EL DORADO

posłuchaj utworów z najowszego albumu

ostatnia aktualizacja strony 2 miesiące temu

Shakira : „Mój umysł jest zawsze w trybie czuwania. Śpię mniej niż wielu ludzi.”

Jak czułaś się podczas podróży na szczyt G20 w Hamburgu i biorąc udział w “Global Citizen Festival”?
Występowałam z Coldplay i jestem ich wielką fanką, więc czułam się jak dziewczynka w sklepie ze słodyczami.

Czy nauczyłaś Chrisa Martina śpiewać po hiszpańsku?
Tak, byłam jego trenerem i myślę, że świetnie mu poszło. Właściwie był to jego pomysł, aby śpiewać po hiszpańsku. Przyjechał do Barcelony na próby, mieliśmy na to mało czasu. Mieliśmy nadzieję, że ludziom spodobają się te piosenki i tak też było …

W “Me Enamoré” śpiewasz „jedno, drugie Mojito”.. o czym to jest?
To jak strona z mojego dziennika. Opowiada, o tym jak spotkałam Gerarda (Piqué), ojca moich dzieci. Co czułam i co myślałam. O tym szczególnym momencie, który zmienił moje życie.

To było siedem lat temu …
Prawda. Teraz jesteśmy rodziną z dwójką dzieci i wszystko jest perfekcyjne.

Czy powiedziałaś Gerardowi, że piszesz piosenkę, o tym jak się w nim zakochałaś?
O nie, takich rzeczy nie możesz przewidzieć. Po prostu się dzieją. Budzisz się, masz pomysł, o czym chcesz pisać i co chcesz powiedzieć i po prostu to robisz.

Inna twoja piosenka “Coconut Tree” też jest o tobie i Gerardzie?
Tak, to prawdziwa historia. Na tym albumie jest wiele autobiograficznych i osobistych utworów. Dlatego ten album jest bardzo szczery i jest jednym z tych, którego produkcja sprawiła mi wiele radości. Ten album dał mi też możliwość powrotu do koncertowania w ramach trasy koncertowej. Jestem bardzo szczęśliwa i podekscytowana. Teraz zdaję sobie sprawę, że mam tyle piosenek, które publiczność może ze mną śpiewać. Dopiero teraz widzę jak ogromny posiadam repertuar.

Z nowym albumem i trasą nauczysz wielu ludzi hiszpańskiego, jest na nim wiele hiszpańskojęzycznych utworów…
Prawda. Wielu moich fanów nauczyło się hiszpańskiego słuchając moich piosenek. Chris Martin powiedział mi, że słuchał mojej muzyki i trochę się nauczył.

W “Coconut Tree” wspominasz o wehikule czasu.. czy chciałabyś przenieść się do początku twojej znajomości z Gerardem?
Oh, w tych pierwszych dniach było tyle magii. Gdy zaczynasz kogoś poznawać w pierwszych dniach dowiadujesz się codziennie czegoś nowego, ale ja ciągle nie opuściłam tego etapu. Najwspanialsze w byciu z Gerardem jest to, że codziennie mnie zaskakuje. Cały czas rozwija się jako osoba. Jest wspaniałą osoba zarówno jako ojciec i partner. Moja miłość do niego wciąż wzrasta.

Jeśli jesteś szczęśliwa i zakochana to wszystko przychodzi łatwo i naturalnie? Nie musisz nad tym zbytnio pracować …
Jest łatwo jeśli masz kogoś takiego jak on. Potrafi radzić sobie z tak skomplikowaną osoba jak ja. Rozumie mnie i akceptuje taką jaka jestem. Nie chce mnie zmieniać. Ja sama chcę stale się zmieniać.

Czy jesteś szczęśliwa będąc skomplikowaną istotą?
To nie był mój wybór. Skomplikowana osoba skupia się na szczegółach. Ja staram się skupiać na drzewie, a Gerard na całym lesie, ale potrafi sprawić, że ja też dostrzegam las.

Jesteś matką, aktywistką, piosenkarką, partnerką. Masz co robić. Czy bycie skomplikowaną osobą pomaga poradzić sobie ze skomplikowanymi sytuacjami?
Jest to jakaś zaleta. Mój umysł jest zawsze w trybie czuwania. Śpię mniej niż wielu ludzi.

Ile czasu śpisz?
Chciałabym, żeby było to 8 godzin, ale zazwyczaj to tylko 6 godzin.

Eksperci twierdzą, że sześć godzin wystarcza …
To prawda, ale żyję z taką intensywnością, że dwie dodatkowe godziny mi pomagają.

Wspominałaś o drzewach i lesie – na okładce singla “Me Enamoré” przytulasz drzewo. Dlaczego?
To zdjęcie zostało zrobione akurat w momencie, gdy właśnie poznałam Gerarda. Wyruszałam w trasę i czułam się świetnie. W moim sercu nastąpiła pewnego rodzaju eksplozja. Dosłownie przytulałam drzewa świętując znalezienie miłości. To zdjęcie znalazłem w moim albumie fotograficznym i uważał je za idealną okładkę singla.

Masz dwójkę dzieci Milana (4) i Sashę (2), czy dołącza do ciebie w czasie trasy?
Tak, dołącza do mnie, ale nie podczas całej trasy. Muszą chodzić do przedszkola i spędzać czas z tatą.

Twoje dzieci bardziej interesują się piłką nożną czy muzyką?
Na razie i tym i tym. Interesuje je sport i muzyka, ale za wcześnie, aby coś stwierdzić. Może zostaną dentystą lub doktorem.

Na początku tego roku skończyłaś 40 lat. Czy to coś dla ciebie znaczy?
Czuję się wdzięczna. Wielu fanów było przez lata ze mną i dalej są. Jestem bardziej niż kiedykolwiek wcześniej podekscytowana robieniem muzyki.

Uczestniczyłaś w ślubie Lionela Messiego. Czy złapałaś ślubną wiązankę?
Oh, musiałam przegapić tę część … (śmiech)


Nowy wywiad Shakiry dla Univision
» 17 kwietnia 2017 » Percabeth

Przy okazji konferencji prasowej na Camp Nou 28. marca Shakira udzieliła wywiadu dla Univision. Przeprowadziła go Chiquinquira Delgado. Kolumbijka opowiadała między innymi o swoim najnowszym singlu ,,Me Enamore”, swoim życiu rodzinnym oraz swojej fundacji.

To film z wywiadu, niżej zamieszczam przetłumaczone wypowiedzi Shakiry. 

O ,,Me Enamore”

Cóż, napisałam ją bo… bo chciałam opowiedzieć historię o tym jak poznałam Gerarda i jak zakochałam się w nim. Zrobiliśmy wideo z tekstem, więc ludzie mogą oglądać i śpiewać jak w karaoke. Okazało się to naprawdę fajne.

 

O tym jak wybiera piosenki

Hmm… Muszę ją czuć. Muszę się czuć z nią związana. Musi mieć coś „mojego”. Myślę, że moje piosenki są miejscem w którym zbieram ekspresje. To mój sposób, by wyrazić moje pomysły, moje myśli, moje emocje. Są dla mnie terapią. Wiem, że pisane leczy mnie z ciążących mi problemów

 

O swoich początkach w świecie muzyki

To prawda, że zaczęłam moją karierę bardzo młodo, bo gdy miałam tylko 10 lat zaczęłam występować i oszczędzać z tego jakieś grosze. Gdy miałam 15 lat, kupiłam sobie pierwszy samochód za te drobne oszczędności, które zbierałam od mojego początku w muzycznym świecie. Mając 13 lat wydałam pierwszy album i traktowałam to bardzo zabawnie. Dla mnie to nie była zabawa. Muzyka była moją pasją i dobrze wiedziałam, że to jest to co chcę robić do końca życia. Myślę, że to sprawiło, że miałam trochę łatwiej, a z drugiej strony trudniej, ponieważ być może ominęło mnie kilka momentów z czasów gdy dojrzewałam, etapów w których być może powinnam być bardziej szalona… beztroska.

 

O balansowaniu między karierą a rodziną

Cóż, kończę o północy jak ścierka; jestem bezużyteczna! Lecz prawda jest taka, że dobrą rzeczą, której uczysz się jako mama jest stanie się zorganizowaną. Moje dzieci trzymają mnie w ryzach. Mają swoją rutynę i plan. Nie jestem tą osobą, którą byłam gdy miałam 26 lat i żyłam tylko dla siebie, byłam centrum mojego wszechświata. Byłam początkiem i końcem mojego świata. Teraz to moje dzieci są moim priorytetem i muszę trzymać się grafiku i być punktualna. Jeśli idę do studia, mam tylko cztery godziny na pracę, bo oczywiście muszę odebrać Milana, albo zabrać go na trening piłki nożnej, albo muszę opiekować się Sashą. Mam również tysiące innych spraw, jak moja fundacja, albo no wiesz, Gerard (śmiech).

To za dużo spraw. To prawda, że my kobiety jesteśmy jak żonglerzy. Mężczyźni nigdy nie daliby rady. Oni potrafią robić tylko jedną rzecz naraz. Jeśli żują gumę, nie potrafią przejść przez ulicę. Nie są skoordynowani.

 

O ostatnich projektach zawodowych.

Czułam się jakbym już go (Prince Royce’a) znała, ponieważ dużo się wcześniej kontaktowaliśmy (Shakira i Prince Royce poznali się dopiero na planie teledysku). Z Malumą spotkaliśmy się w Barcelonie. Spotkaliśmy się tutaj, pracowaliśmy tutaj razem kilka dni i w tym czasie stworzyliśmy 3, znaczy 2 piosenki. Ale z nimi miałam wiele chemii, a to jest ważne w duetach, by były udane. Miałam wielkie szczęście, bo oboje są niesamowitymi artystami. I Carlos Vives, który był niczym spłacenie długu, który miałam wobec siebie i mojego państwa, by nagrać coś z nim, a on jest najlepszym ambasadorem naszego folkloru i kultury. Miałam wobec niego wielki szacunek i uwielbiałam pracować z nim nad „La Bicicleta”. To co teraz mam, to solowa piosenka i jeszcze kilka innych solowych piosenek, które odkryjecie, gdy wydam nowy album. Teraz jestem strasznie podekscytowana „Me Enamore”. ,,Deja Vu” pozostaje na listach przebojów i ,,Chantaje” również. Ale teraz ,,Me Enamore” to moje oczko w głowie.

 

O trasie koncertowej

Już niedługo. Wciąż nie mogę ogłosić dat, ale jestem tym bardzo podekscytowana. Myślę, że to będzie najlepsza trasa w mojej karierze, ponieważ czuję, że mam bardzo jasny pomysł jak to ma wyglądać. Minęło sporo czasu od kiedy ostatnio koncertowałam, więc to będzie bardzo potężne i intensywne pojednanie z fanami.

 

O Milanie i Sashy

Oboje bardzo lubią sport, bo wcześnie ich z nim zapoznaliśmy. Milan ma również muzyczne skłonności, ale on jest pasjonatem piłki nożnej. On woli nie zjeść lodów, żeby móc spędzić więcej czasu trenując. Ma tylko cztery lata i jest bardzo poważny jeśli chodzi o tą dyscyplinę. Nie wiemy kim nasi synowie zostaną w przyszłości, ale chcę dać im wszystkie możliwości i środki by pomóc im dobrze bawić się ucząc, co jest bardzo ważne. Uczą się wiele rzeczy i dobrze się przy tym bawią. I cóż, w przyszłości zdecydują co chcą robić i to oczywiście nie musi być sport ani muzyka. To ma być ich wybór, ale chcę by byli jej pasjonatami i czerpali z niej radość.

 

O tym co dało jej macierzyństwo

…Doświadczenie, dużo radości i śmiechu. Hm… Sprawiło, że żyję mniej egoistycznie. Myślę, że zawsze byłam osobą,  którą można uważać za rozsądną, ale myślę, że nauczyło mnie o priorytetach i rzeczach, które tak naprawdę się liczą.

 

O tym kto i jak tańczy w jej domu.

Myślę, że Gerard tańczy pięknie. Myślę, że wszystko co robi jest piękne. (śmiech). On twierdzi, że nie jest obiektywna. (…) W domu tańczę ja, oczywiście. Sasha też dużo tańczy.

 

O tańcu

Są tańce i tańce. Są tańce zaplanowane, są tańce z choreografii, są tańce, które przeżywasz i doświadczasz w całkowitej wolności. Są tańce pod prysznicem i tańce przed milionami ludzi. Ale tak, taniec jest jak terapia, dla każdego, nie tylko mnie albo profesjonalnego tancerza. Mówi się, że należy tańczyć i śpiewać, nieważne czy jest się w tym dobrym.

 

O tym jak przeżywa mecze Gerarda

Nigdy aż tak bardzo jak gdy Milan gra w czasie jego treningów z innymi czterolatkami. Zazwyczaj jest wtedy niepewna cisza, ponieważ wiesz, Katalończycy są bardzo powściągliwi, cisi i ja jestem tam jedyną osobą, która krzyczy ,,Tak, strzelaj! Podaj piłkę, podaj piłkę!” i wszyscy patrzą na mnie jakby chcieli powiedzieć ,,Co jest nie tak z tą kobietą?”. Jestem totalną wariatką gdy Milan gra z innymi czterolatkami.

 

O tym jak inne dzieci ze szkoły Milana reagują na Shakirę

Mówią ,,cześć”, albo posyłają całuski. Milan też mówi ,,cześć” i macha. Żyjemy z tym naturalnie. Milan wie, że jest dużo ludzi, którzy lubią moje piosenki i dlatego witają się z mamusią, albo lubią jak tatuś gra i dlatego witają się z nim.

 

O dorastaniu dzieci Shakiry z jej sławą

Oni są bardzo towarzyscy i kochający, jeśli chodzi o innych ludzi, dlatego, że żyją bardzo normalnie i z dużą ilością szacunku. Chodzą do normalnej szkoły, z ich mundurkiem. To szkoła z wieloma wartościami i to jest bardzo ważne. Nigdy nie chciałam, żeby poszli to elitarnej szkoły. Chcę by żyli tak normalnie jak to możliwe,  tak bardzo jak normalnie może być gdy jesteś synem Gerarda Pique i Shakiry.

 

O chorobie Sashy

Teraz ma się bardzo dobrze. Idealnie. Ale wiele przecierpiałam, jak możesz to sobie wyobrazić. Matka gdy jej dziecko jest chore… To dlatego powiedziałam ci, że dzieci zmieniają twoje priorytety i sprawiają, że rozumiesz co jest tak naprawdę ważniejsze od innych rzeczy, ponieważ świadomość, że z twoimi dziećmi wszystko w porządku i są szczęśliwe i zdrowe, jest bardzo ważne. Ale teraz Sasha ma się dobrze.

 

O tym jak rodzice nauczyli ją bycia dobrym człowiekiem.

Kiedy szłam do szkoły moja zawsze mówiła rzeczy jak ,,weź dwa ołówki, bo może ktoś inny będzie potrzebował” ,,Weź dodatkową gumkę na wypadek gdyby jeden z twoich kolegów z klasy nie miał ani   jednej.” Zawsze starała się zaszczepić we mnie poczucie troski o innych i uprzejmości. Czasem widzę siebie, z moimi własnymi dziećmi i czuję to samo. Chcę ich nauczyć tego samego. Ale tak, tym co zmieniło moje postrzeganie życia były inne dzieci, dzieci, które były sierotami i nie miały dostępu do edukacji i nie mogły spełnić podstawowych potrzeb. Kiedyś, gdy miałam 7 albo 8 lat moi rodzice zabrali mnie do parku w Barranquilli i pokazali osierocone dzieci wąchające klej, żeby nie czuć głodu i przeżyć zimną noc. Wywarło to na mnie wielkie wrażenie i tego dnia, w tym wieku postanowiłam zrobić coś dla tych dzieci. Myślę, że to uczyniło mnie wrażliwą w sposób, który potem odbił się na mojej pracy z fundacją.

 

O swojej pracy na rzecz edukacji

Mam świetną wiadomość, chodzi o to, że ja wraz z moją fundacją i FC Barceloną mieliśmy możliwość zebrania funduszy i środków by otworzyć nową szkołę w Kolumbii, w moim rodzinnym mieście Barranquilla, w dzielnicy w której jest wiele ubóstwa, gdzie 20% dzieci żyje w notorycznym ubóstwie. Więc z t nową szkołą będziemy mogli nie tylko pomóc im z edukacją ale i żywieniem oraz rozwinąć programy, które dadzą im ,,środki do życia” dla nich ich rodziców, a także związać ich życie z piłką nożną, która jest bardzo ważnym elementem, zwłaszcza w rozwoju krajów, w miejscach pełnych konfliktów i  społecznego chaosu jak to, ponieważ to również sposób by nauczyć ich wartości, pracy zespołowej… a wszystkie te rzeczy są kluczowe gdy starasz się rozwinąć i zaoferować dobrej jakości edukacyjny program: musisz zintegrować wiele różnych aspektów. Nie tylko edukacja, ale również żywienie, ponieważ dziecko nie będzie w stanie się uczyć z pustym brzuchem. Albo bez innych programów, które zaangażują resztę społeczeństwa. Więc nasze szkoły mają otwarte drzwi nie tylko dla dzieci, ale również dla rodziców, dla młodych ludzi w społeczeństwie, którzy czasem nie dostali się do szkoły, bo brakowało miejsc, ale wciąż mogą korzystać ze sportowych programów. Również, żeby utrzymywać całe społeczeństwo zaangażowane i stawianie dzieci w centrum i jako absolutny priorytet.

Pozostaje wiele rzeczy do zrobienia, marzę o tym, że mogłabym zrobić więcej. To zobowiązanie i zadanie, które lubią, bo praca dla edukacji jest bardzo cenna i dodająca otuchy, ponieważ każde peso, każdy dolar, który zainwestujesz w edukację… hm… to nie strata pieniędzy. To inwestycja. To nie praca charytatywna to socjalna inwestycja i inwestycja w ludzi. Widzimy krótko i długodystansowe skutki. Nie musisz czekać 50 lat, żeby zobaczyć efekty wszystkich starań, wszystkich zainwestowanych pieniędzy,  całego czasu zainwestowanego w te projekty. Wręcz przeciwnie, widzisz natychmiastową transformację w społeczeństwie w którym otworzysz nową szkołę, gdzieś gdzie wcześniej nie był niczego. Wiele miejsc w Kolumbii w których pracowaliśmy  było historycznie porzucone przez rząd, jak ,,El Choco”. To wciąż bardzo trudne by tam edukować. To jedno z największych wyznań z jakimi ja i moja fundacja się zmierzyliśmy, ponieważ el Choco było kompletnie porzucone. W miejscu w którym pracowaliśmy nie było czystej wody, elektryczności ani brukowanych dróg. Dzieci musiały przekraczać strumyk by dotrzeć do szkoły każdego dnia. Ta sytuacja była nieludzka i gdy zbudujesz szkołę w takiej społeczności, zaczynasz widzieć zmiany. Wkrótce rząd zaczął doprowadzać tam elektryczność, budować drogi. Lecz tu nie chodzi tylko o infrastrukturę; społeczeństwo samo doświadczyło metamorfozy gdy zaczęli się angażować, a dzieci stały się centrum społeczności, centrum dla każdego. Rodziny zaczęły działać w zupełnie nowy sposób.

Edukacja jest największą szansą. Nie możemy mieć pokoju, sprawiedliwości, sprawiedliwości i stabilności jeśli możliwości nie są równo dostępne dla wszystkich, edukacja jest możliwością, która czyni nas równymi. Nieważne skąd jesteś, jakiej rasy i religii jesteś. Jeśli masz możliwość pójścia do szkoły, masz szansę na udane życie. Jeśli otrzymujesz edukację dobrej jakości i otrzymujesz wyżywienie, możesz rozwijać się prawidłowo, twój mózg i ciało mogą rozwijać się prawidłowo.


Urodziny Shakiry
» 03 lutego 2017 » Percabeth

Wczoraj, 2. lutego kolumbijska piękność obchodziła swoje 40 urodziny! Z tej okazji życzymy Shaki i jej fanom wszystkiego co najlepsze ♥

Urodzinowy poranek Shaki spędziła w szpitalu Sant Joan de Déu w Barcelonie, gdzie spotkała się z chorymi na raka fanami. Zdjęcia znajdziecie w naszej galerii 

 

   

 Później Shak i Gerad, który również miał okrągłe, 30 urodziny świętowali razem z bliskimi na przyjęciu.

   


Gerard o Shakirze
» 14 października 2016 » Percabeth

Życiowy partner Kolumbijki udzielił ostatnio obszernego wywiadu dla TV3. Piłkarz poinformował między innymi, że za jakiś czas usłyszymy nową piosenkę Shakiry o nim, w którym jest jedno słowo po katalońsku i, że bardzo mu się ona podoba Niżej zamieszczamy kilka fragmentów w których wspomniał o Shaki i ich rodzinie:

Kiedy pierwszy raz spotkałem Shakirę nagrywaliśmy teledysk Waka Waka w Madrycie, przed Mistrzostwami Świata. Poprosiłem ją o numer telefonu.

Shaki pojechała do Południowej Afryki przed nami (tj. reprezentacja Hiszpanii), ponieważ śpiewała na Ceremonii Otwarcia. Napisałem do niej z pytaniem o pogodę, ponieważ mieliśmy tam przyjechać za kilka dni.

To typowe, głupie pytania które zadajesz z myślą o odpowiedzi typu ,,Jest zimno, weź kurtkę”. Ale ona napisała długą wiadomość, z detalami dotyczącymi pogody o każdej porze dnia. Pomyślałem ,,Jezus, to nie jest normalne” Zaczęliśmy ze sobą pisać.

Wiedziałem, że będzie śpiewać na Ceremonii Zamknięcia i powiedziałem jej, że wygram finał, żeby znowu ją zobaczyć. I wygrałem i kiedy to się stało zobaczyliśmy się po raz drugi.

Gerard wyjaśnił, że od początku brali tą relację na poważnie:

To nie mogła być po prostu kilkudniowa przygoda. Ona była wtedy w związku, który musiała zostawić w tyle i zacząć od nowa. Wiedzieliśmy, że robimy dobrze. Minęło już 6 lat.

Na razie nie mamy planów dotyczących ślubu, ale zdecydowaliśmy się na dziecko bo wszystko jest między nami dobrze. Wzięcie ślubu to ważna decyzja o którą jestem spokojny, bo wiem, że ona jest miłością mojego życia.

Co do ślubu został również spytany, czy odbyłby się on w Barranquilli. Gerard stwierdził, że raczej nie.

Na początku chciała mieszkać w Stanach, ale teraz nie chciałaby wyjechać z Barcelony.

Na pytanie o umiejętności kulinarne Shaki, odparł:

Broni się, ma kilka popisowych dań.

Gerard potwierdził również, że piosenki Shaki „23” i „La Bicicleta” są o nim.
Powiedział też co nie co o Milanie.

Kiedy Milan widzi nas podpisujących autografy też chce to robić. Nie rozumie tego i myśli, że wszyscy rodzice to robią.

Milan zna numery wszystkich piłkarzy od kiedy miał półtora roku.


EDIT: Dodaję jeszcze kilka cytatów dotyczących Shaki z tego wywiadu

Piosenka ,,Boig Per Tu” była niespodzianką z okazji naszej rocznicy. Nagrała ją dla mnie bo zawsze jej mówiłem, że ten utwór dużo dla mnie znaczy. Jeden z jej przyjaciół pomógł jej z wymową, i wyszło bardzo dobrze”

Shaki rozumie kataloński perfekcyjnie, ale nie potrafi po nim mówić doskonale.

Ja i Shakira w domu jako duet? Zdecydowanie nie, śpiew jest jedną z tych rzeczy których nie potrafię robić.

Zawsze lubiłem jej muzykę. Jest jednym z tych artystów, którzy nie mają tylko jednego czy dwóch hitów, ale wiele niesamowitych utworów


Shakira w Miami
» 23 lipca 2016 » Diana

Shakira odpowiada na pytania ojca
» 24 czerwca 2016 » Percabeth

Mamy nadzieję, że złożyliście wczoraj życzenia swoim tatom. W Hiszpanii również był niedawno obchodzony dzień ojca. Z tej okazji William Mebarak przeprowadził krótki lecz bardzo piękny wywiad z córką. Rozmawiali między innymi o oczach Milana i Sashy, o Kolumbii i więzi Shak z rodzicami.

Za tłumaczenie dziękujemy Asi

Od małego muzyka jest twoją pasją. Czy teraz masz jakiś powód by ją zostawić?

Nie, wręcz przeciwnie, mam teraz więcej powodów, aby trzymać się jej trzymać. Liczę na to, że moje dzieci, twoi wnukowie będą mogli zobaczyć mnie na scenie i zrozumieć, że to ona prowadziła mnie przez całe życie. Chcę by zrozumieli, co to znaczy mieć powołanie, a następnie dowiedzieli się, że wszystko w życiu trzeba przejść, potrzebny jest do tego wysiłek, determinacja oraz dyscyplina, bo ta pasja właśnie tego wymaga.

Co jest twoim największym wspomnieniem z dzieciństwa?

To, że zawsze mogłam porozmawiać z Tobą, mamą. Nasze relacje były bardzo otwarte i zawsze towarzyszył im uśmiech. Obiady rodzinne przy których zawsze były przyjemne i konstruktywne pogawędki. To mnie wiele nauczyło w życiu. Zostaną na zawsze w mojej pamięci. Oczywiście jak w każdej rodzinie były i trudne chwile, ale przede wszystkim miłość dała mi to co mnie zbudowało i teraz mnie podtrzymuje.

Kiedy patrzysz w oczy swoich synów, Milana i Sashy, co w nich widzisz?

Przenikliwe czarne oczy Milana przypominają mi, że jest w nim bardzo dużo mnie. Oczy Sashy są jak rzeka Magdalena (rzeka w Kolumbii – przypis redakcji) – trochę szare, trochę brązowe, lekko zielone jak woda, są to oczy pełne pytań i miłości. Oboje wciąż odkrywają nie tylko świat ale i mnie. Chyba chcą wiedzieć o mnie jak najwięcej. Kim jestem, co czeka na nich w świecie i jestem gotowa ich tego nauczyć.

Jakimi zwyczajami z Kolumbii chcesz się podzielić z moimi wnukami?

Muzyką, jedzeniem, kolumbijskimi gadżetami, które zawsze przynosi babcia Nidia. Słowami, zwrotami. Ostatnio próbowałam wyjaśnić Milanowi pewien kolumbijski idiom. To zabawne widzieć dziecko mieszkające w Katalonii posługujące się kolumbijskim slangiem. Jestem pewna, że Milan bardzo czuje się Kolumbijczykiem. Zawsze naciskam na to, że to część ich tożsamości. Opowiadam o swoim kraju, a gdy Kolumbia gra mecze Milan zawsze zakłada koszulkę i im kibicuje. Jest wiele historii, które opowiadam im przed snem, historie o moim dzieciństwie, mojej szkole, otoczeniu, moich rodzicach, moim życiu – to niemal przymus poczucia kolumbijskiej dumy.

Czego nauczyłaś się od nas jako rodziców i czy przekażesz to swoim dzieciom?

Wszystkiego! Mama nauczyła mnie stymulacji talentów i umiejętności. Bycia odpowiedzialnym, poczucia obowiązku, myśleć o potrzebach innych oraz pomocy potrzebującym. Ty kochasz książki, wiedzę i pomysły. Staram się zaszczepić pomiędzy nimi harmonię podobną do tej jaką miałam między moim rodzeństwem . Odkryłam na twoim przykładzie, że sztuką nie jest się gniewać ale się pogodzić! Tak jak ty robiłeś to ze swoimi dziećmi, mam nadzieję, że moje nigdy nie pójdą do łóżka wściekłe, , bez urazy między nimi i że zawsze mogą liczyć na siebie nawzajem. To jedno z moich marzeń teraz. Na tym świecie nie ma nic ważniejszego niż rodzina.

Jako rodzice zawsze staraliśmy się towarzyszyć tobie w twoich najważniejszych chwilach. Jednak teraz odległość nie zawsze na to pozwala. Kiedy podejmujesz ważne decyzje czy przydaje ci się to, czego cię nauczyliśmy?

Mam zdrowy rozsądek i intuicję mamy. Dzięki tobie wiem, że przemysł rozrywkowy jest bardzo bezwzględny i mam po tobie do tego nosa.

Razem przeżyliśmy przyjemne jak i ciężkie chwile. Niektóre drzwi otworzyliśmy, niektóre zostały zamknięte. Czy w pewnym momencie pomyślałaś o porzuceniu swoich marzeń o byciu artystką i osiągnięciu sukcesu?

Nigdy. Nigdy nie miałam cienia wątpliwości. Dzień przed podpisaniem kontraktu z CBS, kiedy zmieniło się całe moje życie, pamiętasz moją rozmowę z lokalnym piosenkarzem, który przedstawił mi ciemną stronę tego przemysłu i przez niego nie mogłam spać całą noc. Miał rację, nie było różowo, ale było warto.

Co dostałaś od nas jako swoich rodziców i co zostanie z tobą na zawsze?

Zostanie serce, które potrafi kochać i przebaczać w świecie, gdzie obie te rzeczy są bardzo trudne.


Finał Copa Del Rey
» 23 maja 2016 » Percabeth

Wczoraj cała rodzinka Shaki pojechała do Madrytu wspierać drużynę Gerarda – FC Barcelonę na finale Pucharu Króla Hiszpanii (Copa Del Rey).

W naszej galerii znajdziecie zdjęcia z przybycia gromadki na stadion a w internecie także filmik.

    

 

Możemy także zobaczyć zdjęcia Shaki z synkami z trybun, kibicujących głowie rodziny

    

 

Po meczu Gerard zabrał dzieciaki na murawę, gdzie rodzinnie świętowali wygraną FC Barcelony.

    

We fragmentach filmiku zamieszczonego niżej widać Milanka i Sashę z tatusiem :)


Wycieczka do wesołego miasteczka
» 07 listopada 2015 » Percabeth

Wczoraj, tj. 6. listopada piłkarze FC Barcelony w ramach odpoczynku wybrali się z rodzinami do parku rozrywki Port Aventura, położonego w mieście Salou, około 90 km od Barcelony. Nie zabrakło tam oczywiście rodziny Pique-Mebarak w pełnym składzie.

Wszyscy bawili się wyśmienicie. W internecie możecie znaleźć nagranie na którym uwieczniono piłkarzy i ich dzieci, partnerki i w tym Shakirę, a w naszej galerii zdjęcia.


Edukacja Milana
» 07 października 2015 » Diana

Jak podaje kolumbijski portal El heraldo Milan, który ma dopiero 2 lata już uczęszcza do elitarnej szkoły w Barcelonie La Miranda. Miesięczne czesne wynosi 600 euro. Syn Shakiry bierze udział w projekcie 3+4. Program obejmuje naukę aż 7 języków! Obecnie Milan uczy się tam angielskiego, katalońskiego (drugi język używany w Barcelonie przez Katalończyków) oraz kastylijskiego (jeden z dialektów języka hiszpańskiego). Następnie pozna język francuski oraz niemiecki. W późniejszym czasie będzie uczył się również chińskiego oraz rosyjskiego. Podobno Shakira codziennie pisze do nauczycieli przez aplikację Whatsapp i wypytuje się jak idzie nauka Milanowi. Wygląda na to, że Milan nie będzie miał łatwo! Ale znając Shakirę i jej pasję do edukacji dzieci wcale nie jesteśmy tym zdziwieni ;)


Nowy dom
» 24 lipca 2015 » Mizey

Jak piszą media, od długiego czasu Shakira i Gerard „polowali” na zakup nowego domu w Barcelonie. Zależało im na pięknym ogródku i większej prywatności. Kupili  dom otoczony drzewami, położony na Avenida Pearson w Barcelonie.

pique-house-1-1437227788900

Podobno rok temu przedstawiono im ofertę kupna tego mieszkania za 11 milionów euro, a finalnie kupili je za ponad 5 milionów.  Gazety donoszą, że Gerard podpisał umowę w maju i rozpoczął tam remont, aby stworzyć dogodne warunki dla swojej rodziny. Jednym z sąsiadów rodziny Shakiry będzie kolega z drużyny Pique – Neymar Jr.

pique-house-2-1437227788895 pique-house-3-1437227788795