EL DORADO

posłuchaj utworów z najowszego albumu

ostatnia aktualizacja strony 3 lata temu

Throwback Friday [Blender 2003]
» 17 października 2014 » Jogi

Przed nami kolejny wywiad z serii Throwback Friday a w nim mówi m.in o swojej trasie koncertowej TOTM, własnej nieśmiałości, byciu porównywanym do Britney i wiele wiele więcej. Za przetłumaczenie tego obszernego wywiadu dziękujemy ponownie Asi.

Najseksowniejsza kobieta w muzycznym świecie

Piosenkarka. Gitarzystka. Perkusistka. Analityk geopolityczny. 24-karatowa laska. Nic dziwnego, że Shakira jest Boginią Rocka numer 1 Blendera.

Delikatnie płucze swoje gardło i mówi „ Czuję się jak niewykastrowany koń.”

Shakira, kolumbijsko-libańska piosenkarka, która podbiła świat niespodziewanie stała się gwiazdą rocka. Po angielsku nauczyła się biegle mówić dopiero dwa lata temu. Lubi używać wymyślnych metafor kiedy jest to tylko możliwe. To kobieta, która śpiewa o tym, że jej biust jest mały i skromny i dzięki temu nie pomylimy go z górami. Mówi też, że czuje się jak drzewo, którego gałęzie sięgają wiele terytoriów. „Powinnam zbierać owoce ze swoich palców.” Sugeruje uroczyście z kamienną twarzą. Jest nieugiętą kobietą z jajami.

„Po hiszpańsku mówi się brio, jak mówi się po angielsku?” pyta się. Po angielsku też mówi się brio i oznacza żywotność, rześkość ale ona chce konkretnego rzeczownika. Odwraca się do swoich rodziców, swojego brata i wszystkich którzy mówią po hiszpańsku ale nikt jej nie może pomóc.

„Okej zapomnijcie o tym. Ale jest takie słowo, jakiego używa się do opisania niewykastrowanego konia. I to jestem ja – pełna siły i bardzo, bardzo produktywna. Czuję, że to ten czas w moim życiu kiedy muszę wyjść do świata i wszystko osiągnąć. Mam w sobie tyle entuzjazmu i determinacji. Kto wie? Może kiedy będę starsza nie będę już miała tyle entuzjazmu, dlatego teraz chcę zrobić jak najwięcej.”

Na razie skupiła się na jednym: Laundry Service, jej pierwszym anglojęzycznym albumie. Wydany na początku 2002 roku został sprzedany w ponad 8 milionach egzemplarzy na całym świecie – ale ona nie zamierza przestać go promować aż do połowy 2003 roku.

„Mam tyle do… podzielenia się!” mówi. Jej czekoladowe oczy są wielkie a jej piękny uśmiech bardzo wylewny. „Rozumiesz co mam na myśli, prawda?”

Zaślepiony w nią ojciec, zawsze w jej pobliżu podaje jej na małym talerzyku przekąski „ Orzechy nerkowca dla ciebie.”

Shakira Isabel Mebarak Ripoll ma 25 lat i 160cm wzrostu. Kiedyś była brunetką ale ostatnio odkryła blond w butelce, polubiła go i wygląda seksownie jak gwiazda z Hollywood. Kiedy Blender spotyka się z nią pierwszy raz na lotnisku w mroźnym Montrealu – jest w połowie swojej trasy Tour Of The Mongoose po Ameryce Północnej – ma na sobie czarny, bezkształtny i za duży o kilka rozmiarów podkoszulek oraz poplamione tłustymi plamami jeansy Tommiego Lee. Jej burza loków schowana jest pod dużym czarnym kapeluszem a spod niego widać jej oczy spoglądające nerwowo niczym królik. Przy odprawie towarzyszy jej świta, 19 walizek bagażu oraz ochroniarz.

„Jestem bardzo nieśmiałą osobą.” Wyjaśnia układając swoje nogi w pozycji lotosu w poczekalni dla pierwszej klasy, czekając na lot do Toronto. „Nie lubię zwracać na siebie uwagi.”

Ale kiedy wchodzi na scenę staje się coś niezwykłego. Bosa ale wyzywająca stoi w malutkiej koszulce i skórzanych spodniach – mieszanka Micka Jaggera i J.Lo. Potrafi niesamowicie kręcić i trząść tańcząc swój taniec brzucha podczas Objection a szczególnie podczas Whenever Wherever gdzie wchodzi na scenę z zapalonym świecznikiem na głowie. 12 tysięcy Kanadyjczyków szaleje. To tu, na koncertach, Shakira pokazuje swoją wielowymiarowość.

Gdy po raz pierwszy zwróciła na nią uwagę anglojęzyczna publiczność porównywano ją do Britney Spears, ulubionej piosenkarki nastolatek, która potrafiła zrobić piruet w obcisłych spodniach śpiewając słodkie popowe piosenki.

Ale kiedy ostatni raz Spears lub którakolwiek z aktualnych div jak Christina, J.Lo czy Madonna – wykładały na temat polityki podczas koncertu? Albo grała na elektrycznej gitarze czy perkusji? Lub śpiewała cover AC/DC Back In Black? Tak jak jej bohater rocka, Bono, Shakira ma dla nas przesłanie miłości i pokoju i pragnie się nim podzielić. Jej piosenki są o miłosne, pełne karnawału. I jest jej głos. Nie tylko wspaniale wkomponowuje się w ballady ale i nieźle brzmi w rockowych kawałkach, brzmi jak damska wersja Axla Rose. Shakira, tancerka brzucha prosto z nieba. Ma w sobie wszystko. Firma Matell ogłosiła, że planuje wypuścić lalkę z jej podobizną.

„Pomiędzy moją nową publicznością a mną jest most. I chcę go przejść. Chcę im pokazać kim jest prawdziwa Shakira. Chcę inspirować swoimi pomysłami i myślami. Muzyka pop jest bardzo efektywnym wehikułem dzięki któremu można dotrzeć do mas. Zawsze widziałam siebie w tej roli. Dlatego poruszam temat polityki na scenie. Jestem gwiazdą popu, ale mam też swoje zdanie. Dorastałam w kraju w którym od 40 lat jest konflikt, więc jak mogłabym go nie mieć? W moim kraju pięcioletnie dziecko zna nie tylko Disneya i Myszkę Mickey ale także partyzantów i wojsko. Dorastasz ze świadomością jaki naprawdę jest świat.”

Na chwilę milknie ale jedną rękę trzyma u góry, co oznacza, że jeszcze nie skończyła mówić. Mija 37 sekund. „W moim kraju bycie politykiem nie oznacza, że chcesz panować. Znaczy, że masz swoją opinię.”

Ostatnio dużo myślała o wojnach, politykach i o tragicznym stanie w jakim jest teraz świat. Dlatego podczas jej show możemy zobaczyć film z Georgem Bushem i Saddamem Husseinem grającymi w szachy. To alegoria przedstawiająca nas ludzi jako pionki w grze.

„Codziennie w wiadomościach widzimy jak dużo jest zabijania. Martwię się tym. Podczas pierwszej wojny światowej zginęło 9 milionów ludzi. Podczas drugiej ponad 40 milionów. Nie chcę myśleć o tym jak wielu by zginęło w kolejnej. To może brzmieć staromodnie ale desperacko chcę by na świecie panował pokój. Tak, chcę by Irak się rozbroił ale również Chiny, Korea, Ameryka. Powinniśmy dążyć do dnia, w którym każde państwo jest rozbrojone. Potrzebujemy rozwiązania: Cała broń masowej destrukcji powinna zostać zniszczona, tak samo jak broń biologiczna. To jedyna gwarancja na to, że świat przetrwa kolejne milenium. Inaczej wszyscy pogrążymy się w otchłani.” potrząsa głową.

Wyjaśnia nazwę swojej trasy koncertowej jako walka dobra ze złem „Kobra jest zabójcza ale mangusta potrafi ją pokonać. Wszyscy możemy poskromić nasze urazy i uprzedzenia. Strach jest rzeczą, przez którą chcemy atakować ale musimy go pokonać. Musimy.”

Shakira urodziła się w Barranquilla, małym portowym mieście nad kolumbijskim wybrzeżem. Jest jedynym dzieckiem z drugiego małżeństwa jej ojca. Z pierwszego małżeństwa ma sześciu braci i trzy siostry. Pierwsza raz śpiewała publicznie w wieku 4 lat, napisała pierwszą piosenkę w wieku lat 8 i oczarowała producenta Sony w hotelowym lobby jako 13latka. Rok później wydała swój pierwszy album Magia, a następnie Peligro. Niestety obie płyty nie sprzedawały się dobrze. Kiedy miała 15 lat przeniosła się ze swoją mamą do Bogoty i dostała rolę w serialu El Oasis. „Byłam okropną aktorką.” Śmieje się z siebie. Jej trzeci album Pies Descalzos w końcu obfitował w hity muzyczne ale dopiero czwarta płyta ¿Dónde están los ladrones? uczyniła z niej gwiazdę, sprzedając się w ilości 4 milionów egzemplarzy w Środkowej i Południowej Ameryce.

Shakira była głodna światowego sukcesu, dlatego nauczyła się angielskiego czytając słowniki i poezję Walta Whitmana. Zwolniła swojego menadżera Emilio Estefana (męża Glorii Estefan) i zatrudniła Freddiego DeManna, który pracował wcześniej z Michaelem Jacksonem oraz Madonną. Wtedy napisała i wyprodukowała Laundry Service.

„Skłamałabym, gdybym powiedziała, że nie spodziewałam się sukcesu. Pracowałam nad tym albumem razem z Bogiem. Nigdy nie zaryzykowałabym wydania anglojęzycznego albumu, gdybym nie miała przeczucia, że pójdzie mi dobrze. Często patrzę na to kim jestem i z kim pochodzę. Dorastałam w małym mieście mówiąc po hiszpańsku i miałam głowę pełną marzeń. I wtedy pewnego dnia wyjechałam do stolicy i zaczęłam walczyć o te marzenia. A teraz żyję tu spełniając moje najdziksze fantazje a moja muzyka dosięga do tylu osób, że nawet sobie tego nie wyobrażałam.” Mówi melancholijnie spoglądając w dal. Shakira jest świetna w wygłaszaniu dramatycznych monologów. Producent opery mydlanej w której kiedyś grała pewnie teraz żałuje, że pozwolił jej odejść.

„Życie jest dla mnie bardzo łaskawe. Znają mnie i kochają ludzie z całego świata. Przez to czuję się obywatelem całej planety. Ale ostatecznie, dedykuję moją pracę Kolumbii. To mój numer 1, ponieważ urodziłam się tam i dorastałam tam.” Teraz mieszka w Miami ze swoim mężczyzną Antonio De La Rua, synem byłego prezydenta Argentyny. „I mój numer 2, ponieważ potrzebują powodów by się uśmiechać i świętować. Potrzebują dobrych wiadomości. Czuję odpowiedzialność. Myślę, że jestem dla nich motywacją. Czasem czuje, że na moich barkach spoczywa nie tylko moja rodzina ale i tysiące ludzi, ich marzenia i nadzieje. Biorę swoją pracę na serio.” Wzdycha.

W końcu spowiada się, że ta praca to nic innego jak gra. „To jest gra, czyż nie? My gwiazdy popu jesteśmy jak dzieci. Pozujemy przed kamerami, robimy teledyski, mamy piękne fryzury i makijaże. To jak dziecięca zabawa, pełna brokatu. Czasami czuję się jak lalka Barbie. Tyle wywiadów, niekończące się sesje zdjęciowe. Ale mniejsza z tym. Tak jak żołnierz musi robić co do niego należy, ja też muszę.”

Shakira jest nie tylko kolumbijskim duchowym mentorem oraz polemistą. Jest symbolem seksu – najseksowniejsza w muzycznym biznesie. Możecie myśleć, że to dla niej obraźliwe ale ona uważa inaczej. „Jeśli 25letnia kobieta powie ci, że nie pochlebia jej to, że jest wybrana najseksowniejszą kobietą muzyki i trafia na okładkę magazynu Blender, to przepraszam ale na pewno kłamie. Oczywiście, że to mi pochlebia. Nie zaprzeczę. I to coś o czym mogę opowiadać swoim dzieciom. Szczególnie kiedy będę stara i pokryta cellulitem, to stanie się pewnego dnia.”

Jej ciało jest bliskie perfekcji ale kiedyś Shakira patrzyła na siebie w negatywny sposób. Spędzała lata spoglądając na siebie w lustro, marząc o większych piersiach. „Czasami spoglądałam na siebie w lustro i widziałam koszmar. Myślę, że bardzo długo miałam kompleksy z powodu małych piersi. Ale teraz w końcu dojrzałam i akceptuję siebie. Poza tym duża pupa jest o wiele ważniejsza w latynoskiej kulturze.” Czy kiedyś zastanawiała się nad operacją plastyczną? „ Nie powiem, że nigdy nie napiłam się tej wody.” Mówi w poetycki sposób. „Może pewnego dnia zrobiłabym to. Gdyby po karmieniu dzieci, moje piersi nie wyglądałyby już dobrze to możliwe, że coś bym poprawiła. Ale myślę, że to niebezpieczna gra – uzależniająca? Kto wie.”

Dyskutujemy o ostatniej seksownej sesji Christiny Aguilery. „Uważam, że każda osoba ma prawo do wyrażania siebie w taki sposób jaki tego chce.” Odpowiada dyplomatycznie. „To właśnie kocham w tym państwie – wolność. Ale moim zdaniem jest bardzo cienka linia pomiędzy byciem zmysłowym a wulgarnym. Ja chcę pozostać zmysłowa. Nie naciskam na bycie seksowną, bo bycie piosenkarką jest czymś więcej. Chcę prowokować do myślenia a nie pożądania. Nie chcę zabrzmieć tandetnie, ale uważam, że to ważne by świat otrzymywał takie wiadomości.”

Jest teraz godzina 23, jesteśmy na backstage’u w Toronto’s Air Canada Centre. Mimo, że na scenie słychać ostatnie dźwięki Whenever Wherever, Shakira już zniknęła ze sceny i teleportowała się do samochodu. Jest zmęczona i musi się wyspać. Jej rodzice, którzy zawsze są przy niej pieszczą się z nią. W drodze powrotnej do hotelu mówi „ Myślałam o naszej poprzedniej rozmowie. I jest coś co chciałabym dodać, chcę powiedzieć ci więcej. Czy możemy porozmawiać rano?”

Ale kiedy nadchodzi ranek okazuje się, że to jej dzień wolny. Mama Shakiry chce nowe futro i cała rodzina Mebarak idzie na zakupy. Dodatkowo Shakira chce pójść do kina. Rozmowę z Blenderem musi przełożyć na kiedy indziej. Wychodzi nowy Harry Potter a ona go uwielbia „Lubię dziewczynę w tym filmie. Jest taka uzdolniona, silna i ma nad wszystkim kontrolę. Tak jak ja.”


Throwback Friday [BLENDER 2002]
» 10 października 2014 » Jogi

Przed nami kolejny piątek i kolejna dawka Throwback Friday. Tym razem przytoczymy to co mówiła na łamach Amerykańskiej edycji gazety Blender z kwietnia 2002 roku. W nim możecie przeczytać jak opowiada o swojej sławnej bliźnie, o własnym charakterze i wiele wiele więcej. Zapraszamy do lektury!

 tłumaczenie: MAXIM POLSKA czerwiec 2002

 

Kolumbijskie Złoto

Przed tą dwudziestopięcioletnią latynoską gwiazdą popu płaszczy się zdobywca nagrody Nobla, a na randki umawia się z nią syn prezydenta. Ona sama ma na koncie cztery platynowe płyty, nauczyła się myśleć w języku obcym i podbiła serca i podbrzusza Ameryki. Jeszcze jedno – wciąż mieszka z rodzicami.

Kocham Nowy Jork, wzdycha Shakira Mebarak, spoglądając przed okno vana na złamane kontury Manhattanu, rysujące się na tle nieba. „To miasto – mówi sięgając po jedną ze swych interesujących poetyckich metafor – brzmi jak jazz.”

Jadąc z lotniska Johna F. Kennedy’ego pierwsza dama latynoskiego popu jest w nastroju do rozmów. Podczas gdy zwykła gwiazda wykorzystałaby okazję, by ponarzekać na korki uliczne lub zadzwoniłaby z komórki do swej stylistki, Shakira rozkoszuje się swym ulubionym tematem: Bono. Nie chodzi o żadne ploteczki, ona zadaje naprawdę ważne pytanie. „Czy on wierzy w Boga?”, pyta. Co prawda sami zadalibyśmy raczej pytanie „Czy Bóg wierzy w Bono?”, ale Shakira jest zadowolona, słysząc, że faktycznie drobny Irlandczyk jest głęboko wierzący.

„Historia uczy nas, że najwięksi ludzie zawsze byli mali – mówi Shakira, przystępując do obrony swego kompaktowego idola. – Napoleon, Woody Allen, Bob Dylan”. Przerywa na chwilę i zwraca się do swego zwalistego ochroniarza. „Miguel – mówi ponuro – nigdy nie zmieścisz się w książce od historii”. Sama ma 150cm wzrostu. Kiedy nasz van walczy z ruchem ulicznym w godzinach szczytu, rozmowa przybierze nieoczekiwany zwrot. Shakira twierdzi, że obecnie słucha bardzo dużo muzyki która powstała w 1977 – roku w którym się urodziła. The Clash często rozbrzmiewa w jej samochodzie, tak jak nowa składanka z przebojami The Cure i trzypłytowy album The Police. „Nie wiem co takiego jest w muzyce z tego okresu, że aż tak do mnie przemawia – mówi jakby była tym faktem zakłopotana. – Pociąga mnie w niej chyba szczerość i riffy. To uderza cię w żołądek i sprawia, że czujesz się zabawnie i zmysłowo. Nie seksownie, ale bardzo, bardzo zmysłowo” – dodaje. Próbuję sobie wyobrazić zmysłowość tych wszystkich panienek, które chadzały na koncerty Clashów i… jakoś mi nie idzie.

100 procent Kolumbii

Shakira jest, w swej własnej ocenie, stuprocentową Kolumbijką: otwartą, waleczną, potrafiącą bronić swego zdania pazurami. Jej angielski wciąż nosi urocze piętno niedawno przyswojonego języka. Nie dajcie się jednak zmylić akcentowi. Mimo latynoskich „znaków szczególnych” Shakira jest dziś gwiazdą jak najbardziej amerykańską. Kiedy ukazał się jej anglojęzyczny album debiut Laundry Service, w sumie będącyjej szóstą płytą, Shakira oficjalnie trafiła do tego samego elitarnego klubu co Britney, Christina, J.Lo i Pink – klubu artystek będących w stanie zapełnić swym śpiewem stadiony.

Płyta Laundry Service, wypuszczona na rynek w listopadzie, debiutowała jako numer 3 w Stanach i do tej pory utrzymuje się w czołówce listy Billboardu, w kategorii najlepiej sprzedających się albumów. Sprzedano już trzy miliony egzemplarzy. Może to nic nowego w muzycznym biznesie, ale wciąż zadziwiające jest, jak dalece świetny wygląd i mocna grupa piszczałek może kreować nasze gusta. Dodajmy do tego wielki hit – singiel Whenever Wherever – i wideo, w którym gwiazda ubrana tylko w seksowne wdzianko wije się prowokująco w błocie, i już mamy receptę na stuprocentowy sukces. Polly Anthony, prezes Epic Records, który osiem lat temu wypatrzył Shakirę w nowojorskim klubie, uważa ją za Prince’a w spódnicy. „Potrafi śpiewać, tańczyć, pisać i produkować – mówi Anthony. – Jest artystką kompletną”. Shakira ma ciało tancerki z nocnego klubu i umysł naukowca. Nic nie czyni jej tak szczęśliwą, jak skulenie się na kanapie i zagłębienie się w lekturze wierszy Walta Whitmana lub tekstów Leonarda Cohena. Chętnie przyznaje, że interesuje się psychoanalitycznymi studiami Zygmunta Freuda i staromodnym Led Zeppelin. Upija się jednym kieliszkiem tequilli, ma obsesję na punkcie niskiego zawieszenia i sznurowanych skórzanych spodni oraz potrafi wyczarować w okamgnieniu prawdziwą ucztę rodem ze Środkowego Wschodu. Wszystko to brzmi zachęcająco, ale kandydaci do jej ręki mogą się już wycofać: Shakira jest zajęta. I to przez samego Antonio De La Rua – prawnika, syna prezydenta Argentyny niedawno usuniętego ze stanowiska. Poprzedniej nocy, kiedy rodzina De La Rua przygotowywała się do nieplanowanych wakacji w miejscu trzymanym w ścisłej tajemnicy, Shakira na scenie w Miami Arena prezentowała wersje live piosenek z Laundry Service. Ten niezwykły zestaw wielokulturowego popu jest pierwszym albumem śpiewanym po angielsku przez hiszpańskojęzycznego artystę. Tak, oczywiście, Jennifer Lopez, Marc Anthony, Gloria Estefan, Ricky Martin, Enrique Iglesias śpiewali en Espanol, ale oni wszyscy wychowywali się – jeśli nie wyłącznie w Ameryce – na pewno w amerykański sposób. Dla Shakiry językiem ojczystym jest hiszpański – dwa lata temu nie potrafiła powiedzieć po angielsku całego zdania. Historycy muzycy będą musieli się cofnąć aż do szalonych lat, gdy Julio Iglesias, papa Enrique, nucił „To All The Girls I’ve Loved Before”, by znaleźć osobę z hiszpańskojęzycznego obszaru, która tak ambitnie wyszła poza swój język ojczysty. „To zawsze był wielki znak zapytania”, wspomina Shakira. „Przez długi czas byłam przekonana, że nie będę w stanie myśleć po angielsku dostatecznie dobrze, by pisać piosenki. Później jakaś klapka w mojej głowie otworzyła się i wszystko się zmieniło. Mogłam wyrażać swe uczucia po angielsku. Modliłam się do Boga mówiąc: „Jeśli chcesz, żebym zrobiła ten album po angielsku, ześlij mi dziś piosenkę. Nie jutro. Dzisiaj.” Później usiadłam i czekałam, i On zesłał mi Objection. Całą piosenkę, po angielsku, z muzyką, ze wszystkim. Wtedy wiedziałam już, że mogę to zrobić.”

Kiedy występuje na scenie w Miami, widownia, głównie latynoska, zostaje całkowicie podbita. Kilka niezadowolonych osób jednak wolałoby, żeby Shakira przeszła na hiszpański. „Ona brzmi jakoś nieswojo, nienaturalnie śpiewając po angielsku”, mówi Ramona Jamera, z South Beach w Miami, po występie Shakiry. Internetowy malkontent nazywający siebie Hermonsem określa to jeszcze mocniej. „Shakira całkowicie się sprzedała – twierdzi. – Głupia kolumbijska dupa”. „Nie udaję amerykańskiej dziewczyny – mówi spokojnie Shakira, bagatelizując sprawę języka. – Nie porzuciłam latynoskiej społeczności. Jak mogłabym odejść nagle od całego kontynentu? To śmieszne. Jestem Kolumbijką i nic tego nie zmieni”.

W ten sam sposób Shakira zbywa „kontrowersje w sprawie włosów”, które pojawiły się, kiedy tuż przed wypuszczeniem albumu na rynek przefarbowała się z brunetki na blondynkę. Niektórzy uznali to, całkiem dosłownie, za zdradę własnych korzeni. Oskarżano Shakirę o cyniczne marketingowe ruchy, mające zanęcić jasnoskórych klientów do zakupu płyty.

„To tylko włosy – prycha Shakira, dotykając swych loków w kolorze żółtej kukurydzy. – Chciałam być ruda, ale słońce sprawiło, że farba zmieniała kolor, pojawiały się smugi… Farbowanie włosów to coś, co kolumbijskie kobiety robią przez cały czas. To część naszej kultury”.

Owoc Miłości

Shakira pochodzi z Barranquilla, portowego miasta na północy Kolumbii. Kiedy matka Shakiry, Nidia, po raz pierwszy spotkała Williama Mebaraka, pomyślała, że wygląda jak Omar Sharif – Brad Pitt tamtych czasów. Zbiegiem okoliczności, poprzedniej nocy Nidia modliła się, by dane jej było spotkać mężczyznę o wyglądzie Omara Sharifa. Nogi Nidii podbiły Williama w oka mgnieniu. Jej minispódniczka musiała też pomóc. Zakochali się. Trzydzieści lat później, para jest wciąż razem, tyle tylko, że teraz noszą nieco mniej wyzywające stroje. Podczas występu Shakiry jej rodzice siedzą z boku sceny, obydwoje bardzo skoncentrowani i wyraźnie zdenerwowani. William wystukuje palcami rytm, który słyszy tylko on, podczas gdy Nidia niespokojnie lustruje scenę, jakby ukradkiem szukała zabójców.

„Mam szczęście, że rodzina jest przy mnie – mówi Shakira. – Gdyby tak nie było, wiem, że istniałoby ryzyko, że zakocham się w sobie. Ale zawsze mam przy sobie ludzi, którym ufam i którzy przywołają mnie do porządku i pociągną za ucho, jeśli będę tego potrzebować. Oni są jak kolumny, które podtrzymują całą budowlę. Sława izoluje ludzi od rzeczywistości. To zdarza się wielu artystom i nie chcę, by tak stało się ze mną”.

Jeśli sławę można mierzyć reklamami Calvina Kleina, sponsoringiem Pepsi i obecnością na okładce Time’a – a wszystko można znaleźć w jej życiorysie – to Shakira jest sławna.

Jej pierwsza wielka szansa pojawiła się kiedy miała 13 lat i przyprowadziła na próbę kapeli jednego z szefów Sony, którego spotkała w holu hotelu w Bogocie. Druga szansa nadeszła zaraz potem, przy podpisywaniu kontraktu na płytę. Ale młodziutka Shakira przez kilka lat bezskutecznie walczyła, by przekonać widownię o swej wartości jako piosenkarka, a przez krótki także jako aktorka telewizyjna. Tak było aż do 1996 roku, gdy ukazał się skierowany do dojrzalszego słuchacza album Pies Descalzos (Nagie Stopy), ze zwym zaraźliwym singlem Estoy Aqui (Jestem Tutaj). Latynoski rynek nareszcie zwrócił na nią uwagę. Ale dopiero albumem Donde Estan Los Ladrones (Gdzie Są Złodzieje), wyprodukowanym przez Emilio Estefana, założyciela Miami Sound Machine, Shakira na dobre zdobyła serca mieszkańców Ameryki Południowej. Bardzo emocjonalny, różnorodny muzycznie, sprzedał się świetnie, trafiając niemal do wszystkich hacjend. Rok po ukazaniu się płyty, Shakira śpiewała już na meksykańskich stadionach. Nawet kolumbijski pisarz, Gabriel Garcia Marquez, poddał się urokowi Shakiry. W 1999 roku, w czerwcowym numerze Hombre De Cambio, noblista zapełnił cztery strony poetyckim opisem jej „idealnego dziewczęcego oblicza i złudnej kruchości”.

Po podbiciu jednego kontynentu, Shakira przystąpiła do uwodzenia pozostałych. Może brzmiało to niemądrze, ale gdy nadeszło nowe milenium, światowa dominacja okazała się całkiem realna. „To było moje przeznaczenie, na pewno” – mówi, wzruszając ramionami.

Czy masz jakieś interesujące blizny?

Ta tutaj to oparzenie – mówi, podając dłoń do kontroli. W Kolumbii jest tradycyjna uroczystość, podczas której dzieci palą świece i sztuczne ognie. Zrobiłam swój własny fajerwerk z czyścika do garnków. Machałam nim, trzymają za sznurek, ale nagle zawiał wiatr i rzucił go na moją dłoń, przypalając ja dość mocno.

Kiedy po raz ostatni złamałaś prawo?

To na pewno miało coś wspólnego z prowadzeniem samochodu – odpowiada, przygryzając swą błyszczącą wargę. Prawdopodobnie był to impuls którego nie mogłam kontrolować.

Masz ciężki charakter?

Och, czasami eksploduję – odpowiada, wyglądając na zakłopotaną. Potem zawsze tego żałuję. To jest rzecz, którą staram się pokonać siłą woli. Pracuję pod wielką presją, mam nerwową pracę – wszystko trzeba robić w pośpiechu. Więc czasami muszę powiedzieć: „dość”.

Czy w życiu może być zbyt wiele seksu?

Tak, oczywiście – mówi, kiwając głową z miną eksperta. Tak jak zbyt wiele jedzenia lub zbyt wiele lenistwa – uśmiecha się szeroko. Podobają mi się te pytania. Są o wiele lepsze od „Dlaczego farbujesz włosy?” lub „Co myślisz o Madonnie?”.

Świetnie, kontynuujemy więc. Umówiłabyś się na randkę z niskim facetem?

Kiedyś to zrobiłam. Niscy faceci bardzo mi się podobali, szalałam na ich punkcie przez jakiś czas. Ale mam teraz wysokiego chłopaka, więc to się zmieniło. Czuję się bezpieczna przy wysokich facetach, czuję, że on się mną opiekuję.

Podaj dwa dobre powody, by wybrać się do Kolumbii i jeden, by tego nie robić.

Jeśli chcesz zobaczyć ludzi, którzy szeroko się uśmiechają i patrzą ci prosto w oczy. Drugi powód: jeśli chcesz spróbować najlepszych potraw, jakie kiedykolwiek jadłeś. Potem myśli, w całkowitej ciszy, przez pełną minutę i opróżnia swoją filiżankę. Ale jeśli przeraża cię pomysł wyjazdu do Kolumbii – nie jedź.

Jutro Shakira leci do Los Angeles na kolejny koncert. Później wybierze się do Argentyny, by spędzić czas z rodzicami narzeczonego przebywającymi w okrytym tajemnicą miejscu. Kiedy wstaje, by wyjść, grupa dużych facetów z ogolonymi głowami faluje wokół niej. „ Bardzo chciałabym usłyszeć, co poważni krytycy myślą o mojej muzyce” – stwierdza, wybierając chyba najgorszy moment, chwilę pożegnania. – Nie mówię tego po to, by ci się przypodobać. Wasze opinie są dla mnie bardzo ważne. A kiedy następnym razem zobaczysz Bono – kiedy to mówi, oczy jej błyszczą – powiedz mu, że bardzo chciałabym znowu się z nim spotkać”.


Gerard Pique : „Jej piosenki są fantastyczne!”
» 07 października 2014 » Jogi

Gerard Pique udzielił ostatnio wywiadu dla Brytyjskiego magazynu Four Four Two. W rozmowie padł wątek Shakiry i Milana. Oto co powiedział:

Słuchasz piosenek Shakiry przed meczami?

Proszę Cię, co innego chciałbym posłuchać przed meczem? To jest najlepsza muzyka! Jej piosenki są fantastyczne.

Kim będzie Milan kiedy dorośnie?

Mam nadzieje, że będzie piłkarzem, ale kto wie. Będe szczęśliwy jak zdecyduje się kim chce być.


Throwback Friday [MAXIM USA 2002]
» 26 września 2014 » Diana

Przed wami kolejny wywiad z cyklu Throwback Friday, który co prawda powinien nazywać się Throwback Sunday, w każdym razie przepraszamy za małe opóźnienie związane z tą publikacją. Tyum razem cofamy się do 2002 roku i wywiadu dla amerykańskiego magazynu Maxim.  Za przetłumaczenie dziękujemy Asi (Sordomuda)  i zapraszamy do czytania!

Shakira wymiata!

Jak na dziewczynę, która dopiero co wyszlifowała swój angielski – podbój USA idzie bardzo dobrze. Jej ostatni album Laundry Service szybko pokrył się podwójną platyną, trasa koncertowała okazała się sukcesem a my nie możemy wyrzucić z głowy jej ostatniego, bardzo seksownego teledysku do piosenki Underneath Your Clothes. Oczywiście 25-letnia Shakira ma już pewnie doświadczenie w światowej dominacji: Stała się ulubioną rockmenką Kolumbii już jako nastolatka i od tego momentu wyrosła na największą gwiazdę latynoskiego popu Ameryki Łacińskiej. Krytycy muzyczni twierdzą, że nie tylko powtórzy to w USA ale i stanie się światową sensacją.

To zdumiewające, że nie wydała anglojęzycznego albumu wcześniej. Według Shakiry, która mieszka teraz w Miami, dorastała słuchając amerykańskiego rock’n’rolla jako niewinna uczennica z katolickiej szkoły w jej rodzinnym mieście Barranquilla. Jej show jest pełne wielkich ekranów i porządnej dawki tańca inspirowanego tańcem brzucha. Na szczęście udało nam się ją namówić, by na chwilę zrezygnowała ze swoich planów światowej inwazji i porozmawiała z nami o muzyce, tatuażach i co ma wspólnego z Britney.

Twój album nazywa się Laundry Service (Pralnia – przypis redakcji). Kiedy ostatni raz robiłaś pranie?

Jedyne pranie, które naprawdę robię to pranie codziennie moich majtek. Robię to codziennie sama, ponieważ nie chcę by inni robili za mnie tę robotę.

Skoro już do tego doszliśmy co jest pod Twoimi ubraniami? (nawiązanie do Underneath Your Clothes – przypis redakcji).

Teraz? Para czarnych majtek, oczywiście świeżo wyprane!

Chyba musimy Tobie zaufać. Imię Shakira chyba nie jest typowo latynoskie?

Moja mama jest Kolumbijką ale mój tata ma libańskie korzenie. Shakira pochodzi od arabskiego słowa shokran – dziękuję. Imię Shakira oznacza wdzięczna lub pełna gracji, wdzięku.

Kiedy nie czujesz się pełna gracji?

Hmm… Dużo upadam na scenie. Nie wiem co się dzieje z moimi nogami, ale kiedy jestem na scenie cały czas się o coś potykam. Po 11 latach występowania upadłam wiele razy. Oprócz tego kiedy tańczę, mikrofon czasem wyślizguje mi się z dłoni.

Teraz kiedy podbijasz USA jesteś porównywana do wielu osób – od Britney Spears po Alanis Morissette. Jak się z tym czujesz?

[śmiech] Alanis była w trasie po Ameryce Południowej 3 lub 4 lata temu. Była chyba w Wenezueli i dziennikarz spytał się jej jak czuje się będąc porównywana do mnie. A ona na to „Do kogo?” Nigdy wcześniej o mnie nie słyszała, ponieważ byłam znana tylko na latynoskim rynku i w małej części Europy.

Jak porównałabyś siebie do Britney?

Jesteśmy tego samego wzrostu i prawdopodobnie używamy tego samego rozjaśniacza [śmiech]. Jednak artystycznie idziemy zupełnie innymi ścieżkami. Pochodzimy z innych światów. Więc jeśli ludzie nas porównują, robią to tylko z powodu wyglądu. Na tym podobieństwo się kończy.

Masz sentyment do Aerosmith.

Uwielbiam rock’n’roll. Pierwszą kasetą jaką miałam, w wieku 4 latach była kaseta Donny Summer Bad Girls. Ale później odkryłam, że coś niesamowitego kryje się w dźwiękach gitary elektrycznej, czego nie można za dużo usłyszeć w muzyce latynoskiej. Więc zaczęłam słuchać więcej rocka – Led Zeppelin, Janis Joplin, The Clash, Nirvana – odkryłam, że gitarowe riffy naprawdę do mnie przemawiają. Gdy słyszę riff na początku Enjoy The Silence zespołu Depeche Mode to co dzieje się we mnie w środku jest nie do opisania.

Jak stałaś się tak wielką gwiazdą w Ameryce Łacińskiej?

Nagrałam dwa albumy, kiedy byłam nastolatką i żaden z nich nie odniósł sukcesu. Wiedziałam, że kolejny album to moja ostatnia szansa, więc powiedziałam wytwórni by pozwoliła mi nagrać taką płytę jaką chcę, po swojemu. Powiedzieli ok, masz budżet 30000$. Wtedy odnalazłam w sobie siłę jako pisarka tekstów oraz kompozytor i zaczęłam eksperymentować z różnymi dźwiękami. Sześć miesięcy później pokazałam się ze swoim albumem za 30 000$ – i sprzedałam miliony kopii! Nie najgorzej jak na 17-latkę. I od tego się zaczęło.

Czy gwiazda popu z Ameryki Południowej naprawdę może ocalić rock’n’roll?

Większość Amerykanów słyszała tylko Laundry Service, który jest bardziej popowy. Jestem zupełnie inna na scenie. Kiedy śpiewam na żywo wychodzi ze mnie moja rockowa dusza. Dla mnie rock’n’roll – ten prawdziwy – nie umarł. Uciął sobie tylko drzemkę. I teraz zaczyna się budzić. Z drugiej strony nie chcę skupiać się tylko na rocku, ponieważ uwielbiam eksperymentować z dźwiękiem. Uwierz mi, szukałam wytwórni dla siebie ale jest znacznie wygodniej być pisarką, piosenkarką i muzykiem i mieć wolność i robić to co sugeruje mi moja kreatywność. A pop daje mi tę wolność, którą rock nie zawsze może mi dać.

Czy w rocku nie chodzi o dekadencję i życie na krawędzi?

Właśnie to mnie fascynuje. Intryguje mnie ta ciemniejsza strona, ale wiem, że nigdy nie przejdę na drugą stronę mostu.

Daj spokój! Zdemolujmy Twój hotelowy pokój i zróbmy sobie tatuaże.

Podobają mi się tatuaże na innych ludziach, ale nie mogę zrobić sobie swojego, ponieważ zbyt często zmieniam zdanie i nie potrafiłabym się zdecydować na jeden wzór z którym będę szczęśliwa przez wiele lat.

Ale czasem umiesz wyluzować, prawda?

Ludzie w moim mieście, Barranquilla, które jest miastem portowym są bardzo imprezowi. Każda okazja jest dobra do imprezy. Mamy raz w roku wielki karnawał, który może nie jest tak wielki jak ten w Rio De Janeiro ale i tak jest spory! I szalejemy przez 4 dni pod rząd. Więc odpowiadając na Twoje pytanie – tak, kocham imprezować.

Wiele osób kojarzy Kolumbię z kokainą. Czy kiedyś przeszukiwali Ci bagaże?

Kolumbia jest pięknym krajem. Mieszka tam prawie 40 milionów ludzi i tylko niewielki procent z nich jest zaangażowany w narkotykowy biznes – może kilka tysięcy osób. Więc to bardzo przykre, że ludzie tak myślą. Pamiętaj, Kolumbia i USA są zaangażowane w ten sam biznes, ale kto jest większym importerem narkotyków? Oczywiście USA.

Jak było dorastać w Kolumbii?

Chodziłam do żeńskiej szkoły i zakonnice uczyły nas żebyśmy były bardzo kobiece i miały zasady. I nie czułam bym musiała się przeciw temu buntować. Sprzeciwiałam się innym rzeczom. Jestem bardzo uparta i to często sprawiało mi kłopoty. Kiedy miałam 13 lat stworzyłam gazetę, która miała być sarkastyczna. Więc robiliśmy sobie żarty z ludzi, polityków i nauczycieli i kilki z nich było na mnie złych – tak bardzo, że prawie wyrzucili mnie ze szkoły.

Czy miałaś jakieś ksywki?

Kiedy byłam mała wymyślali wiele rzeczy, bawili się moim imieniem, np. Cachita zamiast Shakira. A teraz mówią na mnie Shak, Shak Attack, Shaki, Shakazulu,  Shakarita… Ale moi szkolni koledzy mówili na mnie Enana, co oznacza krasnal, ponieważ byłam najmniejsza w klasie.

Czy chciałabyś być wyższa?

Tak naprawdę podoba mi się to, że jestem taka drobna. Kiedy jesteś mała, ludzie zazwyczaj chcą Cię bronić, otoczyć Cię opieką i są dla Ciebie delikatni. I to mi się podoba. Lubię kiedy ktoś mi to okazuje, a kto nie?

Mówią, że blondynki lepiej się bawią.

Czy kiedyś ktoś powiedział, że też ciężej pracują? Od kiedy stałam się blondynką pracuję ciężej niż kiedykolwiek.

Światowa dominacja to pełnoetatowa praca. Jak Ty to robisz?

Mój tata daje mi witaminy. Czasem dzwonię do niego i mówię „Tato, jestem numerem jeden w Niemczech.” A on na to odpowiada „To świetnie, ale czy wzięłaś dziś witaminy? Czy się wyspałaś?” Tylko o to się martwi, o te najważniejsze rzeczy w życiu.

Czy zauważyłaś różnice między mężczyznami z USA a Latynosami?

Nie jestem ekspertką w mężczyznach. Tak naprawdę, nie znam kobiety która by nią była. Ponieważ tak trudno was zrozumieć! Nie ma znaczenia czy jesteś Latynosem, Chińczykiem czy Niemcem – trudno was rozgryźć.

Co Cię pociąga w facetach?

Bardziej niż wszystko, charakter. Myślę, że mężczyzna potrzebuje charakteru by przetrwać w dzisiejszym świecie. Ale nigdy nie powinien tracić manier, by pokazać swoje myśli. Uważam, że najsilniejszy mężczyzna w historii to taki którego siłą jest umysł a nie pięści.

Czy jesteś zazdrosna?

Czasami zdarza mi się być zazdrosną. Muszę siebie kontrolować, Latynoski chyba tak mają.

Twój menadżer pracował z Michaelem Jacksonem. Czy rozmawiał z Tobą o operacjach plastycznych?

Tak to prawda, musisz zrobić wszystko by się wyróżnić. To jest wymóg. Ale ja uważam, że mam na czym usiąść więc to wystarczy. Podobam się sobie taka jaka jestem. Ale muszę nad tym dużo pracować.

Brzmi jakbyś zasługiwała na sjestę.

Nigdy nie robiłam sjesty. Nawet jak byłam mała, byłam zbyt pobudliwa.

Jeśli poprosiłbym Cię byś napisała piosenkę o Stanach Zjednoczonych to jakbyś ją nazwała?

„Masło orzechowe i żelki” – to najlepsze amerykańskie wynalazki!

 

 

Shakira w skrócie:

najmłodsza z siódemki rodzeństwa (5 braci i 2 siostry) . Jej pełne imię to Shakira Isabel Mebarak Ripoll – teraz wiecie dlaczego używa tylko pierwszego. „Isabel to imię mojej babki. Mój tata nazwał tak wszystkie swoje córki, ale nie sądzę by do mnie pasowało.”

Mimo, że jej rodzice byli jubilerami ona nie lubi się błyszczeć „ Nienawidzę biżuterii. Uważam, że jest bardzo pretensjonalna. W moim kraju jest inaczej. Dziwnie nosić biżuterię mijając ludzi, którzy od kilku dni nie jedli.”

Belly dance to jej pierwszy talent.  Kiedy pewnego razu mała Shakira była w arabskiej restauracji zaczęła tańczyć w rytm orientalnej muzyki. Wkrótce nauczyła się tańczyć i regularnie występowała w swojej katolickiej szkole.

jej pierwszą miłością był John Tavolta „ Byłam w nim totalnie zakochana, kiedy zobaczyłam Grease. A wtedy usłyszałam Kurta Cobaina i w nim też się zakochałam.”

„Lubię dużo solić. Wiem, że to niezdrowe ale jest bardzo smaczne.


 


Throwback Friday [Rolling Stones 2002]
» 19 września 2014 » Jogi

Przed wami kolejny piątek z serii Throwback Friday. Tym razem postanowiliśmy się przyjrzeć o czym piosenkarka mówiła w gazecie Rolling Stones w 2002. Za przetłumaczenie dziękujemy Asi. Zapraszamy do czytania!

———————————————————————————————————————————————————————

Kolumbijska kusicielka od zawsze wiedziała, że będzie miała randkę ze sławą ale dalej marzy o sadzeniu pomidorów i cebuli.

Shakira, 25 lat, dorastała w Kolumbii jako tańcząca belly dance fanka Depeche Mode. Od najmłodszych lat jest gwiazdą popu w Ameryce Południowej i rok temu jej anglojęzyczny debiut pokryty potrójną platyną Laundry Service rozszerzył jej zasięg na resztę świata. Napisała i wyprodukowała każdy kawałek z tej płyty w efekcie czego powstał rockowy, niepowtarzalny pop miejscami przypominają zespół B-52’s a czasami o jej libańskim pochodzeniu. Jej teksty to nie ciągłe powtarzanie o romantycznej miłości. Zdecydowanie wyrażają ją samą i w pewnym sensie są surrealistyczne.

Nagrywasz płyty odkąd masz 13lat. Czy bycie młodziutką dziewczyną pracująca z dorosłymi mężczyznami miało efekt na dynamikę tego biznesu?

Nigdy nie czułam się, że nie słuchali mojego zdania dlatego, że jestem kobietą. Problemem z którym musiałam się zmierzyć na początku kariery nie była moja płeć ale mój wiek – byłam dzieckiem w świecie dorosłych. Chciałam by brali moje opinie pod uwagę. Chciałam narzucać swoje kryteria.

Ale czy miałaś wtedy swoje zdanie? Miałaś tylko 13lat.

Zawsze. Zawsze miałam mocne opinie. Musiałam bronić swojej artystycznej i kreatywnej siły, bronić duszy mojej muzyki. By przetrwać, musiałam być bardzo, bardzo silna.

Nie ma nikogo bardziej upartego niż nastolatka!

To prawda, i dzięki temu przetrwałam. Inaczej śpiewałabym merengue.

Które piosenkarki wywarły na Tobie największe znaczenie?

Tracy Chapman, jako pisarka tekstów, Billie Holiday, Ella Fitzgerald – uwielbiam je ale one mnie nie transformowały. Ludzie jak Tracy Champman pokazali mi, że można pisać dobre teksty po angielsku. Wszyscy pisarze, których podziwiałam wcześniej pisali po hiszpańsku. A wtedy….. Bob Dylan, co prawda nie jest kobietą, ale jest jedną z tych osób u których jako pierwszych zaczęłam wsłuchiwać się w teksty piosenek.

Czy są jakieś współczesne artystki do których mogłabyś się porównać?

Jest kilka cech wspólnych z innymi osobami. Umiem grać na gitarze jak Alanis i mam kolor włosów Britney Spears i tak, mam latynoski tyłek jak JLo. Ale to nie znaczy, że jestem tym czy tamtym. Myślę, że mam coś własnego i nawet nie wiem jak to opisać.

Koncert którego artysty był Twoim pierwszym?

Chayanne. To bardzo sławny latynoski artysta. Miałam 12lat. Przyjechał do mojego rodzinnego miasta, to była rewolucja. Był bardzo przystojny. Poszłam tam z kuzynką.

Płytę którego artysty kupiłaś jako pierwszą?

Arabska płyta, klasyczna muzyka arabska. Nie kupiłam jej za własne pieniądze, poszłam do sklepu z tatą. Pamiętam, że mając 4 lata dużo słuchałam Donny Summer. Moja mama miała jedną z jej płyt, to była chyba Bad Girls. Kochałam tę muzykę. Nadal kocham. Wiesz, to ten typ muzyki co nigdy nie umrze, nigdy nie będzie brzmiał przestarzale. Możesz tego dalej słuchać i zawsze będzie ci się chciało tańczyć.

Czy uważasz, że jak piszesz, robisz to z damskiej perspektywy?

Nie, piszę z mojej perspektywy. Nie jestem feministką. Może kilka wieków temu bym nią była. Ale teraz, myślę, że kobiety które nie walczą o swoje miejsce po prostu tego nie chcą.

To zależy. Jest duża różnica pomiędzy biednymi a bogatymi, i to sprawia bardziej opresyjne okoliczności dla kobiet, lub kogokolwiek.

Tak. Różnice są większe pomiędzy klasami niż pomiędzy rasami. Szczególnie w Ameryce Południowej. Tam skąd pochodzę, jeśli urodziłeś się biedny i bez znanego nazwiska – umrzesz biedny. Ale tutaj, w Nowym Jorku, ludzie którzy uważani są za najbogatszych ludzi na świecie mogli zaczynać od zera. W Ameryce Południowej zapomnij o tym, jeśli nie jesteś bogaty.

Jakie myślisz są różnice między kobietami z Ameryki Południowej a kobietami z Ameryki Północnej.

Tak naprawdę jesteśmy wszystkie takie same. Same powodujemy kłopoty. Hormony nam w tym pomagają. I czasami jest mi szkoda, przez co muszą przechodzić mężczyźni przez nasze humory.

No nie wiem. Mają dużo przyjemności.

Tak, dostają dużo miłości. Dużo miłości ale wiele kłopotów.

Gdy byłaś małą dziewczynką jak wyobrażałaś sobie siebie jako osobę dorosłą?

Nigdy jako blondynki, to na pewno! Myślała, że umrę z czarnymi włosami. Co ciekawe, gdy sława zapukała do moich drzwi w ogóle nie byłam zaskoczona. Spodziewałam się tego, jakbyśmy byli umówieni na spotkanie. I może dlatego nie oślepia mnie blask kamer. I nie przyciąga mnie błysk fleszy. To mnie nie fascynuje. Bycie następnym Lou Reed, picie drinków itd.

Lou Reed?

Kocham go, uwielbiam słuchać jego muzyki. Ale nie jestem typem osoby, która będzie trzymała się ze znanymi osobami i nosiła ciuchy od projektantów. Są inne rzeczy na których mi zależy, prawdopodobnie dlatego, że nie były moim marzeniem jako dziecko. I teraz są moim marzeniem jako osoby dorosłej. Mieć farmę, konie, sadzić pomidory i cebulę. O tych rzeczach teraz marzę.


THROWBACK FRIDAY [TEEN PEOPLE]
» 12 września 2014 » Jogi

Przed wami kolejny wywiad z serii Throwback Friday, w którym przypomnimy co Shakira mówiła w 2006 roku na łamach gazety Teen People. Jak zwykle za tłumaczenie dziękujemy Asi (Sordomuda) Dziękujemy i zapraszamy do czytania!

————————————————————————————————————————————————————-

Teen People 2006 Shakira może wydawać się swobodna w kręceniu się na scenie lub półnaga w swoich teledyskach ale na planie sesji zdjęciowej do Teen People nagle staje się bardzo skromna. W ten piękny dzień w Kalifornii nadszedł czas na jej pierwszą sesję w bikini. Shakira wybiera nakrycia, które nie zostawią jej sławnego brzucha – najbardziej znanego od czasów Britney Spears – całkiem odkrytego.

Shakira lubi mieć wszystko pod kontrolą, nie tylko swój wygląd. Podczas sześciogodzinnej sesji Kolumbijka pochodząca z małej miejscowości Barranquilla będzie fotografowana w pięciu różnych strojach a makijaż zrobi sobie sama. W międzyczasie odbierze kilka biznesowych telefonów, wszystkie w jej ojczystym języku hiszpańskim (dziennikarz, który popełnił błąd i w szkole średniej uczył się tylko francuskiego jedyne co zrozumiał z ognistych rozmów to słowa „buty” i „zimno”) oraz dopilnuje edycji swojego nowego teledysku Dia De Enero.

 „Jeśli tylko kiedyś będę chciała zrezygnować z kariery muzycznej” mówi Shakira, która pisze i produkuje sama swoją muzykę „ Mam już doświadczenie w innych zawodach”

Tego lata 29-letnia piosenkarka wyrusza w trasę promującą jej album Oral Fixation vol.2, jej pierwszy album po angielsku od czasów amerykańskiego debiutu w 2001 roku – Laundry Service, który zawierał takie hity jak Whenever Wherever czy Underneath Your Clothes. Praktycznie każdy z artykułów w USA mówi o tym, że Shakira jest boginią w latynoskim świecie ale również i tutaj jej hiszpańskojęzyczna płyta świetnie się sprzedaje. Shakira wspina się na listach przebojów ze swoim hitem Hips Don’t Lie. Jak możecie się domyśleć w teledysku główną rolę gra jej odsłonięty brzuch, podczas gdy tańczy swój sygnaturowy taniec brzucha.

Ale dziś nie zobaczymy za wiele jej pępka. Podczas sesji zdjęciowej narzuciła na bikini różowe wdzianko. Shakira wyglądała by pięknie mając na sobie nawet bikini zrobione z worków na śmieci, ale jak zwierza się po sesji Teen People, nawet najbardziej pewna siebie gwiazda ma kompleksy.

Jesteś ostatnią osobą o której pomyślałabym, że nie będzie się pewnie czuła w stroju kąpielowym.

Pokazywanie brzucha to nie moje hobby! Ruchy, które wykonuję podczas występów tego wymagają. Ludzie Ameryki, chciałabym byście wiedzieli, że czasem zdarza mi się nosić ubrania! Tak naprawdę to jestem nieśmiała. Po prostu nauczyłam się to ukrywać. Jako nastolatka, nie byłam najbardziej pewną siebie osobą. Ale wyluzowałam. Nie ma lepszego makijażu niż pewność siebie.

Czy dalej masz jakieś kompleksy?

Tak. Nie mogę się doczekać kiedy krągłe kobiety z małymi, tłustymi brzuszkami będą znowu sexy. Technologia przyniosła nam wiele dobrego, ale też wiele problemów. Piękno trzeba poprawiać. To co widzimy na okładkach magazynów nie jest prawdziwe. To bardzo smutne. Celebryci również czują presję. Kilka lat temu zastanawiałam się nad operacją plastyczną.

Jaką?

Operacja piersi i inne rzeczy w tym stylu. „Może moje brwi powinny być wyżej, może moje usta powinny być większe.” To sprawiało, że byłam strasznie zgorzkniała. Myślałam, że nie będę wyglądała wystarczająco dobrze dla moich fanów. Ale w końcu powiedziałam sobie „Zapomnij o tym.” Zaczęłam akceptować siebie taka jaka jestem i zdałam sobie sprawę, że nie jestem idealna. Moi fani będą kochać mnie tak długo jak będę im pisała dobre piosenki. To jest ważne.

Mówiąc o dobrych piosenkach. Jesteś jedną z tych rzadkich kobiet, które same mają pod kontrolą swoją muzykę.

Ale ciągle jestem otoczona w studio przez mężczyzn! To dziwne – kobiety są bardzo kreatywne, ale jest bardzo trudno znaleźć kobiecą energię jaką mają na przykład perkusiści. Kiedy jestem w studiu z mężczyznami oni nie lubią jak kobieta mówi im co mają robić, nieważne jaka jest sławna. Nawet faceci kochający swoje matki.

Więc jak to robisz?

To wielki sekret – nie publikujcie tego! Musisz pozwolić im uwierzyć, że to oni wpadli na twój pomysł. Uwielbiam kiedy w filmie „Moje wielkie greckie wesele” matka mówi do swojej córki, że mężczyzna jest głową w związku ale kobieta jest szyją i może obracać głowę kiedy tylko chce.

Gdzie pracuje twoja matka. Nidia?

Była jubilerem, ale później stała się gospodynią domową. Mój tata William również był jubilerem, ale zbankrutowali kiedy miałam 8 lat.

Czy rozumiałaś co się wtedy dzieje?

Na początku nie. Tata wysłał mnie i mamę do Los Angeles byśmy zamieszkały z jej przyjaciółką na 3 miesiące podczas gdy on wszystko naprostowywał. Kiedy wróciłam z LA czekała na mnie niemiła niespodzianka. Nasz wielki, kolorowy telewizor został zamieniony na mały, czarnobiały a moje duże, ozdobne łóżko zamienione zostało na mniejsze i prostsze. Mój tata sprzedał nawet klimatyzację – a w Barranquilla jest bardzo gorąco! Byłam załamana. Więc moi rodzice zabrali mnie do parku, żebym zobaczyła sieroty wciągające klej, by zagłuszyć swój głód i powiedzieli mi „ Widzisz, ci ludzie są w gorszej sytuacji niż ty.” To miało na mnie tak ogromny wpływ, że obiecałam sobie, iż jeśli kiedykolwiek osiągnę sukces zrobię coś dla tych dzieci. (Shakira jest ambasadorem dobrej woli Unicefu a jej fundacja Pies Descalzos zbudowała szkoły dla ponad 3tysięcy potrzebujących dzieci w Kolumbii)

To nie jedyne ciężkie wydarzenie, przez które musiała przejść twoja rodzina. Kiedy miałaś dwa lata, twój starszy brat został zabity przez pijanego kierowcę gdy jechał na swoim motorze.

Kierowanie pod wpływem alkoholu jest bardzo nieodpowiedzialne. Nie wsiadłabym do samochodu nigdy z kimś, kto byłby choć trochę pijany. Nie pozwoliłabym również tego zrobić swoim przyjaciołom.

To nie jest dobry wybór.

Joel Madden powiedział mi kiedyś „Życie jest serią wyborów.” To zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Dlaczego narzekamy na rzeczy, które możemy zmienić? Tylko ty masz siłę by zmienić swoje życie.


Nidia : Kolejny Chłopiec!
» 09 września 2014 » Jogi

Na łamach wrześniowego numeru Hiszpańskiej gazety Hola! możemy przeczytać krótki fragment, w którym Nidia Rippol potwierdza, iż jej córka nosi w brzuchu kolejnego synka. Dla tych, którzy liczyli na wersję małej Shakirci nie pozostaje nic innego jak tylko uzbroić się w cierpliwość i trzymać kciuki przy następnym potomku.

TŁUMACZENIE : Sordomuda

W ciągu kilku miesięcy mały Milan będzie miał kompana do zabaw. Shakira i Gerard spodziewają się drugiego dziecka, syna. Informacja została potwierdzona przez rodziców artystki, którzy przyszli w odwiedziny do rodzinnego domu w Barcelonie i przyznali, że są zachwyceni. William Mebarak i Nidia Ripoll skomentowali u bram domu Shakiry, że piosenkarka spodziewa się dziecka ale nie jest wybrane jeszcze imię dla nowego członka rodziny.

HOLA ! Gratulacje, znowu będziecie dziadkami.

Rodzice Shakiry Dziękujemy, jesteśmy bardzo zadowoleni.

HOLA ! Będzie to chłopiec?

Rodzice Shakiry :  Tak, tak. Kolejny chłopiec. Kompan zabaw dla Milana.

HOLA ! : Teraz matka musi o siebie bardzo dbać?

Rodzice Shakiry : Tak, tak.

Plotki o ciąży rozpoczęły się już po występie Shakiry na Mundialu. Kolumbijka zaczęła nosić luźniejsze ubrania. Wielką nowinę wyznała w wywiadzie dla Cosmopolitanu.

Shakira i Gerard bardzo się kochają i spełniają swoje marzenia o dużej rodzinie. W styczniu Milan skończy dwa lata i z pewnością bardzo się cieszy na przybycie nowego chłonka rodziny.


Wywiad dla Mediaplanet U.S.A [Tłumaczenie]
» 07 września 2014 » Jogi

Ponad 2 lata temu Shakira została wybrana jako jedna z czterech doradców Baracka Obamy do spraw edukacji Latynosów na całym świecie. Oprócz tego wzięła udział w kampanii o nazwie Mediaplanet U.S.A. – Hispanic Heritage. Z tej okazji udzieliła wywiad. Zapraszamy do czytania.

TŁUMACZENIE : Sordomuda

Zrobiłaś tak wiele by pomóc milionom ludzi na całym świecie na różne sposoby i jesteś znana ze swojej pracy humanitarnej i rzecznictwa. Co zainspirowało Cię by podjąć tak wielkiej odpowiedzialności i rozwinąć tak silne i wpływowe charytatywne inicjatywy?

Nie ważne jak wielki jest pomysł ani jak rozległy jest projekt. Wszystko zaczyna się tak samo – od małego momentu. Dla mnie był to moment, gdy moja rodzina doświadczyła wielkiej finansowej straty i nędzy jakiej nigdy wcześniej nie mieliśmy. Wtedy trudno mi było sobie z tym poradzić. Wtedy zobaczyłam wszystko z innej perspektywy. Zobaczyłam, że za moimi drzwiami są dzieci żyjące w ekstremalnej biedzie, które nie mogą nawet liczyć na edukację by pomogła im wyjść z ich sytuacji. Nawet w tak młodym wieku dojrzenie tego problemu dało mi głębokie przeświadczenie o niesprawiedliwości, że coś tak przypadkowego jak miejsce w którym się urodziłeś może zadecydować o twoim losie na resztę twojego życia. Wiedziałam, że musi być jakiś sposób by to zrównoważyć a moi rodzice, zawsze uczyli mnie, że nauka jest kluczem do sukcesu. Więc dla mnie rozwiązanie było proste. Edukacja dla wszystkich. Powiedziałabym, że dwie rzeczy: pragnienie bycia finansowo niezależną i odniesienie sukcesu oraz poczucie celu jakie dały mi moje doświadczenia z dzieciństwa by zrobić coś wielkiego dla świata, utorowały moje ambicje.

Twoim głównym celem jest rozwój wczesnoszkolny oraz edukacja. Czy potrafisz wyjaśnić dlaczego edukowanie młodych tego świata jest najlepszym sposobem na polepszenie jakości ich życia?

Edukacja to nieprawdopodobna inwestycja. Inwestowanie w dziecko tak wcześnie jak jest to możliwe w pewnym sensie jest równoznaczne z kupieniem akcji bardzo tanio. Ludzki potencjał nie ma limitu. Ale nie jeśli jest niewykorzystany. To koncepcja stara jak świat. „Daj człowiekowi rybę to będzie najedzony jeden dzień. Naucz człowieka łowić ryby to nigdy nie będzie głodny.” Im wcześniej dzieci pojmą wagę edukacji i jak jest ona w stanie zmienić ich życie, tym wcześniej ukształtują się im nawyki przynoszące korzyści.

Zaczęłaś działać w świecie rozrywki w bardzo młodym wieku. Jak to odbiło się na Twojej edukacji?

Tak, to prawda. Zaczęłam wcześnie więc moja nauka była mniej tradycyjna. Skończyłam szkołę średnią ale do tego czasu miałam już wydane kilka albumów. Byłam samoukiem i uczyłam się sama tak dużo jak tylko mogłam. Podróżowanie po świecie jest nieprawdopodobną okazją do zdobywania wiedzy. Na szczęście rodzice zaszczepili mi miłości do zdobywania wiedzy, więc korzystałam jak tylko mogłam ze wszystkich możliwości. Miałam wiele prywatnych kursów, kilka z nich na uniwersytetach, gdzie i gdy tylko miałam czas. Lubię myśleć o sobie jak o wiecznym studencie.

Nauka języków obcych jest postrzegana jako kamień milowy na drodze do sukcesu dla wielu imigrantów. Jako członek Komisji Doradczej Prezydenta Do Spraw Edukacji Latynosów, co jest robione by pomóc zredukować lub wyeliminować rozbieżności w edukacji, zdrowiu i zamożności wśród latynoskiej populacji w USA?

Bycie dwujęzycznym jest wielką zaletą i jest istotne dla dorastającej generacji Latynosów by uczyli się płynnie mówić po angielsku utrzymując płynność swojego narodowego języka. Uczniowie języka angielskiego są najszybciej rozwijającą się grupą uczniów. Prawie 4,7 milionów tych uczniów uczęszcza do szkoły K-12 w USA (K-12 – szkoła od 5 do 17 roku życia w USA, przypis redakcji). Jedno na siedem dzieci zaczynające dziś naukę w przedszkolach w tym kraju ma podstawowy język inny niż angielski. Zwłaszcza dla latynoskich uczniów, którzy stanowią większość uczących się języka angielskiego – ograniczona znajomość tego języka jest związana z niskimi osiągnięciami i innymi efektami w biednych szkołach. Jako członek Komisji Doradczej Prezydenta Do Spraw Edukacji Latynosów pracujemy nad tym by to poprawić. Ważne jest by edukacja była na najwyższym poziomie już od przedszkola, staramy się tego dopilnować. Prezydent Obama zobowiązał się dać dostęp do kształcenia wysokiej jakości dla każdego 4-latka w Ameryce poprzez dostępności całodniowego przedszkola dla rodzin o niższych dochodach. Dzięki zrozumieniu jak ważna jest wysoka jakość edukacji wczesnoszkolnej, administracja poczyniła znaczne inwestycje by pomóc w rozszerzeniu dostępu do niej dla latynoskich dzieci. Konkretnie, zainwestowano 1,4 miliarda dolarów w Early Head Start-Child Care Partnership Initiative by zwiększyć efektywną opiekę i edukację trzylatków. Planowana jest również inwestycja 15 miliardów $ w program Maternal, Infant and Early Childhood Home Visiting Program w 2015 roku. Wierzymy, że zaczynając tak wcześnie jak się da, sprowadzając te dzieci na dobrą drogę, możemy zwiększyć ich szanse na sukces w życiu.

Co my, jako naród możemy wspólnie zrobić by zredukować przepaść między osiągnięciami latynoskich a nie-latynoamerykańskich uczniów w USA?

Latynoska populacja (prawie 54miliony) stanowi największą i najszybciej rozwijającą się mniejszość w USA i nadal istnieje znaczny odsetek latynoskich rodzin żyjących w skrajnym ubóstwie. Wiemy, że ubóstwo prowadzi do tak negatywnych skutków jak szkolne wagary, niekontynuowanie nauki na studiach, niższe zarobki w dorosłym życiu, słabsze zdrowie. Uważam, że powinno się przywiązywać większą wagę do edukacji Latynosów w USA. Na przykład, 15-letni latynoscy uczniowie w USA zajmują 43 miejsce w czytaniu i 44 w nauce, podczas gdy w narodowym rankingu zajmują kolejno 17 i 23 miejsce. Powinniśmy popracować nad tym by różnice rasowe i etniczne w takich rankingach znikły. Latynoscy uczniowie powinni być uprawnieni do sukcesów akademickich. Dziś, mniej niż 40% latynoskich dzieci w wieku 3 do 5 lat, uczestniczy w programie edukacyjnym. A tylko 15% zdobędzie tytuł licencjata. Nadszedł czas by mocniej się zaangażować się i zmniejszyć te nierówności poprzez rozszerzenie szans na edukację dla wszystkich. Ich sukces lub jego brak będzie miał ogromne konsekwencje w przyszłości naszego społeczeństwa Jako naród musimy zapewnić każdemu dziecku zdrowie i godny start, by mieli łatwiej na drodze do dorosłego życia. Politycy, filantropi, biznesmeni, organizacje muszą zjednoczyć swoje siły by zredukować socjalne i ekonomiczne bariery z którymi borykają się dzieci. Podczas gdy latynoskie dzieci są dużą i szybko rozwijającą się populacją w USA nie możemy polegnąć w udostepnieniu im możliwości do edukacji by mogły spełniać swoje marzenia w pozytywny sposób i przyczynić się do sprawienia by ten świat był lepszy.

Potrafisz mówić w kilku językach. Jakimi językami potrafisz się porozumiewać? Czy było to dla Ciebie wyzwanie, nauczyć się ich? Który był najtrudniejszym do nauczenia się?

Mówię po hiszpańsku, portugalsku, angielsku i trochę po francusku i włosku. Teraz skupiam się na katalońskim, ponieważ większość czasu spędzam w Barcelonie. Portugalski był moim drugim językiem ale musze powiedzieć, że angielski był najtrudniejszy do doprowadzenia do perfekcji i nauczenia się kreatywnego pisania.

Gdybyś nie umiała tak wielu języków, czy czujesz, że nie odniosłabyś takiego wielkiego sukcesu jak teraz?

Język otwiera drzwi do innych kultur w taki sposób, jaki żadna inna rzecz nie potrafi – oprócz muzyki. Są dwiema najbardziej uniwersalnymi rzeczami, którymi dzielimy się jako ludzie i obie pozwoliły mi na połączenie się z ludźmi na całym świecie w sposób, którego nie mogłam sobie wyobrazić jako młoda dziewczyna.


Throwback Friday [LATINA 2009]
» 05 września 2014 » Jogi

Kolejny piątek to kolejny Throwback Friday – tym razem cofamy wszystkie kalendarze o 5 lat wstecz kiedy  Shakira była na etapie seksownej wilczycy. Za przetłumaczenie treści dziękujemy Asi (Sordomuda). Serdecznie zapraszamy do czytania!

LATINA 2009

Shakira ma tylko 160cm wzrostu ale jest jedną z największych gwiazd na planecie. Teraz Kolumbijka ze swoimi kocimi ruchami udowadnia, że jest też filantropką a niedługo może i matką!

Shakira jest spóźniona. Byliśmy umówieni w Nowym Jorku w hotelu St. Regis o 18 w niedzielne popołudnie w czerwcu. Ale gdy zbliża się godzina spotkania przybiega do mnie jej osobista asystentka Gaby Diaz i wyjaśnia, że Shakira jest na siłowni kilka domów dalej. Niektórzy po ciężkim tygodniu sesji zdjęciowych i nagrywaniu teledysku woleli by się relaksować. Shakira jednak woli dać sobie wycisk na siłowni i udzielić wywiadu zanim poleci z powrotem do Nassau na Bahamach, gdzie został jej wieloletni partner Antonio De La Rua.

To nie żadna niespodzianka, że 32letnia Shakira spędza czas na siłowni. Dokładnie mówiąc, dwie godziny dziennie: 45 minut cardio następnie 20 minut ćwiczeń wzmacniających ręce, 15 minut na brzuch, 40 minut na nogi i rozciąganie. To reżim na który decydują się gwiazdy pop jej kalibru. Zbliża się druga dekada jej kariery i Shakira walczy o uwagę z takimi artystkami jak Beyoncé czy Lady Gaga. Jednak jeśli ktoś widział teledysk Sashy Fierce i Shakiry z 2007 roku Beautiful Liar to wie, że w poruszaniu biodrami nie ma sobie równych.

Można by odczuć, że Michael Jackson (Shakira nagrała wraz z nim i innymi gwiazdami piosenkę What More Can I Give dla ofiar 11 września) wziął ze sobą całą magię i pop filantropię kiedy umarł – jednak Shakira nie przestaje dawać coraz więcej i więcej.

Niektórzy ludzie mówią, że świat zmierza w złym kierunku.” Mówi Shakira po swoim treningu. „Ale ja uważam, że ta generacja ma nowe poczucie zaangażowania, odpowiedzialności i świadomości – większe niż kiedykolwiek.”

Jest jedną z największych gwiazd jej generacji. Jej ojciec to Libańczyk a matka jest Kolumbijką. Od wydania albumu Pies Descalzos, który utorował jej drogę do kariery w 1996 sprzedała na całym świecie ponad 60 milionów płyt. Ostatnio dołączyła do Jay-Z i Madonny podpisując kontrakt na 10 lat z Live Nation wart 70 milionów dolarów dotyczący tras koncertowych i promocji. Jej popularność stale rośnie łamiąc granice i języki tak samo jak jej zaangażowanie w aktywność społeczną i próby dokonania zmian w jej kraju i na świecie.

Kiedyś Bono powiedział „Kiedy Shakira wkręca się w temat dziecięcego ubóstwa, potrafi być przerażająca.” Potrafi być też niesamowicie efektywna. Wcześniej tego roku otworzyła piątą szkołę w dystrykcie La Playa w Barranquilla dzięki fundacji Pies Descalzos. Placówka ma klimatyzację, piękne klasy, staw, studio tańca oraz boisko ze sztuczną murawą.

Pięć placówek Shakiry aktualnie służy 5000 dzieci oraz ich rodzicom – którzy są przesiedleni na skutek wojny pomiędzy kolumbijskim rządem i rewolucyjnymi siłami zbrojnymi. Według Marii Emmy Mejia, głównego dyrektora fundacji Pies Descalzos, ponad 40% ludności Kolumbii jest przesiedlonej i żyje za mniej niż 2$ dziennie. „Ci ludzie stali się niewidzialni dla społeczeństwa.” Mówi Mejia. „I to stara się zmienić Shakira.”

Laureat nagrody Nobla Gabriel Garcia Marquez, przyjaciel Shakiry, mówi o niej, że ma wolę z granitu. Ale zapytajcie Shaki sami a powie wam, że jej całe podejście do biznesu, filantropii i życie opiera się na pytaniach:

„Dlaczego ma być okej kiedy może być dobrze? Dlaczego ma być dobrze kiedy może być lepiej? Dlaczego ma być lepiej skoro może być wspaniale?”

Wychodząc z siłowni Club H Fitness Shakira wygląda niesamowicie: rozświetlona twarz, długie blond rozwiane włosy na czole. Wskakuje do swojego Escalade wraz ze swoją asystentką udają się na lotnisko Teterboro w New Jersey gdzie czeka jej prywatny samolot.

Ma na sobie granatowe jeansy, zieloną bawełnianą koszulkę i jasnoniebieską narzutkę oraz złote sneakersy Converse. Ma podwinięte rękawy i jest gotowa do odpowiadania na pytania. Uprzejmie prosi Gaby, asystentkę, by przestała pisać na jej BlackBerry, ponieważ jej to przeszkadza – a Shakira nie lubi być rozproszona, szczególnie gdy dyskutuje o ubóstwie w Kolumbii.

Nierówność w kolumbijskim systemie edukacji pierwszy raz zaobserwowała mając 15 lat w szkole Colegio La Ensenanza, które wymagało od uczniów by uczyli oni pisania i czytania obywateli La Playa. Trzy lata temu wzniosła swoje zaangażowanie by edukować ludzi biednych na wyższy poziom poprzez fundację ALAS, koalicję latynoskich gwiazd takich jak Alejandro Sanz, Juanes czy Ricky Martin oraz wybitnych ludzi biznesu. Misją tej fundacji jest promocja rozwoju małych dzieci w Ameryce Południowej gdzie 46 milionów dzieciaków poniżej 6 roku życia nie ma podstawowej opieki zdrowotnej ani dostępu do edukacji.

„Ciężko jest promować i mówić jak ważna jest edukacja wczesnoszkolna podczas gdy istnieje tyle innych problemów, na przykład wysokie bezrobocie. Ale edukacja zapobiega chorobom i rekrutacji dzieci to partyzantki. To strategia walki z biedą.”

Shakira jest tak zaangażowana w edukację, że można by zapomnieć jaki jest jej powód jej wycieczki do Nowego Jorku. Na jej najnowszym albumie She Wolf, premiera zaplanowana na październik, większość piosenek będzie w języku angielskim (Hiszpańskojęzyczny album zaplanowany jest na 2010) Na płycie współpracowała z Pharellem Williamsem, Jorgem Drexlerem , Johnem Hillem, Gustavo Cerati oraz Wyclefem Jeanem. Pierwszy singiel (She Wolf / Loba) to electro-pop o niezadowolonej dziewczynie, która zostawia na noc swojego apatycznego faceta i idzie na łowy. Shakira opisuje swoje mityczne zwierzę jako metaforę dla „ nowoczesnej kobiety, która sama o siebie dba, czuje się wolna i nigdy nie była szczęśliwsza”. W teledysku Jake’a Navy staje się wilczycą, wisi w klatce i wije się ubrana w cieliste body oraz buty na obcasie.

„Nie wiem jak wpadłam na te pomysł. On po prostu przyszedł, prosto z mojego wnętrza. To był kolejny dzień w moim studiu nagraniowym La Marimonda (nazwane na cześć małpki żyjącej między innymi w Kolumbii) na Bahamach. Usłyszałam w głowie melodię, usiadłam w rogu i napisałam pierwszą część w mniej niż 5 minut. Później doszło wycie i dyszenie.”

Shakira nigdy nie zapomni dnia, w którym odkryła siłę swojego głosu.

„Pewnego niedzielnego popołudnia, szliśmy plażą, mój tata śpiewał a ja zaczęłam śpiewać razem z nim. Wtedy on odwrócił się do mojej mamy i powiedział, że mój głos ma wielki potencjał. Wtedy jeszcze nie wiedziałam co to znaczy, ale coś kliknęło. Pamiętam to doskonale. To wspomnienie zostanie ze mną na zawsze.”

Shakira w dalszym ciągu polega na swoich rodzicach i są jej przewodnikami. Williama, Nidię i Antonio nazywa „Świętą Trójcą”. Jej narzeczony jest adwokatem, który nie tyle pomaga Shakirze w interesach ale i jest wicedyrektorem fundacji ALAS. Niestety nie mógł z Shakirą polecieć do Nowego Jorku by wybrać z nią zdjęcia do jej nowego albumu.

„Antonio nie może być ze mną cały czas. Jest zajęty pracą więc zadzwoniłam po rodziców – Nidia, William czy możecie być ze swoją La Petiza? (La Petiza – malutka, ksywka Shakiry).” Oczywiście jej rodzicom nie spodobał się strój z teledysku ale ostatecznie dostała ich błogosławieństwo. Zawsze dostaje.

To jej rodzice nauczyli ją jak ważne jest dawanie zanim założyła swoją fundację. Kiedy Shakira miała 7 lat, biznes jubilerski jej taty upadł i ich życie średniej klasy – dwa samochody, telewizor – się skończyło. Rodzina zmuszona była sprzedać prawie wszystko co miała. By udowodnić małej Shakirze, że zawsze może być gorzej zabrali ją do parku i pokazali małe dzieci które wąchały klej, by zagłuszyć ich głód.

Teraz Shakira jest tak ceniona, że została zaproszona by wystąpić na uroczystościach związanych z prezydenturą Barracka Obamy. Była zachwycona zdolnością Barracka do łapania kontaktu z każdą osobą, która się tam znajdowała ale to spotkanie z Michelle Obamą wiele dla niej znaczyło.

Dała mi ciepły uścisk, taki którym możesz się opatulić jak płaszczem w zimę.” Shakira opowiada o Pierwszej Damie. „Jest niesamowitą kobietą. Potrzebujemy takiego kogoś, dostępnego.”

Przez aktywizm Shakiry w Kolumbii i jej własne wysiłki by być kobietą dostępną, niektórzy fani z Ameryki Południowej uważają, że odeszła od swoich korzeni. Niektórych drażni jej akcent, który staje się bardziej argentyński niż kolumbijski – nic dziwnego skoro jej facet, asystentka i jeden z jej dwóch terapeutów są Argentyńczykami.

Shakira szukała pomocy w poradzeniu sobie z egzystencjalnym lękiem – efektem ubocznym sławy – od 23 roku życia.

„Lubię mieć przy sobie osobę, która pomoże mi dokonać analizy samej siebie. Polecam to każdemu kogo znam. Mam wielu przyjaciół, którzy teraz też chodzą na terapie i ich życie zmieniło się w pozytywny sposób. Kiedy chcę znać odpowiedzi na takie pytania jak: Czego chcę? Kim jestem? Dlaczego ciągle to robię? – idę do mojego terapeuty.”

Albo idzie na plażę na Bahamach lub leci do Miami gdzie mieszkają jej rodzice. „Miło jest nie musieć ciągle pozować.” Mówi o życiu na wyspie. Czasami zakłada słomiany kapelusz i rękawice i obcina róże w swoim ogrodzie. Na jej ostatnie urodziny poszła na lodowisko razem ze swoją rodziną oraz przyjaciółmi. Wśród nich był Alejandro Sanz i Calle 13.

Shakira ma w domu własną bibliotekę a ostatnio przeczytała książkę Franza Kafki „Metamorfoza”. Jednak są dni kiedy szczęśliwie zaspokaja się babskimi książkami jak „Bride Wars”. „Nie lubię widzieć czegokolwiek co wykańcza mnie emocjonalnie. Życie jest wystarczające intensywne.”

Za każdym razem gdy wspomina o Antonio jej oczy zaczynają błyszczeć a głos drżeć. Pierwszy raz spotkała De La Ruę, syna byłego prezydenta Argentyny, w 2000 roku

„ Zobaczyłam go z daleka i powiedziałam do siebie – to mężczyzna mojego życia. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Po 9 latach kocham go bardziej i bardziej każdego dnia. Jest dobrą osobą, jest inteligentny, seksowny, wrażliwy i zabawny. Jest lojalnym kompanem, pomógł mi się stać lepszą kobietą osobiście i zawodowo. Myślę, że również mu pomogłam w tych samych sprawach dlatego ciągle ze sobą jesteśmy. O co więcej mogłabym prosić?”

Większość kobiet poprosiła by o pierścionek ale ich związek bardzo przypomina związek Johnny-ego Deppa i Vanessy Paradis i nie musi być przypieczętowany przez kościół ani urząd stanu cywilnego.

„Dlaczego naprawiać coś co nie jest zepsute?” mówi Shakira układając sobie włosy w koczka. „Antonio i ja mamy świetny związek. Nie jest idealny, ale jesteśmy bardzo zżyci jako para ze sobą i nie wiem jak jeszcze bardziej mielibyśmy się zbliżyć poprzez podpisanie papierku. To przerażające jak czasem te rzeczy potrafią zrujnować to co jest dobre, statystycznie mówiąc. Lubię myśleć o sobie jak o jego dziewczynie na wieki. Mogłabym pozostać w tym stanie na zawsze. I marzę o wychowywaniu jego dzieci. Ja chciałabym dwójkę, on trzy.” Dodaje Shakira i brzmi jak dziewczyna, która przygotowuje album dla swojego pierwszego dziecka już od 12 roku życia.

Gdy Escalade dojeżdża do lotniska Teterboro, Gaby mówi, że muszą już iść ale Shakira naciska by dała nam jeszcze kilka minut.

„Czasami w nocy myślę o sobie i wyobrażam sobie siebie z wielkim brzuchem. Chcę mieć wielki brzuch, pragnę tego.”

Jednak macierzyństwo jest wciąż dla niej zagadką („Nie sądzę by ktoś był w stanie się do tego przygotować. To po prostu się dzieje.”) Wydaje się, że im więcej czasu Shakira spędza z dziećmi z fundacji Pies Descalzos, tym więcej myśli o swoich własnych. Ale ta koncepcja musi poczekać, przynajmniej do czasu aż zakończy trasą koncertową i skończy promocję swojego pierwszego perfumu.

Shakira wysiada z samochodu dodając

„Antonio pochodzi z rodziny, w której miał dwójkę rodzeństwa, dlatego chcę trójkę. Ale ja uważam, że nie ma czasu! Ja mam 5000 dzieci o których muszę ciągle myśleć a 5002 to chyba dobra liczba, czyż nie?” Dla większości ludzi byłoby to za dużo ale dla La Petiza jest w sam raz.


Wrześniowy Cosmopolitan [TŁUMACZENIE POLSKIE]
» 04 września 2014 » Jogi

Specjalne podziękowania dla RAFAŁA

Shakira

Kobieta, która zasługuje na wszystko (i to ma)

Tak! Wkrótce zostanie mamą. Podczas, gdy cieszy się swoją drugą ciążą, najgorętsza latynoska piosenkarka opowiedziała nam o swoich obawach i rozwiązaniach, które odnalazła oraz o tym jak przeszła drogę, aby zrozumieć, że w końcu ma praktycznie wszystko.

Mówi się, że nie można mieć w życiu wszystkiego, ale patrzymy na Ciebie i wygląda na to, że udało Ci się to osiągnąć. Czy tak jest?

Mmm… Nie, na przykład, nie mam wystarczająco dużo czasu, nie udaje mi się nadrobić zaległości. Ale wydaje mi się, że jest to moment najbardziej kompletny w moim życiu. Taka jest rzeczywistość. Miałam etapy, w których byłam bardzo szczęśliwa na drodze profesjonalnej, a jednak nie realizowałam się w życiu osobistym, a dziś mogę powiedzieć, że dotarłam do takiego punktu w życiu, w którym cieszę się większą równowagą.

W takim razie, to tak jakby mieć wszystko.

Tego nie mogę powiedzieć. Zawsze jest coś, czego brakuje, zawsze jest do czego dążyć osobiście i duchowo.

Ale jesteś w momencie wielkiego dostatku, zakochana, szczęśliwa, zafascynowana karierą. Chciałoby się wiedzieć, jak dotrzeć na taką drogę?

Kroczy się z wiarą, wierząc, że zasługuje się na coś więcej, trzeba powiedzieć, na szczęście. I czasem podejmujemy w życiu decyzje przeciwko samym sobie i własnemu szczęściu, poprzez dużo pracy, dyscypliny i poświęceń, dotarłam do realizowania się w pracy, i w życiu osobistym również był proces, wewnętrzna podróż, poszukiwania duchowe i w życiu samym sobie to co pozwoliło mi dotrzeć do znalezienia tego, co naprawdę było najcenniejsze w moim życiu: prawdziwej miłości… Co w końcu jest najważniejsze w moim życiu. Walczyłam o niego, walczyłam, aby mieć miłość.

I wycierpiałaś swoje, jak wszystkie.

Człowieku! Oczywiście, że wycierpiałam! Byłam ofiarą rozczarowania wiele razy, ale życie ma też swoje nagrody.

Dobrze, teraz my, wszystkie kobiety, którym łamie się serca, chcemy wiedzieć jak potem napisać piosenki, jak Ty to robisz…

(Śmiech) Prawda jest taka, że piosenki, które napisałam, były moimi najlepszymi terapeutami.

W co wierzysz?

Wierzę w rodzinę, wierzę, że jeśli masz za kim podążać w życiu, komu możesz ufać, tej osobie nie możesz pozwolić odejść. Musisz zrobić wszystko co w twojej mocy, żeby ją zatrzymać.

Ale też myślę, że jeśli pojawi się ta osoba, której możesz zaufać, nie chcesz jej zatrzymać, bo wiesz, że przy tobie zostanie, prawda?

Oczywiście. Mówię o tym metaforycznie. To co chcę powiedzieć to kiedy odnajdziesz, komu ufasz, czy to przyjaciel, para czy kolega z pracy, trzeba o niego dbać, doceniać i trzymać blisko.

Kim są osoby, którym najbardziej ufasz?

Moi rodzice, Gerard, teściowie… I w pracy także mam fantastyczną ekipę, zajęło mi wiele lat, aby mieć dookoła siebie ludzi, którym można ufać, wierzyć, że robią swoje zadania dobrze i z najlepszymi intencjami, i miałam każdego u swego boku.

Zmieniając temat, z trzech słów, które definiują Dziewczynę Cosmo, „zabawna”, „seksowna”, „odważna”, które przeważa w Tobie?

Myślę, że zabawna.

Nad którą z tych cech musiałaś pracować najbardziej? (Jeśli powiesz, że „seksowna” to nie uwierzę)…

Dobrze, bycie seksowną wymaga najwięcej pracy: makijaż, fryzura, produkcja. Chociaż myślę, że kobieta jest seksowna, kiedy wierzy w siebie, prawda? Wiara w siebie jest superważna, aby pokazać obraz kobiety pewnej siebie. Nie mogę powiedzieć, że jestem najpewniejszą siebie kobietą na świecie, bo nie jestem; jak wszystkie, mam swoje niepewności i nad nimi pracuję. Nie jestem sexy każdego dnia.

Co jest Twoją „piętą Achillesa”?

Wydaje mi się, że waga, zawsze pojawia się ten temat, zwłaszcza jeśli ktoś lubi jeść tyle co ja. Utrzymać wagę jest ciężko, przede wszystkim podczas ciąży. Trudno jest odzyskać figurę, ale zawsze też trzeba próbować prowadzić się zdrowo.

Pomówmy trochę o perfumach „Rock”, które wkrótce pojawią się w sklepach. Wiem, że byłaś bardzo zaangażowana w cały proces.

Tak naprawdę zawsze brałam udział w procesie tworzenia moich zapachów. Spotykałam się wiele razy z chemikami, którzy przygotowują formuły, z ludźmi od opakowań, od reklamy, od nazw, absolutnie wszystko. Myślę, że perfumy są zbyt osobiste, żeby zostawić je w rękach firmy, z ludźmi, którzy nie znają twoich upodobań. Ważne jest pracować w ekipie, ale być głęboko zaangażowaną.

W tej chwili, jak pachnie Twoje życie? Jakie są Twoje nuty na wejście i wyjście?

W dzień to zapach dziecka, nocą piżmo, jaśmin i wanilia.

Jak myślisz, która z cech pomogła Ci najbardziej dotrzeć tu gdzie jesteś?

Wytrwałość. Jestem bardzo oddana swoim projektom i kiedy wierzę w coś, idę w to na całość i nie wypuszczam z ramion dopóki ciało mi na to pozwala

Gdybyś mogła przenieść się w czasie i spotkać się z tą dziewczyną, która śpiewała „Pies descalzos”, co byś jej powiedziała?

Żeby dobrze zapięła pas, bo właśnie zaczyna się jej najbardziej szalona podróż w życiu (śmiech).

I ona by Ci uwierzyła? Taki był plan?

Na pewno by uwierzyła. Taki był plan.

Ale wyobrażam sobie, że to jeszcze nie jest meta…

Nie, do mety nie dotarłam. Czuję jak jedna z tych alpinistów, którzy zawsze próbują zdobyć jakiś szczyt i nie docierają. Jestem wieczną alpinistką na bardzo wysokiej górze, której czubka jeszcze nie widziałam, ale przeczuwam.

Jak to sobie wyobrażasz?

Tak naprawdę to teraz oddaję się cieszeniu się z tej drogi. Nie mam już takiej obsesji na punkcie szczytu jak wcześniej, myślę, że są ważniejsze rzeczy w życiu, jak na przykład moi towarzysze.

Czemu zawdzięczasz tę nową perspektywę? Może macierzyństwu?

Dało mi to trochę więcej rozsądku, tak myślę. Ponieważ dążyć do mety całe życie i tak jakby nie było innych ważnych rzeczy, nie jest zdrowe. Macierzyństwo dodało mi zdrowia w wielu aspektach.

Tak naprawdę, jak myślisz, Milan będzie piosenkarzem czy piłkarzem?

Nie mam najmniejszego pojęcia, jednak jedyne czego sobie życzę, to żeby miał pasję do czegoś w życiu. Żeby coś sprawiało, że będzie wstawał wcześnie rano z myślą, że realizuje swoje osobiste marzenie, nie ważne jakie.

Jaka jest Twoja ulubiona wersja Shakiry?

Chyba kobieta zakochana. Bo jako matka wciąż się doskonalę z tego co widzę, prawda? Wciąż chcę być lepsza, wciąż się pytam czy robię to dobrze… I wydaje mi się, że będę siebie o to pytać zawsze (śmiech). Dla odmiany, widząc siebie zakochaną jest stanem ciągłym i nie ma pytań, odpowiedź po prostu istnieje… Jesteś żywą odpowiedzią

Jak się utrzymuje miłość ze swoim partnerem kiedy już macie dzieci? Niektórym kobietom przytrafia się, że macierzyństwo zastępuje kobiecość…

Tak, tak to prawda. To też zależy od sytuacji osobistej. Kiedy masz dokoła siebie rodzinę lub wsparcie, jest o wiele łatwiej zachować momenty prywatności z Twoim partnerem. Także kim ja jestem, aby mówić tym kobietom jak się utrzymuje tę miłość żywą? Myślę, że ważna jest wola. Przed poczęciem syna, miałam jasność, że para jest rdzeniem rodziny i trzeba o nią dbać z całych sił. I jestem tak oddana mojemu partnerowi, jak mojej pracy.

Wiem, że jesteś wielką aktywistką na rzecz pokoju, a w tej chwili świat wydaje się być w totalnym chaosie. Podejrzewam, że, jak każdą inną osobę, boli Cię to.

Jasne, to bardzo bolesne widzieć sytuację konfrontacji tu, czy w jakiejkolwiek części świata. Jest tyle miejsc na świecie, w których panuje kryzys humanitarny… Ja zdecydowałam, już we wczesnym wieku, wspomagać edukację, bo wierzę, że to forma zagwarantowania przyszłości w dostatku i w pokoju. Świata, w którym wszyscy będą mieli takie same możliwości i wiem, że to dzięki edukacji, dlatego poświęciłam swoje życie tej walce moich własnych interesów w muzyce i zawodowo.

Na koniec, nie mogę uniknąć tego pytania, czy to prawda, że Milan wkrótce będzie miał braciszka?

Tak, prawda jest taka, że jestem w ciąży.