. Bardzo mi pomógł przy tym ostatnim albumie. Nie tylko on, mam złotych teściów, którzy także są wielkim wsparciem. Ponieważ bez rodziny nie mogłabym osiągnąć nawet połowy tych rzeczy, które osiągnęłam w życiu.

Ostatnia płyta nosi nazwę „Shakira”; zwykle nazywa się tak płytę kiedy się zaczyna. Dlaczego teraz?

Płyta była nagrywana w rozległym okresie i zdarzyło się w tym czasie dużo rzeczy. Wiele początków, zagłębień, odwracania stron i zaczynania od nowa, to było kilka bardzo żywych lat. Album jest odzwierciedleniem tego wszystkiego. Myślę, że nie ma wspólnego wątku w piosenkach, który mógłby je połączyć w jeden koncept. Jest to płyta, która ma piosenki, które powstały w różnych momentach, zbiera różne doświadczenia gromadzone osobno i wydawało mi się najwłaściwsze, żeby nosił moje imię, bo ma coś ze mnie z każdej strony.

W twojej pracy obecna jest walka społeczna, walka o równość. W 2001 roku, kiedy w Argentynie eksplodował kryzys, który wzbudził wielki niepokój społeczny, byłaś związana z Antonio de la Rua, synem ówczesnego prezydenta. Pytałaś o coś?

Tak, chciałam być informowana o tym co się dzieje. Ale to rozdział w moim życiu, którego wolę nie wspominać w tej chwili. Wiem, że był to bardzo ciężki czas dla Argentyńczyków, że odczuli to na własnej skórze, ale w rzeczywistości jest to też rozdział, który wiąże się w pewien sposób z moim życiem osobistym i w związku z tym wolę nie wchodzić na te tereny.

Na pewnym poziomie sławy, popularności, tęskni się za normalnym życiem. Miałaś kiedyś takie?

To było dawno temu.

Jak wyglądało?

(Zwleka z odpowiedzią kilka sekund) Nieswojo. Wiedziałam, że to nie moje miejsce. Wiedziałam, że istnieje coś więcej. Coś więcej dla mnie, że byłam powołana do życia w poświęceniu, ciężkiej pracy, ale było to powołanie mimo wszystko. I to co normalne, wydawało się dziwne.

Nie tęsknisz?

Za pewnymi rzeczami tak, ale nie mogę narzekać. Już się przyzwyczaiłam do życia w tym ukryciu. Nowe ukrycie, nowa skóra i w tej chwili nie znam innej formy życia. Jeśli kiedyś ją poznałam to nie pamiętam, żebym miała z nią wiele wspólnego.

Gdzie byłaś 17 kwietnia tego roku? (Dzień, w którym zmarł Gabriel Garcia Marquez)

Pamiętam, że byłam z Gerardem. Mimo, że było to coś, czego się spodziewałam, bo znałam stan zdrowia Gabo, było bardzo smutne widząc go odchodzącego. Jest przyjacielem…był przyjacielem bardzo kochanym i towarzyszem, z którego zawsze byłam bardzo dumna. Cały podziw, który dla niego miałam… Śmierć zawsze czuje się ze smutkiem.

Jedna z prac napisanych przez niego mówiła: „Większość piosenkarzy każe skierować światła na siebie, żeby nie skonfrontować się z duchem tłumów. Shakira wybrała inaczej. Poinstruowała swoich techników, żeby nie montowali mocnych świateł na jej twarz, ale żeby je zwrócili w stronę publiczności, aby mogła ich zobaczyć”. Co chciałabyś zobaczyć?

Chcę widzieć twarze, radość, przyjemność, uśmiech, zjednoczenie, kiedy tysiące głosów łączą się w jeden. To jest pożywienie artysty kiedy znajduje się na scenie i nie chcę tego stracić za nic na świecie, za każdym razem kiedy tam jestem.

Nigdy nie miałaś tremy, paniki poprzedzającej występ?

Paniki nie. Strach miałam, oczywiście. Adrenalina w nadmiarze, to normalne.

To prawda, że boisz się nocy?

Już nie.

Do kiedy się bałaś?

Nie wiem, nie wiem kiedy przestałam się bać. Chyba kiedy ją dobrze poznałam. Kiedy poznałam ją dogłębnie (śmieje się).

Kiedy ją poznałaś?

Nie pamiętam. Cierpię ostatnio na słabą pamięć (śmieje się).

Czego się najbardziej boisz odkąd zostałaś matką?

O zawroty głowy przyprawia mnie jako matkę strach przed zmianami. Pytając siebie samej jak te zmiany wpłyną na twoje nowe życie, czy będziesz tą samą osobą, jaką byłaś wcześniej, czy stracisz własną siebie, coś z siebie.

Straciłaś?

(Myśli) Nie. Myślę, że spadają niektóre płatki po drodze, ale pojawiają się nowe, bardziej kolorowe. Podoba mi się bycie matką. Bardzo mi się podoba. Mam mniej czasu dla siebie, ale miałam go już wystarczająco.